Rachunki za energię obciążają polskie portfele

PIE wskazuje w najnowszej analizie, że Polska znajduje się wśród krajów UE, w których nośniki energii stanowią najwyższy udział w koszyku konsumenta. Wyliczają, że łączne wydatki związane z energią elektryczną, paliwami płynnymi, paliwami stałymi, gazem oraz ciepłem wynoszą ponad 8 proc. budżetu przeciętnego gospodarstwa domowego. Jest to piąty wyniki wśród krajów UE-27.

Najwięcej pieniędzy w stosunku do innych opłat w obszarze nośników energii przeznaczamy w Polsce na energię elektryczną oraz ciepło – każdy z tych nośników energii ma blisko 3 proc. udział w koszyku konsumenta w naszym kraju. Analitycy PIE zauważają, że Polska jest jedynym krajem, w którym udział węgla w wydatkach przeciętnego gospodarstwa domowego przekracza 1 proc., co wskazuje na potencjał ograniczania wydatków na cele energetyczne dzięki poprawie termomodernizacji budynków mieszkalnych.

Poniższy wykres przygotowany przez Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) przedstawia udział nośników energii w koszyku konsumenta HICP na 2021 r. w krajach Unii Europejskiej (dane przedstawione w procentach).

Rosną ceny energii

Jak się okazuje, w 2020 r. przeciętne polskie gospodarstwo domowe wydawało o 4,9 proc. więcej na nośniki energii niż w 2019 r. Stanowi to wynik o 1,5 pkt. proc. wyższy niż ogólny wskaźnik inflacji CPI. Ceny nośników energii zanotowały tak wysoki wzrost po raz pierwszy od kilku lat – w latach 2016-2019 ich roczna dynamika cen wahała się między -2,6 proc. a 1,6 proc., będąc na poziomie niższym lub identycznym do ogólnego poziomu inflacji.

Eksperci PIE wyjaśniają, że wysoki wzrost cen nośników energii wynika przede wszystkim z  uwolnienia cen energii elektrycznej. Instytut przypomina, że w 2019 r. ceny energii zostały zamrożone dla części odbiorców grupy taryfowej G, wliczając w to gospodarstwa domowe. Ten sam rok był okresem wysokich wzrostów cen na rynkach hurtowych – średnia roczna cena sprzedaży energii elektrycznej na rynku konkurencyjnym wzrosła z 194 zł/MWh w 2018 r. do 245 zł/MWh w 2019 r. Przez wzgląd na to, że nie przewidziano kontynuacji  ustawowego zamrożenia cen energii w 2020 r., prezes URE wydał zgodę na podwyższenie taryf na energię elektryczną dla odbiorców z grupy G. W efekcie średnia cena energii elektrycznej dla odbiorcy w gospodarstwie domowym wzrosła z 0,49 zł do 0,54 zł netto/kWh osiągając najwyższy poziom od 2012 r.

W 2021 r. bez zmian

Już na jesieni 2020 r. było wiadome, że ceny energii elektrycznej w Polsce będą o wiele wyższe także w 2021 r. Podwyżki czują odbiorcy w gospodarstwach domowych, ale także przemysł energochłonny. Od stycznia na rachunkach pojawiła się nowa pozycja w części dystrybucyjnej w postaci opłaty mocowej. Według wyliczeń URE w 2021 r. rachunki za energię wzrosną o 9-10 proc. w skali roku.

Decydenci podkreślają, że nie powinniśmy się spodziewać spadku cen energii elektrycznej przed 2030 r. Piotr Naimski, Pełnomocnik Rządu do spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej, wskazał w wypowiedzi do mediów,  że ceny energii muszą rosnąć. Przyczyną wyższych cen prądu są rosnące ceny uprawnień do emisji CO2. Przewiduje, że ceny energii nie będą rosły gwałtownie. Przełom nastąpi koło 2030 r., kiedy transformacja energetyczna w Polsce zmieni sposób produkcji energii elektrycznej.

Źródło: Polski Instytut Ekonomiczny, Money.pl, URE, GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia