Wybór fotowoltaiki w Europie jest sensowny – jest ona w stanie się zwrócić. O wiele bardziej atrakcyjne jednak są te instalacje w rejonach, gdzie słońce świeci mocniej i częściej. Kosztowna w Europie technologia jest jednym z najtańszych i najbardziej pożądanych źródeł energii w takich krajach jak Indie, Meksyk czy państwa arabskie. Te ostatnie zaczynają od niedawna mocno inwestować w odnawialną branżę, by zarobione na eksporcie ropy naftowej pieniądze zainwestować w kolejne, tym razem niewyczerpywalne źródło energii. W tym regionach mają sens wielkie projekty oparte na wykorzystywaniu mocy promieniowania słonecznego.

Dodajmy, sens ekonomiczny.

Imponujący Solar Park z wieżą skupiającą promienie słoneczne

Ostatnio DEWA (dubajski dostawca prądu elektrycznego i wody bieżącej) przyznał kontrakt na budowę kolejnych 700 MW mocy zawartej w termofotowoltaice, w Mohammed bin Rashid Al Maktoum Solar Park. W ten sposób farma ta staje się największą instalację tego typu na świecie, zarządzaną przez prywatnych inwestorów. Projekt jest gigantyczny i jego wymiary wprawiają w osłupienie. Skupiająca światło słoneczne wieża ma osiągnąć wysokość 260 metrów. Cała powierzchnia parku przekroczy 240 kilometrów kwadratowych, a łączna moc farmy ma wynieść ponad 5 GW.  Jednak nie te parametry są w całym projekcie najciekawsze. O ile w Stanach Zjednoczonych wielkie instalacje CPV są w dużym stopniu wspierane przez rząd i rodzą wiele pytań typu „kiedy to wszystko się zwróci”, o tyle tutaj wynegocjowano cenę za kilowatogodzinę mocy rzędu 7,3 centa amerykańskiego. To naprawdę mało, biorąc pod uwagę standardy tej technologii.

Fotowoltaika – nowy kierunek energetycznego rozwoju w krajach arabskich

Rozpoczęty w 2013 roku projekt miał moc jedynie 0,13 GW. W szybkim czasie zdecydowano o jego rozroście, a już w 2020 przekroczył 1 GW. Wygląda więc na to, że pobłogosławione ropą naftową kraje arabskie po raz kolejny otrzymały zielone światło do rozwoju.

W przypadku Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ich przygoda z odnawialną energetyką dopiero się rozpoczyna, jednak idąc tym tempem,  szybko dogonią czołówkę. W 2020 roku planują uzyskanie udziału OZE rzędu 7% w miksie energetycznym, w 2030 – 25%, natomiast w 2050 – aż 75%.

Redakcja GLOBEnergia