Sasin: Sytuacja jest trudna

Sytuacja polskiego sektora górnictwa węgla kamiennego jest trudna – stwierdza minister aktywów państwowych Jacek Sasin już na wstępie odpowiedzi z 14 października br. na jedną z interpelacji, dotyczących planu zamykania kopalń. Wynik finansowy sektora za 2019 r. był ujemny i wyniósł -1,76 mld zł. Za główną przyczynę stanu rzeczy wskazuje malejący popyt na węgiel, spowodowany mniejszą ilością produkowanej energii elektrycznej. Według danych podanych przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne, w okresie od stycznia do lipca 2020 r. produkcja energii elektrycznej oparta o bloki węglowe zmniejszyła się o około 13 proc., w porównaniu z rokiem poprzednim. Na sytuację polskiego sektora górnictwa ma mieć wpływ także obrany przez UE kierunek polityki klimatycznej. Dochodzą do tego minima światowych cen węgla, pandemia koronawirusa oraz trend rezygnacji przez odbiorców indywidualnych z węgla na rzecz OZE i gazu.

– Polska pozostała osamotniona jako kraj opierający energetykę o węgiel kamienny jak również brunatny – tłumaczy Sasin.

Spółki górnicze zmagają się z problemami finansowymi i technicznymi.

– W związku z brakiem realizacji odbioru zakontraktowanego węgla przez energetykę zawodową zapełniają się zwały węgla przy kopalniach. Szacujemy, że zmniejszenie zapotrzebowania na węgiel kamienny do sektora energetyki zawodowej wyniesie około 7,0 mln ton w 2020 r. To pierwszy rok, w którym energetyka tak radykalnie zredukowała zapotrzebowanie na węgiel – tłumaczy minister MAP.

Według stanu na lipiec 2020 r., zapasy w górnictwie węgla kamiennego wynosiły 7,89 mln ton (6,83 mln ton – węgiel energetyczny, 1,05 mln ton – węgiel koksowy).

Minister Sasin informuje także, że import węgla do Polski spada. W okresie od stycznia do czerwca br. wyniósł 5,4 mln ton. Porównując do analogicznego okresu z 2019 r., jest to o 3 mln mniej ton (spadek o 35 proc.). 3,2 mln ton importowanego “czarnego złota” pochodziło z Rosji, 0,6 mln ton z Australii, 0,4 mln ton z Kolumbii, a pozostałe ilości z USA, Czech i Mozambiku. Podkreślono, że największy spadek – 1,8 mln ton – odnotowano w imporcie z kierunku wschodniego, który ostatecznie wyniósł w sumie 3,5 mln ton w I półroczu br.

Przedstawiciel MAP informuje, że w latach 2010-2018 ceny polskiego węgla kamiennego utrzymywały konkurencyjność względem węgla importowanego z portów ARA – były niższe o średnio 42,72 zł/t. W 2019 r. sytuacja była odwrotna – węgiel polski był droższy o ok. 22,27 zł/t. Tak samo był w I półroczu 2020 r. – polski surowiec był droższy o 73,34 zł/t. Na sytuację polskiego węgla mają wpływ rynki zagraniczne, na których obserwuje się minima cenowe.

W trakcie burzy medialnej sprzed roku wskazywano często potrzebę wprowadzenia na import węgla z Rosji, co mogłoby wspomóc polskiego górnictwo. Wydaje się być to pewnym wyzwaniem dla Polski. Sasin tłumaczy, że Polska w dyskusjach dotyczących embarga na produkty pochodzące z Rosji wielokrotnie podnosiła potrzebę ograniczenia importu węgla. Minister wskazuje, że wniosek ten nie uzyskiwał jak dotąd poparcia krajów unijnych.

Rozmowy ze stroną społeczną

Od lipca br. rząd pracuje nad przyszłym modelem górnictwa i energetyki. Rozmowy ze stroną społeczną są prowadzone w ramach zespołu, w skład którego wchodzą strony społeczne sektora węglowego i energetycznego, prezesi zarządów spółek węglowych i spółek energetycznych oraz parlamentarzyści. Ze względu na pandemię, skład zespołów jest ograniczony do minimum. Na posiedzeniach zespołu omówiono już kwestie związane z polityką klimatyczną, KPEiK, importem węgla i energii, obligiem giełdowym, odbiorem przez energetykę zakontraktowanego węgla oraz inwestycjami w energetykę. Jak informuje Sasin w odpowiedzi na interpelację, w dniu 25 września 2020 r. Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy oraz delegacja rządowa sygnowały porozumienie w sprawie zasad i tempa transformacji górnictwa. Porozumienie przewiduje, że do 15 grudnia 2020 r. wypracowana zostanie umowa społeczna regulująca funkcjonowanie sektora górnictwa węgla kamiennego. Wstępny harmonogram przewiduje, że ostatnia kopalnia Polskiej Grupy Górniczej S.A. przestanie wydobywać węgiel w 2049 r. Jak czytamy, “wstępny harmonogram przewiduje, że w 2021 r. KWK Wujek zostanie włączona do KWK Murcki-Staszic natomiast KWK Pokój zakończy eksploatację. Pozostałe ruchy KWK Ruda czyli Bielszowice i Halemba będą prowadziły wydobycie niezależnie do 2023 r., a następnie połączone zakończą wydobycie w 2034 r.”

