Rolnicy przeciwko zmianie systemu prosumenckiego w Polsce

Zmiana systemu rozliczeń energii produkowanej przez prosumentów OZE w Polsce wywołała gorącą dyskusję i powszechny sprzeciw społeczeństwa, samych prosumentów, samorządów i organizacji branżowych. Do tych środowisk dochodzą także rolnicy, a dokładnie Krajowa Rada Izb Rolniczych.

Zdjęcie autora: Patrycja Rapacka

Patrycja Rapacka

Analityk i redaktor w GLOBEnergia. Transformacja energetyczna, OZE, offshore wind, atom
moduły fotowoltaiczne, falowniki fotowoltaiczne

Prezes KRIR Wiktor Szmulewicz zwrócił się do premiera RP Mateusza Morawieckiego w sprawie planów likwidacji systemu opustów. Apel dotyczy poselskiego projektu ustawy o OZE, który obecnie znajduje się już w Senacie po szybkim przeprocedowaniu dokumentu w Sejmie. W powyższej sprawie zwrócono się również do Marszałka Senatu RP Tomasza Grodzkiego oraz wicepremiera ministra rolnictwa i rozwoju wsi - Henryka Kowalczyka. 

- Wyrażam sprzeciw przeciwko zaproponowanym zmianom w systemie rozliczania prosumentów ze sprzedawcą energii elektrycznej – wskazuje Szmulewicz

Przypomina w stanowisku, że w ramach zaproponowanego systemu tzw. net-billingu, energia elektryczna wprowadzona przez prosumenta do sieci będzie rozliczana ze sprzedawcą zobowiązanym lub wybranym, według jej wartości rynkowej. Podstawą rozliczeń będzie depozyt prosumencki, czyli konto prosumenckie prowadzone przez sprzedawcę energii, które będzie zasilane wartością energii elektrycznej. Za energię elektryczną pobraną z sieci prosument będzie płacił według stawek operatora.

- Zaproponowany system jest niekorzystny dla prosumentów ze względu na dużą różnicę cen energii na rynku a stawkami proponowanymi przez operatora. Stanowi to zagrożenie dla wyhamowania inwestycji gospodarstw domowych w instalacje odnawialnych źródeł energii, ze względu na wydłużony czas zwrotu inwestycji – przekonuje organizacja. 

- W związku z czym wnioskujemy, aby cena energii wprowadzana przez prosumenta do sieci nie była niższa niż 25 proc. ceny energii sprzedawanej przez operatora sieci – wskazuje Szmulewicz.  

Rolnictwo stawia na OZE

KRiR jest jedną z kluczowych organizacji reprezentujących interesy rolników w Polsce. Głównym celem i podstawowym zadaniem samorządu rolniczego jest działanie na rzecz rozwiązywania problemów rolnictwa i reprezentowanie interesów zrzeszonych w nim członków. Izby rolnicze wpływają na kształtowanie polityki rolnej i uczestniczą w jej realizacji.

Stanowisko KRiR nie wydaje się być zaskoczeniem, gdyż to właśnie rolnicy coraz częściej decydują się na inwestycje w OZE, w tym fotowoltaikę. Potencjał OZE drzemie na wsi, w szczególności w obszarze biogazowni. Rolnicy partycypują także w rozwoju dużych farm fotowoltaicznych w ramach umów dzierżawy gruntów, którzy najczęściej są ich właścicielami. 

Cieszą pojawiające się programy wsparcia rozwoju OZE dla rolników jak Agroenergia. Ta grupa zawodowa także ponosi duże koszty rosnących cen energii, co skutkuje większym zainteresowaniem technologiami energetycznymi. Największy potencjał rozwoju OZE znajduje się właśnie na obszarach wiejskich pod względem dostępnych powierzchni i gruntów. 

W dobie boomu fotowoltaicznego związanego z mikroinstalacjami słonecznymi, pojawiają się wśród rolników także pytania o rozwój mikroinstalacji wiatrowych oraz biomasy. Rolnicy decydują się przede wszystkim na instalacje fotowoltaiczne, które instalowane są na dużych powierzchniach dachowych budynków gospodarczych. Modernizacja i elektryfikacja rolnictwa zwiększa koszty prowadzenia gospodarstw rolniczych, co wymusza obecnie na rolnikach poszukiwania tanich źródeł energii elektrycznej. 

Ponadto eksperci postrzegają symbiozę rolnictwa i instalacji OZE jako przyszłość bezpieczeństwa żywnościowego w dobie postępujących zmian klimatycznych. Ekstremalne warunki pogodowe niszczą uprawy roślin oraz utrudniają hodowlę zwierząt. Panele fotowoltaiczne mogą być formą schronienia dla roślin i zwierząt przed np. nadmiernym słońcem.

Zobacz również