Do 2022 roku przewiduje się m.in. rozwój fotowoltaiki oraz morskich farm wiatrowych. Pierwsza farma wiatrowa na morzu miałaby zostać uruchomiona po 2025 r. Z prognoz wynika, że w 2030 r. w offshore byłoby zainstalowane 4,6 GW, a w 2040 r. 10,3 GW. Z kolei w przypadku udziału lądowych farm wiatrowych nie przewiduje się znacznego wzrostu.

Niezrozumiała rezygnacja z dalszego rozwoju farm wiatrowych na lądzie

Prognozy zawarte w projekcie PEP2040 traktują, że w 2020 roku w energetykę wiatrową na lądzie miałoby być zainstalowane 6,4 GW. W 2040 roku wartość ta spadnie do 800 MW!

Minister energii Krzysztof Tchórzewski wytłumaczył, że jest to skutkiem zobowiązań politycznych. Poinformował jednocześnie, że w roku bieżącym i przyszłym uruchomionych będzie w aukcjach ok. 2,5 GW zainstalowanej mocy.

Swoje uwagi dotyczące projektu PEP2040 przedstawił Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej. Gajowiecki twierdzi, że planowane 10 GW mocy w morskiej energetyce wiatrowej nie wykorzystuje w pełni potencjału Morza Bałtyckiego.

Zdaniem Prezesa PSEW jest to jednak dobry kierunek. Rezygnacja z rozwoju farm wiatrowych na lądzie jest jednak dla zarządu PSEW niezrozumiała.

PSEW: Wiatraki najbardziej konkurencyjne cenowo

Gajowiecki zaznaczył, że lądowe farmy wiatrowe to najbardziej konkurencyjna cenowo technologia wytwarzania energii.

W niedawno przeprowadzonej aukcji dla nowych farm wiatrowych na lądzie zakontraktowano prawie 42 TWh energii elektrycznej po średniej cenie 196,17 zł za MWh. Jest to kwota poniżej cen rynkowych i poniżej prognozowanych kosztów produkcji bloków węglowych.

Według prezesa PSEW, gdyby przepisy pozwalały na instalowanie jeszcze nowocześniejszych turbin wiatrowych, to ten poziom cen mógłby być jeszcze niższy niż osiągnięty w ostatnich aukcjach.

Co stoi na przeszkodzie?

Według zapisów projektu, kluczowym utrudnieniem w wykorzystywaniu energetyki wiatrowej na lądzie jest brak zależności między pracą elektrowni a zapotrzebowaniem na energię.

Z tego powodu tempo ich rozwoju powinno być zależne od kosztów i możliwości bilansowania. Jak podaje ME, problemem jest także zróżnicowany poziom akceptacji elektrowni wiatrowych przez społeczność.

Uwagi do projektu Polityki Energetycznej Państwa do 2040 roku można zgłaszać do 15 stycznia.

Źródło: PEP do 2040, globenergia.pl , bankier.pl

Redakcja GLOBEnergia