Zmiany w górnictwie nie kosztem pracowników

Sasin tłumaczy, że restrukturyzacja w górnictwie będzie opierała się m.in. na pakiecie osłon socjalnych. Pracownicy, którzy w trakcie likwidacji kopalni, zakładu górniczego lub jego oznaczonej części, nie będą posiadali uprawnień emerytalnych, będą mogli skorzystać z dedykowanych instrumentów. Według odpowiedzi na interpelację z dnia 17 września br., są to urlop górniczy, urlop dla pracowników zakładu przeróbki mechanicznej węgla, albo jednorazowa odprawa pieniężna. Górnicy, którzy będą chcieli nadal pracować w sektorze węglowym, będą alokowani w innych kopalniach. Resort widzi także zagrożenie dla polskich producentów maszyn i urządzeń górniczych, co wiąże się uregulowaniem zobowiązań.

Coraz częściej mówi się w przestrzeni publicznej o możliwości przekwalifikowania pracowników sektora górniczego do pracy, jednak nie ma większych konkretów. Nowo rozwijające się gałęzie gospodarki oraz specjalizacje w energetyce stanowią szansę dla pracowników obsługujących aktualnie źródła węglowe do przekwalifikowania się pod kątem obsługi jednostek gazowych, OZE czy być może infrastruktury związanej z planowaną elektrownią jądrową. Podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska Adam Guibourgé-Czetwertyński wskazuje, że wdrożenie transformacji energetycznej da szansę polskim przedsiębiorcom oraz wygeneruje 300 tys. nowych miejsc pracy

Szansa dla innowacyjnych technologii węglowych

Dla lepszej koordynacji działań dotyczących spółek energetycznych i górnictwa powołano pełnomocnika rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego. Obecnie tą funkcję pełni Artur Soboń, sekretarz stanu w MAP. Sam Soboń udzielił w listopadzie odpowiedzi na interpelację dot. transformacji energetycznej regionów górniczych oraz w odniesieniu do wdrażania technologii niskoemisyjnych. Soboń poinformował, że jego celem jest “uświadomienie instytucjom europejskim uwarunkowań polskiego rynku energetycznego przede wszystkim w zakresie aktualnej struktury wytwarzania energii z węgla. Polska ma przed sobą większe wyzwania transformacyjne związane z miksem energetycznym opartym nadal w większości na węglu oraz mniejsze możliwości finansowe, niż bogatsze państwa członkowskie UE, które mogą sobie pozwolić na wcześniejsze deklaracje neutralności klimatycznej”. Dodał, że brakuje również wystarczających mechanizmów wsparcia na poziomie unijnym, aby zapewnić przyspieszoną transformację energetyczną. Liczy na zgodę Komisji na udzielenie pomocy publicznej na finansowanie bieżącej produkcji w zamian za systematyczne i stopniowe odchodzenie od węgla. Jak się okazuje, transformacja energetyczna jest kosztowna dla Polski. Oszacowano, że nakłady, jakie poniesie sektor elektroenergetyczny na inwestycje w moce wytwórcze i rozwój infrastruktury sieciowej wyniosą w latach 2021-2040 blisko 500 mld zł.

W celu opracowania założeń umowy społecznej dot. górnictwa zostało powołanych 6 zespołów. W PGG, Tauron Wydobycie, Węglokoks Kraj oraz LW Bogdanka powołano zespół geologiczno-technologiczny (zadaniem jest opracowanie harmonogramu produkcji, określenie niezbędnych inwestycji i możliwości zbytu), zespół ds. społecznych (celem jest opracowanie osłon socjalnych, systemu alokacji pracowników oraz redukcji zatrudnienia na potrzeby KE), zespół ds. likwidacji majątku pokopalnianego (zadaniem jest opracowanie modelu likwidacji kopalń. W JSW powstał oddzielny zespół, który ma za zadanie opracować model funkcjonowania spółki, podstawą funkcjonowania ma być węgiel koksowy. Kolejne 2 zespoły powstały w Ministerstwie Aktywów Państwowych oraz Centrum Czystych Technologii Węglowych. W MAP pracuje zespół ds. mechanizmu finansowania spółek sektora górnictwa węgla kamiennego i funduszu inwestycyjnego, ten ostatni powołano 15 października br. i w jego skład wchodzą przedstawiciele MAP, MKiŚ, KPRM, Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ “Solidarność, Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla, Głównego Instytutu Górnictwa. Członkowie zespołu mają za zadanie przeanalizować rozwiązania wykorzystujące węgiel kamienny oraz wypracować rekomendacje dot. spółki, która realizowałaby projekty w zakresie wdrażania czystych technologii węglowych jak IGCC, CCS czy CCU. Soboń wyraził przekonanie, że te technologie mogą “zmienić reguły gry w energetyce i przemyśle energochłonnym”. Unijne regulacje przewidują inwestycje w nowoczesne i czyste technologie węglowe (CTW).

– Nowoczesne technologie mogą wpłynąć na zachowanie, a nawet rozwój tradycyjnych gałęzi przemysłu, które jak do tej pory emigrowały poza UE, do krajów gdzie wymagania środowiskowe są znacznie niższe. Jednocześnie pozwoli nam to wypełnić cel jakim jest neutralność klimatyczna – tłumaczy w odpowiedzi na interpelację Artur Soboń.

Zdania na temat technologii są podzielone. W założeniu ich stosowanie ma przyczynić się do ograniczenia wpływu energetyki na środowisko, poprawy jakości powietrza, obniżenia emisji gazów cieplarnianych i zanieczyszczeń, tworzenia nowych wysoko wykwalifikowanych miejsc pracy oraz alternatywnego wykorzystania węgla. Z drugiej strony część ekspertów wskazuje, że np. technologie CCS mają sens, ale nie niwelują emisji CO2. Wyzwaniem staje się także magazynowanie CO2. Podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska Adam Guibourgé-Czetwertyński informuje w odpowiedzi na interpelację, że w Polsce od wielu lat rozwijane są technologie CCS. Prace badawczo-rozwojowe w zakresie CTW prowadzi Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla. Projekty były realizowane m.in. przez PGE GiEK  S.A. oraz przez Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla we współpracy z Politechniką Częstochowską oraz Grupą TAURON w Elektrowniach Łaziska oraz Łagisza. Z uwagi na duże ryzyko niepowodzenia projektu, m.in. ze względu na kapitałochłonność inwestycji i potencjalny sprzeciw społeczny dla lokalizacji sekwestracji CO2, w 2013 r. inwestor podjął decyzję o wstrzymaniu realizacji projektu.

Adam Guibourgé-Czetwertyński poinformował także, że w 2019 r, Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla wraz z m.in. TAURON Wytwarzanie zakończył realizację projektu pn. Magazynowanie energii poprzez produkcję SNG z CO2 – układ metanizacji CO2 wydzielanego ze spalin (CO2-SNG). W projekcie badano możliwość magazynowania energii elektrycznej z OZE z równoczesną możliwością utylizacji CO2 pochodzącego ze spalin kotłowych. Jak czytamy w odpowiedzi, w ramach testów potwierdzono możliwość zagospodarowania CO2 wychwyconego ze spalin bloku węglowego oraz wysoką sprawność procesu metanizacji CO2 z wykorzystaniem nowatorskiego rozwiązania reaktora. Obecnie realizowany jest przez IPChW oraz Ciech Soda Polska projekt wychwytywania CO2 z gazu odpadowego powstałego w procesie produkcji sody metodą Solvay’a; oraz projekt IPChW dotyczący rozwoju technologii chemicznego magazynowania energii poprzez produkcję metanolu z wykorzystaniem CO2 pochodzącego ze spalin.

Jeżeli chodzi projekty międzynarodowe, to najbardziej zaawansowana współpraca jest realizowana  z Japonią. Podsekretarz stanu MKIŚ przypomina, że w lutym 2019 r. sygnowano pomiędzy ówczesnym Ministerstwem Energii Polski i Ministerstwem Gospodarki, Handlu i Przemysłu Japonii memorandum o współpracy w zakresie czystych technologii węglowych, w tym technologii IGCC. Obecnie zawieszony jest projekt prowadzony przez spółkę Enea Badania i Rozwój i Mitsubishi Hitachi Power Systems, dotyczący implementacji technologii zgazowania do celów energetycznych.

Przedstawiciel podkreślił, że należy wziąć jednak pod uwagę, iż rozwój czystych technologii węglowych oraz technologii wychwytu, magazynowania i wykorzystania dwutlenku węgla uwarunkowany jest przezwyciężeniem określonych wyzwań technicznych oraz ekonomicznych.

Redakcja: Patrycja Rapacka

Opracowano na podstawie sejm.gov.pl