Rekordowo niskie ceny płytek krzemowych! Kolejny tydzień spadków 

koszty energii elektrycznej

Ceny wafli krzemowych na chińskim rynku nurkują kolejny tydzień z rzędu. Jednocześnie tamtejsi producenci nie zwalniają tempa produkcji. Wciąż rosną wskazania nadprodukcji i nadpodaży na rynku wafli. Czy czeka nas seria spektakularnych bankructw? Sprawdzamy rynkowe posunięcia. 

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

koszty energii elektrycznej

Podziel się

  • Chiński rynek odnotował kolejną serię spadków w kategorii cen wafli krzemowych. Obecnie w magazynach zalega około 32 GW wafli.
  • Mimo zagrożenia serią upadków, producenci wciąż otwierają kolejne fabryki zwiększając nadpodaż.
  • Eksperci dyskutują możliwość rozruszania rynku w USA, by tym samym zwiększyć popyt na wafle krzemowe z Azji.

Czy to kryzys?

Sytuacja na rynku wafli krzemowych jest napięta. Ceny spadają kolejny tydzień z rzędu, magazyny są pełne, a jednocześnie producenci podejmują dość ryzykowne decyzje. Chodzi tu m.in. o kolejne ogłoszenia zwiększania mocy wytwórczych i otwieranie nowych fabryk. Tylko w ciągu tego tygodnia amerykański SEG Solar podpisał umowę w celu utworzenia zintegrowanego centrum produkcji modułów fotowoltaicznych, obejmującego fabrykę wafli krzemowych o mocy 5 GW w Indonezji. Jednocześnie 30 kwietnia br. G-Star z Singapuru ogłosił inwestycję w 3 GW-ową fabrykę wafli w Indonezji. VSUN otworzył 4 GW zakład produkcyjny w Wietnamie w połowie kwietnia, a Astronergy uruchomiła 5 GW fabrykę w Tajlandii. A to nie wszystkie nowe inwestycje w moce wytwórcze na wschodzie.  

Tymczasem nadpodaż jest jednym z czynników ciągnących w dół chiński rynek wafli. Magazyny są pełne, znajduje się w nich około 4 miliardy sztuk wafli krzemowych, co odpowiada około 32 GW mocy i półmiesięcznej produkcji. W tym kontekście pojawiły się ostatnio doniesienia, że część producentów nawet zwiększyła swoje moce przerobowe. 

Sprawdzamy ceny

Kilku producentów fotowoltaicznych opublikowało ostatnio swoje sprawozdania finansowe za pierwszy kwartał 2024 r. Sprawozdania wzbudziły większe zainteresowanie niż kiedykolwiek. Eksperci branżowi od dawna chcieli uzyskać wgląd w podobne dokumenty, by sprawdzić status operacyjny przedsiębiorstw. Branża pod lupę wzięła takie czynniki jak najniższa cena produktów i perspektywy przetrwania przedsiębiorstw. Duzi producenci wafli, pomimo poniesienia już strat pieniężnych w związku z nadpodażą, mogą nadal zachować konkurencyjność produkcji. Dzieje się tak, gdyż posiadają przewagę w zakresie kosztów produkcji.

Jak te ceny kształtują się w rzeczywistości? Sprawdzamy w raporcie opublikowanym przez firmę analityczną OPIS. Ceny podane poniżej przeliczono z USD na euro po średnim kursie z dnia 17-go maja. 

Ceny wafli krzemowych (USD/sztuka) w 2024 r. Źródło: OPIS

Ceny wafli do ogniw Mono PERC M10 oraz N-type M10 spadły kolejno o 2,58% i 8,81% z tygodnia na tydzień. W tym momencie ceny oscylują wokół 0,17 euro i 0,16 euro za sztukę. 

Podobnie zadziało się z cenami wafli do Mono PERC G12 (spadek o 0,76%) i n-type G12 (spadek o 2,18%). Obecnie ich ceny to około 0,24 i 0,25 euro/sztuka. 

Według badania rynku przeprowadzonego przez OPIS średnie ceny transakcyjne wafli do ogniw Mono PERC M10 i M10 n-type na chińskim rynku krajowym spadły odpowiednio do około 0,19 euro za sztukę i 1,30 euro/sztuka. Jedna z transakcji rynkowych n-type M10 osiągnęła nawet 0,17 euro za sztukę. Sugeruje to jeszcze dużo miejsca na kolejne spadki cen w kategorii n-type. 

Eksperci rynkowi twierdzą, że trudno jest przewidzieć, kiedy niektórzy producenci wafli mogą zbankrutować. Czynniki takie jak status przepływów pieniężnych, zdolność finansowa oraz to, czy firma ma powiązania z państwowymi spółkami przyczyniają się do niemożliwości określenia ich dokładnego statusu rynkowego. 

Za to na rynku globalnym trwają dyskusje branżowe wokół możliwości zwiększenia krajowych mocy produkcyjnych modułów i ogniw w USA. Takie działanie mogłoby pobudzić popyt w tym kraju na wafle z Azji Południowo-Wschodniej. Eksperci zauważają jednak, że znaczny popyt w tym segmencie w USA może pojawić się dopiero po rozpoczęciu projektów produkcji ogniw, co zwykle trwa od 18 do 24 miesięcy.

Źródła: OPIS, pv-magazine.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia