Anna Będkowska: Jak PORT PC podsumowuje pierwsze półrocze 2020 roku?

Paweł Lachman: Nasze analizy wskazują, że w pierwszym półroczu 2020 roku, cały wolumen rynku pomp ciepła wzrósł o około 60% w stosunku do pierwszego półrocza ubiegłego roku, natomiast sam rynek pomp ciepła w zakresie ogrzewania budynków, wzrósł o około 80%. Szczególnie mocny wzrost widać w przypadku pomp ciepła typu powietrze/woda, który wyniósł ponad 108% i oznacza ponad dwukrotny wzrost sprzedaży! Liczba sprzedanych pomp ciepła powietrze/woda w Polsce w 2020 roku może przekroczyć 40 tys. sztuk.

A.B.: Wydaje się, że są to imponujące wyniki!

Paweł Lachman: Trzeba mieć świadomość, że pierwsze półrocze nie jest okresem największej sprzedaży urządzeń w ciągu roku, ale wyniki pokazują wyraźne trendy rynkowe. Z reguły w pierwszym półroczu sprzedawane jest około 35-40% urządzeń, a w drugim półroczu reszta.

A.B.: Czyli jest szansa że rynek w 2020 roku zamknie się kolejnym rekordem?

Paweł Lachman: Wszystko na to wskazuje, bo już obecnie jesteśmy blisko osiągnięcia wyników sprzedaży z poprzedniego roku. O ile nie nastąpią jakaś złe okoliczności, to kolejny rekord jest bardzo prawdopodobny.

A.B.: Z czego wynika fakt, że w pierwszym półroczu instaluje się tylko około 35-40% pomp ciepła, a więcej w drugim półroczu?

Paweł Lachman: Rynek sprzedaży urządzeń grzewczych ma charakter sezonowy. Zwykle w okresie zimowym nie montuje się urządzeń, podobnie w lecie. Z reguły pewna, mniejsza część inwestorów montuje urządzenia wiosną, a druga, większa część po wakacjach – jesienią. Takie proporcje utrzymują się od dawna, aczkolwiek od kilku lat zauważalny jest pewien trend w kierunku wyrównywania wolumenu sprzedaży w obu półroczach.

A.B.: Czy analizując dane za 2019 i 2020 rok PORT PC widzi wpływ programu Czyste Powietrze na rynek pomp ciepła?

Paweł Lachman: Wielu producentów i dystrybutorów zaobserwowało, że szczególnie po 15. maja, czyli po uruchomieniu nowej wersji programu Czyste Powietrze, bardzo mocno wzrosło zainteresowanie pompami ciepła. To oznacza, że oddziaływanie programu Czyste Powietrze w drugim półroczu może być jeszcze bardziej znaczące!

Wpływ programu był również bardzo widoczny już w 2019 roku, kiedy dotacją były jeszcze objęte również nowe budynki. Obecnie w przypadku budowy domu nie ma możliwości uzyskania dotacji z programu. Moim zdaniem wycofanie ze wsparcia nowych budynków szczególnie się odbiło na sprzedaży gruntowych pomp ciepła, które według naszych analiz osiągnęły w pierwszym półroczu 2020 roku delikatny spadek, rzędu około 10%, w stosunku do pierwszego półrocza 2019 roku. Jestem jednak przekonany, że w związku ze zwiększeniem dofinansowania w przypadku wysokoefektywnych pomp ciepła w nowej wersji programu Czyste Powietrze, w drugim półroczu ten spadek zostanie odrobiony.

A.B.: Czy jest szansa, że pojawi się program wspierający inwestycje w nowych budynkach?

Paweł Lachman: Zabiegamy o takie rozwiązania jako PORT PC. Pojawiły się już sygnały ze strony Ministerstwa Rozwoju (chodzi tu o wypowiedź p. premier Emilewicz sprzed kilku dni), że ten kierunek działań będzie analizowany i rozważany, w ramach poszerzania programu „Mój Prąd”. W mojej ocenie zastosowanie pomp ciepła powinno być powiązane z odpowiednio wysokimi standardami efektywności energetycznej budynku. Uważam, że nowe warunki techniczne WT 2021, zapewniające wysoki standard izolacyjności i efektywności energetycznej budynków są dobrym przykładem takiego kierunku.

A.B.: Jaką pozycję na rynku urządzeń grzewczych zajmują obecnie pompy ciepła?

Paweł Lachman: W mojej ocenie, w wielu dużych hurtowniach, pompy ciepła jako grupa produktowa mogą już zajmować drugą pozycję pod względem obrotu finansowego po kotłach gazowych. Od wielu lat główną grupą produktową są kotły gazowe. W tej chwili widzimy dużą zmianę. Widoczne jest także większe zaangażowanie hurtowni i dostawców. Myślę, że w ciągu najbliższych miesięcy, może najbliższego roku, zajmą pozycję numer jeden w niektórych hurtowniach

A.B.: Przez ostatnie pół roku wiele branż bardzo ucierpiało przez lockdown, jednak negatywne skutki w większości ominęły branżę pomp ciepła. Co Pana zdaniem wyróżnia tę branżę? Co daje siłę, że mimo wszystko branża się rozwija?

