Rdzenni mieszkańcy Australii budują Słonecznego Żółwia. Powstanie z tysięcy paneli PV

Dla tej społeczności energia to nie tylko prąd w gniazdku, ale prawo do większej niezależności. Rdzenni mieszkańcy Australii budują własną instalację fotowoltaiczną z magazynem energii, która ma ograniczyć zależność od diesla i zostawić przychody lokalnie. Słoneczny Żółw pokazuje, że transformacja energetyczna może być także formą samostanowienia.

Dla tej społeczności energia to nie tylko prąd w gniazdku, ale prawo do większej niezależności. Rdzenni mieszkańcy Australii budują własną instalację fotowoltaiczną z magazynem energii, która ma ograniczyć zależność od diesla i zostawić przychody lokalnie. Słoneczny Żółw pokazuje, że transformacja energetyczna może być także formą samostanowienia.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Dla tej społeczności energia to nie tylko prąd w gniazdku, ale prawo do większej niezależności. Rdzenni mieszkańcy Australii budują własną instalację fotowoltaiczną z magazynem energii, która ma ograniczyć zależność od diesla i zostawić przychody lokalnie. Słoneczny Żółw pokazuje, że transformacja energetyczna może być także formą samostanowienia.
  • Projekt Sun Turtle ma pokrywać około 80% zapotrzebowania energetycznego społeczności Djarindjin i Lombadina. Resztę nadal zapewni zmodernizowany generator diesla.
  • Instalacja obejmie 3408 paneli fotowoltaicznych oraz magazyn energii o mocy 3,25 MW. Dzięki temu lokalna mikrosieć ma działać stabilniej i rzadziej korzystać z paliwa dowożonego z daleka.
  • Najważniejsze jest to, że projekt będzie w 100% własnością lokalnej społeczności Pierwszych Narodów. Przychody mają wspierać zatrudnienie, szkolenia i rozwój mieszkańców.

Energia jako samostanowienie, czyli piękna idea rdzennych mieszkańców Australii 

W wielu małych, odizolowanych miejscowościach w Australii prąd nie jest czymś oczywistym. To nie tylko temat rachunków, ale też bezpieczeństwa, niezależności i normalnego życia na co dzień. Jeśli energia pochodzi głównie z agregatów na olej napędowy, mieszkańcy są zależni od regularnych dostaw paliwa, cen ropy i awarii sprzętu.

Ten model chce zmienić Djarindjin Aboriginal Corporation, czyli organizacja należąca do rdzennych mieszkańców Australii. Projekt Aalga Goorlil, znany jako Sun Turtle, dostał zgodę na budowę i ma stworzyć instalację słoneczną z magazynem energii. Co ważne, będzie ona w 100% własnością lokalnej społeczności Pierwszych Narodów, czyli rdzennych mieszkańców Australii, i ma zasilać ich pobliskie miejscowości.

Słoneczny Żółw (Sun Turtle)
Źródło: Djarindjin Aboriginal Corporation

80% energii z lokalnego OZE

Projekt o wartości około 12 mln dolarów australijskich ma pokrywać około 80% zapotrzebowania energetycznego Djarindjin i Lombadina. Pozostałe 20% ma nadal pochodzić ze zmodernizowanego generatora diesla obsługiwanego przez państwową spółkę Horizon Power. Taki układ nie oznacza więc natychmiastowego odcięcia się od paliw kopalnych, ale bardzo duże ograniczenie ich roli w lokalnym systemie.

Instalacja ma obejmować 3408 paneli fotowoltaicznych ułożonych w kształt oficjalnego symbolu społeczności Djarindjin. Do tego dojdzie magazyn energii BESS o mocy 3,25 MW, podłączony do mikrosieci Djarindjin-Lombadina. Lokalizacja jest wymagająca: około 170 km na północ od Broome, 2400 km od Perth i 1600 km od Darwin.

Kształt elektrowni wziął od oficjalnego symbolu społeczności Djarindjin

Po co akumulatory w takim projekcie?

W takim miejscu sam panel fotowoltaiczny nie wystarczy. Produkcja z PV zależy od pory dnia i pogody, a społeczność potrzebuje energii również wieczorem, w nocy i w okresach słabszej produkcji. Magazyn energii pozwala przesuwać nadwyżki z godzin słonecznych na momenty większego zapotrzebowania. Dzięki temu mikrosieć może pracować stabilniej, a generator diesla ma być wykorzystywany rzadziej.

W odległych regionach takie rozwiązanie ma dodatkową wartość. Każdy litr diesla trzeba dostarczyć na miejsce, często na duże odległości. Gdy paliwo drożeje albo logistyka zawodzi, koszty energii i ryzyko przerw w zasilaniu rosną. Dlatego lokalna fotowoltaika z magazynem energii może być nie tylko rozwiązaniem klimatycznym, ale także sposobem na większą odporność społeczności.

Przychody zostaną lokalnie

Najważniejszy element projektu nie dotyczy samej technologii, lecz własności. Sun Turtle ma być w pełni kontrolowany przez Djarindjin Aboriginal Corporation. Przychody z projektu mają wspierać lokalne zatrudnienie, szkolenia, podstawowe usługi oraz dalszy rozwój społeczności. First Nations Clean Energy Network wskazuje, że panel oceniający uznał projekt za infrastrukturę wspierającą samowystarczalność, a także przynoszącą korzyści w postaci pracy i rozwoju kompetencji.

Dyrektor generalny Djarindjin Aboriginal Corporation Nathan McIvor podkreśla, że odpowiedzialność społeczna jest sednem projektu. Wcześniej mówił również, że dla odległych społeczności energia to element kontroli nad własną przyszłością, a nie tylko techniczna usługa dostarczana z zewnątrz.

Więcej niż lokalny projekt

Sun Turtle wpisuje się w szerszy trend. W Australii coraz więcej odległych społeczności Pierwszych Narodów szuka własnych rozwiązań energetycznych, szczególnie tam, gdzie zależność od diesla oznacza wysokie koszty i częste problemy z niezawodnością. Podobne mikrogridy rozwijane są m.in. w Terytorium Północnym, gdzie projekty solarno-bateryjne mają ograniczać zużycie paliwa i obniżać rachunki.

Dla Djarindjin i Lombadina Słoneczny Żółw może być więc czymś więcej niż elektrownią. To projekt, który łączy dekarbonizację, lokalną własność, niższe koszty i niezależność energetyczną. W świecie dużych farm OZE i wielkich inwestorów ten przykład pokazuje, że transformacja energetyczna może zaczynać się także od małej mikrosieci, której najważniejszym celem jest stabilne życie lokalnej społeczności.

Źródła: pv-magazine Australia, The Guardian.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia