Według amerykańskiego analityka Matthewa Watsona, w ciągu zaledwie kilku miesięcy udział kosztów srebra wykorzystywanego do budowy modułu fotowoltaicznego wzrósł z 5 do 10 proc. Ekspert w rozmowie z portalem PV Magazine podkreślał w marcu 2021 roku, że udział kosztowy tego surowca będzie jeszcze większy na przestrzeni lat.

– Przy cenie modułów fotowoltaicznych wynoszących ok. 0,019-0,019 dol. w przeliczeniu na wat, srebro stanowi około 10 proc. struktury kosztów modułu. Ceny modułów jak i samych ogniw stale spadają, więc znalezienie sposobu na obniżenie ceny srebra będzie z roku na rok coraz trudniejsze – tłumaczył wówczas ekspert.

W ciągu ostatnich 20 lat cena srebra wzrastała w każdym roku średnio o 8,31 proc. Jego cena wynosi obecnie ok. 24 dolarów za uncję. Wcześniej dochodziło na tym rynku do dość dynamicznych zmian. Na wzrost zapotrzebowania wpływa nie tylko rozwój OZE, energetyki słonecznej, ale także powszechnie stosowanej elektroniki.

Informowaliśmy na łamach Globenergia.pl, że producenci podejmują wszelkie środki mające na celu redukcję wykorzystywania srebra. Cel ten realizowany jest poprzez przykładowo zwiększanie liczby busbarów (BB), czyli listew stykowych ogniw. Dawniej używano tylko 2BB, ale obecnym standardem jest stosowanie paneli 5BB. Ponadto, na rynek powoli wprowadzane są panele 9BB, które potrzebują jedynie 3/4 ilości srebra, jakiej potrzebują panele 5BB, tym samym gwarantując obniżenie kosztu fotowoltaiki i większe uniezależnienie od srebra.

Przed srebrem złote czasy

Daniel Kostecki, główny analityk Conotoxia Ltd, wskazuje, że wystarczyło kilkanaście miesięcy, aby srebro podrożało o blisko 150 proc. W związku z wykorzystaniem tego surowca w fotowoltaice i technologii 5G, popyt na srebro wzrośnie ponad dwukrotnie, co może przełożyć się na kolejne podwyżki cen kruszcu.

– Rynek srebra przyzwyczaił nas do tego, że co pewien czas przyciąga uwagę nadzwyczajnymi wydarzeniami. Ostatnio poruszenie wywołała grupa WallStreetBets, która przy pomocy akcji #silversqueeze chciała wyrzucić z rynku dużych graczy. Inicjatywa została jednak stłumiona w zarodku, ponieważ giełda CME, odpowiadająca za obrót kontraktami na srebro, podniosła wymagane depozyty zabezpieczające transakcje typu futures związane ze srebrem. W efekcie, mniejszych graczy nie było już stać na ich pokrycie. To ostudziło nastroje i cena uncji srebra cofnęła się z ok. 30 do 23 dolarów – wyjaśnia Kostecki.

Według prognoz Silver Institute, zapotrzebowanie na srebro będzie się utrzymywało w nadchodzących latach ze względu na liczne zastosowania przemysłowe tego metalu, szczególnie to związane z zielonymi technologiami i 5G. Popyt na srebro w ogniwach fotowoltaicznych gwałtownie rośnie, ponieważ kraje zmierzają w kierunku wdrożenia OZE .

– Światowy przemysł ma zmieniać sposób funkcjonowania w oparciu m.in. o srebro. Popyt może rosnąć szybciej niż podaż, co z kolei miałoby pozytywne przełożenie na cenę. Srebro jest też poniekąd odpowiednikiem twardej waluty, stąd może być traktowane w pewnej mierze niczym gotówkowa pozycja w portfelu inwestycyjnym w momencie, gdy prawdziwą gotówkę zżera inflacja –  komentuje Kostecki.

Dodaje, że w optymistycznym scenariuszu srebro powróci do swoich rekordowych poziomów, które zostały odnotowane w 2011 roku, a wcześniej pod koniec lat 70., w rejonie 50 dolarów za uncję.

Źródło: Cinkciarz.pl/PVMagazine

Patrycja Rapacka

Analityk i redaktor w GLOBEnergia. Transformacja energetyczna, OZE, offshore wind, atom