Paweł Lachman: Generalnie całe budownictwo nie ucierpiało tak wyraźnie jak inne branże, np. turystyka. Co wyróżnia branżę pomp ciepła? Myślę, że kilka ważnych kwestii. Po pierwsze jest to kierunek, technologia w pełni zgodna z kierunkiem neutralności klimatycznej i ogłoszoną strategią Komisji Europejskiej w zakresie łączenia sektorów czyli wpisuje się idealnie w cele Unii Europejskiej.

Zdecydowana większość firm produkujących urządzenia grzewcze w Europie nastawiła się na budowanie rynku pomp ciepła, między innymi poprzez szkolenia i rozbudowę serwisu. Obecnie można zaobserwować również bardzo mocny nacisk na rozwój rynku pomp ciepła i zwiększenie wolumenu sprzedaży tych urządzeń. Jest to szczególnie widoczne w dużych hurtowniach, które chcą zająć odpowiednią pozycję na obecnym rynku, aby zapewnić lepszą pozycję w przyszłości.

Kolejną kwestią jest zwiększenie przekonania potencjalnych inwestorów – użytkowników urządzeń grzewczych – do technologii. Pompy ciepła stały się bardziej powszechne, przez co można wskazać dużo więcej przykładów obrazujących korzyści ich stosowania. Wzrost zainteresowania elektryfikacją ogrzewania widać także w kontekście rozwoju fotowoltaiki. Średnia moc instalacji fotowoltaicznej wynosi już około 6 kWp. To oznacza, że spora część klientów decyduje się na pompy ciepła jako urządzenie kompatybilne, zgodne z kierunkiem elektryfikacji.

A.B.: Ostatnio bardzo głośno było o nowej strategii Unii Europejskiej, która ma się skierować w stronę pomp ciepła. Kiedy będziemy mieli szansę realnie zobaczyć efekty tej strategii na rynku polskim?

Paweł Lachman: Strategia jest jednym z najważniejszych dokumentów z punktu widzenia Komisji Europejskiej, bo na jej bazie następuje zmiana dyrektyw. Jedna ze zmian będzie dotyczyła dyrektywy o efektywności, myślę, że także w przypadku OZE.

Generalnie strategia pokazuje 38 różnych działań m.in. takich jak np. zrównanie szans między różnymi nośnikami energii, np. używanych w budynkach jednorodzinnych. Obecnie gaz ma w tej chwili tę korzyść nad energią elektryczną, że nie jest opodatkowany podatkiem węglowym. W przypadku energii elektrycznej istnieje bardzo dużo podatków, które powodują podwyższenie ceny energii elektrycznej, więc szansa w konkurencji z gazem ziemnym są nierówne.

Dodatkowo trzeba zwrócić uwagę na to, że strategia wskazuje, że nie będzie dofinansowania do paliw kopalnych, jeżeli chodzi o koszty inwestycje urządzeń grzewczych budynków. Kolejną istotną kwestią jest wskazanie w strategii przejściowych celów, które są związane m.in. z udziałem pomp ciepła w budynkach.

A.B.: O jakich celach mowa?

Paweł Lachman: W 2030 roku ma zostać zrealizowany 40%-owy udział pomp ciepła w zasobie urządzeń grzewczych w budynkach w Europie. Jest to bardzo duże wyzwanie, dlatego że w naszej ocenie wymagałoby przekonstruowania wielu kwestii. Jako PORT PC szacujemy, że taki optymistyczny, ale jak najbardziej realny udział pomp ciepła w budynkach jednorodzinnych wyniesie około 23%. Wyższe wartości wymagałyby zupełnie innego podejścia do rynku i myślę, że ta strategia m.in. też pokaże takie działania.

Strategia zakłada, że w 2050 roku nawet 70% zasobów budynków mieszkalnych w Europie będzie korzystało z pomp ciepła. W budynkach komercyjnych udział ten ma być jeszcze większy, bo Komisja Europejska zakłada, że w 2030 roku udział pomp ciepła będzie wynosił 65% i nawet 85% w 2050 roku.

A.B.: Czy w najbliższym czasie planowane jest pojawienie się innych dokumentów unijnych wspierających rynek pomp ciepła?

Paweł Lachman: We wrześniu tego roku zostanie ogłoszona strategia związana z falą renowacji “Renovation wave”, która będzie bardziej szczegółowo pokazywać sytuację w budynkach. Ta strategia również będzie stanowiła duże wyzwanie. Myślę, że więcej szczegółów dowiemy się niedługo.

A.B.: Czy w związku z pandemią koronawirusa w branży pomp ciepła były widoczne opóźnienia związane z dostawami lub dostępnością komponentów?

Paweł Lachman: W pierwszym półroczu 2020 roku pojawiły się opóźnienia związane fabrykami zlokalizowanymi w Europie i poza jej granicami. W niektórych krajach lockdown był dłuższy, stąd też na miesiąc, a w niektórych miejscach nawet na dłużej, produkcja w fabrykach została wstrzymana. To spowodowało zakłócenie łańcucha dostaw. Oceniam, że dotyczyło ono około 30-40% producentów. Wszystko jednak wskazuje na to, że jak tylko opóźnienia się skończą dynamika rozwoju rynku pomp ciepła w drugim półroczu może się jeszcze zwiększyć.

Anna Będkowska

Redaktor prowadzący GLOBEnergia