Rośnie rynek tanich samochodów elektrycznych – czy elektryfikacja stanie się dostępna dla wszystkich?

Samochody elektryczne przestają być dobrem luksusowym. Nowy raport Międzynarodowej Agencji Energii pokazuje, że coraz więcej modeli EV trafia do najtańszych segmentów rynku, co może zwiększyć ich dostępność nie tylko w Europie i USA, ale przede wszystkim w krajach rozwijających się.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

  • Coraz więcej elektryków kosztuje poniżej 20 000 USD, głównie dzięki chińskim producentom, co zwiększa ich dostępność w krajach rozwijających się.
  • W Brazylii, Indiach i Azji Południowo-Wschodniej tanie EV zdobywają rynek, a Chiny inwestują tam również w lokalną produkcję.
  • W Europie i USA nadal brakuje budżetowych modeli, co ogranicza elektryfikację i wymaga inwestycji w tańsze technologie oraz lokalne fabryki.

Spadek cen otwiera drzwi do masowego rynku

Jak podkreślono w "Global EV Outlook 2025", "coraz więcej modeli samochodów elektrycznych wchodzi na rynek z ceną niższą niż 20 000 USD, zwłaszcza w Chinach i Indiach". To kluczowy moment dla elektromobilności, ponieważ przystępna cena może przekonać do zakupu EV osoby, które do tej pory nie brały ich pod uwagę ze względu na wysokie koszty.

Największy wkład w upowszechnienie tanich elektryków mają chińscy producenci. – W Chinach ponad dwie trzecie modeli EV w 2024 roku kosztowało poniżej 20 000 USD, podczas gdy w Europie i USA nie było żadnego modelu w tym przedziale cenowym – czytamy w raporcie. Taka różnica wynika m.in. z niższych kosztów produkcji, lokalnych łańcuchów dostaw oraz dopracowanych platform technicznych.

Tanie EV zdobywają rynki rozwijające się

W krajach takich jak Brazylia, Indie, Tajlandia czy Indonezja tanie samochody elektryczne stanowią główny motor wzrostu. W 2024 roku sprzedaż EV w Brazylii ponad dwukrotnie wzrosła, osiągając 6,5% udziału w rynku. Aż 85% tych pojazdów pochodziło z Chin.

Podobne tendencje obserwuje się w Azji Południowo-Wschodniej. – W Tajlandii, Indonezji i Malezji większość sprzedawanych EV to modele budżetowe importowane z Chin – zauważają analitycy IEA.

Chiny nie tylko eksportują, ale też lokują produkcję blisko odbiorców. Fabryki powstają m.in. w Brazylii, Tajlandii czy Turcji, co ma pozwolić na utrzymanie konkurencyjnych cen pomimo rosnących barier handlowych. Więcej na temat rozwoju elektromobilności w krajach rozwijających się przeczytacie poniżej:

Czy Europa i USA nadążą za trendem?

W Europie i Stanach Zjednoczonych sytuacja wygląda zupełnie inaczej. – Na tych rynkach brak modeli elektrycznych w segmencie budżetowym utrudnia masowe przejście na elektromobilność – ostrzega IEA. Pomimo subsydiów i ulg podatkowych, koszt zakupu EV w tych krajach wciąż przewyższa średnią cenę aut spalinowych.

Eksperci zauważają, że jednym z kluczowych wyzwań jest konieczność rozwoju lokalnych platform produkcyjnych i obniżenia kosztów ogniw bateryjnych. Dopiero wtedy możliwe będzie stworzenie taniego samochodu elektrycznego na masową skalę poza Chinami.

Przyszłość elektryfikacji zależy od przystępnej ceny

IEA podkreśla, że elektryfikacja transportu nie będzie kompletna, jeśli nie stanie się dostępna dla szerokich grup społecznych. Tanie EV to nie tylko kwestia technologii, ale też sprawiedliwości społecznej i polityki klimatycznej.

Szerokie wprowadzenie tanich modeli elektrycznych może przyczynić się do szybszego odejścia od silników spalinowych, zwłaszcza w regionach, gdzie ceny aut mają decydujące znaczenie dla konsumentów – konkludują autorzy raportu.

Rynek tanich EV już rośnie, ale prawdziwą rewolucję przyniesie moment, w którym przystępne modele pojawią się na dobre także w krajach rozwiniętych. Do tego potrzeba jednak zmian strukturalnych, inwestycji i odwagi producentów.

Źródło: IEA

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia