Rekordowy czerwiec: fotowoltaika była ograniczana przez ponad jedną trzecią miesiąca

Polski system elektroenergetyczny coraz częściej staje przed problemem nadwyżek energii z odnawialnych źródeł. Dane za czerwiec 2026 pokazują, że operator systemu przesyłowego musiał rekordowo często ograniczać produkcję energii z farm fotowoltaicznych i wiatrowych. Co więcej, tempo wzrostu nierynkowego redysponowania OZE jest wyraźnie wyższe niż rok temu, a wykresy pokazują, że 2026 rok może zakończyć się historycznym rekordem.

- Czerwiec 2026 był rekordowym miesiącem pod względem ograniczeń fotowoltaiki. PSE zredukowały produkcję OZE o 286,6 GWh, z czego 246,9 GWh przypadło na instalacje PV.
- Od początku roku ograniczono już 1174,3 GWh energii z OZE, czyli o 44,7% więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku.
- Wykresy pokazują wyraźną zmianę sezonową. Zimą ograniczenia dotyczą głównie wiatru nocą, natomiast od wiosny dominują redukcje fotowoltaiki w godzinach południowych, gdy produkcja energii jest najwyższa.
Rekordowy czerwiec. Ograniczono niemal 287 GWh energii z OZE
Jak wskazuje analiza Foru Energii, w czerwcu 2026 r. Polskie Sieci Elektroenergetyczne były zmuszone do nierynkowego redysponowania odnawialnych źródeł energii przez 252 godziny, czyli przez 35% wszystkich godzin miesiąca. Ograniczenia występowały w trakcie 26 dni, głównie w godzinach okołopołudniowych, gdy produkcja z fotowoltaiki osiąga najwyższe wartości.
Łącznie ograniczono produkcję 286,6 GWh energii elektrycznej, z czego:
- 246,9 GWh przypadło na wielkoskalowe farmy fotowoltaiczne,
- 39,7 GWh dotyczyło farm wiatrowych.
Dla fotowoltaiki oznacza to rekord miesięcznych ograniczeń, odpowiadający 14,2% potencjalnej produkcji. W przypadku elektrowni wiatrowych ograniczenia wyniosły 2,9% możliwej generacji.

Źródło: Forum Energii
Curtailment koncentruje się w południe
Analiza rozkładu godzinowego redysponowania pokazuje, jak bardzo zmienił się charakter ograniczeń w ciągu roku. Jeszcze zimą dominowały niewielkie redukcje dotyczące głównie farm wiatrowych, występujące przede wszystkim nocą. Już od marca sytuacja zaczęła się gwałtownie zmieniać. Wraz ze wzrostem produkcji energii z fotowoltaiki pojawiły się wysokie słupki ograniczeń w godzinach od około 10:00 do 16:00.
Największe wartości odnotowano w kwietniu i czerwcu. W pojedynczych godzinach ograniczana produkcja przekraczała 40 GWh, a zdecydowaną większość stanowiła energia z instalacji fotowoltaicznych. Jednocześnie widoczny jest także wzrost ograniczeń farm wiatrowych, które muszą być redukowane równolegle z PV, aby utrzymać stabilność pracy systemu.
To wyraźnie pokazuje sezonową zmianę charakteru redysponowania. Zimą problem dotyczy głównie nadwyżek energii z wiatru nocą, natomiast od wiosny dominującym źródłem ograniczeń staje się fotowoltaika w godzinach największego nasłonecznienia.
2026 rok wyraźnie wyprzedza ubiegły
Jeszcze bardziej wymowny jest wykres skumulowanych ograniczeń od początku roku. Do końca czerwca 2026 roku nierynkowo zredukowano już 1174,3 GWh energii z farm wiatrowych i fotowoltaicznych. To oznacza wzrost aż o 44,7% względem analogicznego okresu 2025 roku.

Źródło: Forum Energii
Krzywa dla 2026 roku rośnie znacznie szybciej niż w rekordowym dotychczas 2025 roku. Szczególnie duże przyspieszenie nastąpiło od marca, kiedy rozpoczął się sezon wysokiej produkcji energii z instalacji PV. Jeżeli obecne tempo zostanie utrzymane także w kolejnych miesiącach, tegoroczny wynik może zdecydowanie przekroczyć ubiegłoroczny rekord.
Dlaczego operator wyłącza OZE?
Nierynkowe redysponowanie, określane również jako curtailment, polega na wymuszonym ograniczeniu produkcji energii przez operatora systemu przesyłowego.
Nie wynika ono z awarii sieci, lecz z konieczności zachowania równowagi pomiędzy produkcją a zużyciem energii. Gdy produkcja przewyższa bieżące zapotrzebowanie oraz możliwości magazynowania i eksportu energii, operator musi ograniczyć pracę części źródeł odnawialnych, aby utrzymać bezpieczną pracę krajowego systemu elektroenergetycznego.
Eksperci wskazują, że skala tych ograniczeń mogłaby być mniejsza, gdyby:
- w systemie pracowało więcej magazynów energii,
- rozwijał się elastyczny popyt wykorzystujący nadwyżki energii,
- elektrownie konwencjonalne mogły szybciej ograniczać swoją moc dzięki niższym minimom technicznym.
Mimo rekordów OZE, węgiel nadal dominuje
Czerwcowe dane pokazują jednocześnie, że podstawą krajowej produkcji energii pozostają jednostki konwencjonalne. Średnia moc elektrowni gazowych wyniosła 2,3 GW, co odpowiadało 11,8% produkcji energii elektrycznej. Jeszcze większy udział miały elektrownie węglowe. Bloki na węgiel kamienny pracowały ze średnią mocą 6,3 GW, a elektrownie na węgiel brunatny 3,7 GW.
Łącznie jednostki węglowe pracowały ze średnią mocą około 10 GW, odpowiadając za 50,8% krajowego miksu energetycznego. To właśnie konieczność utrzymywania ich pracy na poziomie minimum technicznego jest jednym z głównych powodów rosnącej skali ograniczeń produkcji energii z odnawialnych źródeł.
Źródło: Forum Energii











