Rumunia sięga po gaz z Morza Czarnego. Neptun Deep może zmienić układ sił w UE

160 km od rumuńskiego wybrzeża powstaje projekt, który może niemal z dnia na dzień zmienić pozycję Rumunii na gazowej mapie Europy. Neptun Deep nie jest kolejną zapowiedzią na papierze – prace wiertnicze już ruszyły, a w maju rozpoczęto układanie podmorskiego gazociągu. Pierwszy gaz ma popłynąć w 2027 roku.

- Neptun Deep to projekt, którego wydobywalne zasoby szacuje się na około 100 mld m3 gazu. Produkcja na docelowym poziomie ma sięgnąć około 8 mld m3 rocznie.
- W maju 2026 roku rozpoczęto układanie podmorskiego gazociągu, ale wiercenia produkcyjne ruszyły już wcześniej – w marcu 2025 roku. Projekt realnie wszedł w fazę budowy.
- Dla regionu oznacza to nowe źródło gazu w granicach UE i potencjalne wzmocnienie bezpieczeństwa dostaw. Jednocześnie Neptun Deep pozostaje inwestycją w paliwo kopalne, więc będzie testem dla europejskiej polityki: jak pogodzić dywersyfikację z odchodzeniem od gazu.
100 mld m3 gazu pod Morzem Czarnym
Neptun Deep to wspólny projekt OMV Petrom i państwowego Romgaz, w którym obie spółki mają po 50% udziałów. Szacowane wydobywalne zasoby wynoszą około 100 mld m3 gazu ziemnego. Dla porównania – to wolumen, który może przez lata wzmacniać nie tylko rumuński rynek, ale też bezpieczeństwo dostaw w Europie Środkowo-Wschodniej. OMV Petrom wskazuje, że projekt ma uczynić Rumunię największym producentem gazu ziemnego w Unii Europejskiej.
Skala inwestycji jest duża. Koncepcja obejmuje 10 odwiertów produkcyjnych – cztery na złożu Pelican South i sześć na Domino. Do tego dochodzi platforma produkcyjna oraz podmorski rurociąg o długości około 160 km i średnicy 30 cali, czyli 76 cm. Gaz ma nim trafiać z platformy na ląd, gdzie zostanie opomiarowany i wprowadzony do rumuńskiego systemu przesyłowego.
To nie wiercenia ruszyły w maju
Warto doprecyzować jedną rzecz, bo w obiegu pojawiają się skróty myślowe. Wiercenia w ramach Neptun Deep rozpoczęły się już w marcu 2025 roku, gdy OMV Petrom i Romgaz poinformowały o rozpoczęciu pierwszego odwiertu produkcyjnego. Maj 2026 roku przyniósł natomiast kolejny ważny etap – rozpoczęcie układania gazociągu podmorskiego na Morzu Czarnym.

To pokazuje, że projekt wszedł w fazę równoległych prac: wiercenia, budowy infrastruktury morskiej i przygotowania połączenia z lądem. Jeśli harmonogram zostanie utrzymany, pierwszy gaz ma popłynąć w 2027 roku, a produkcja na plateau ma sięgnąć około 8 mld m3 rocznie. Dla porównania – całe krajowe wydobycie gazu ziemnego w Polsce wyniosło w 2024 roku około 4,5 mld m3, według danych Państwowego Instytutu Geologicznego. Oznacza to, że sam rumuński projekt z Morza Czarnego może dostarczać rocznie blisko 1,8 razy więcej gazu niż obecnie wydobywa się w Polsce.
Rumunia zyska więcej niż własny gaz
Najważniejsza zmiana nie dotyczy tylko Rumunii. Region nadal szuka alternatyw wobec rosyjskich dostaw, a UE przyjęła przepisy zakładające stopniowe wygaszanie importu rosyjskiego gazu – LNG do końca 2026 roku, a gazu rurociągowego jesienią 2027 roku. W takim momencie każde duże źródło gazu w granicach Unii zyskuje strategiczne znaczenie.
Nadwyżki z Rumunii mogą wzmacniać rynek w Mołdawii, na Węgrzech, w Bułgarii czy na Słowacji, zwłaszcza przez istniejące i rozbudowywane połączenia regionalne. To nie oznacza, że Neptun Deep zastąpi całą rosyjską lukę w Europie. Może jednak stać się ważnym elementem dywersyfikacji w części kontynentu, która przez lata była szczególnie wrażliwa na gazową presję Moskwy.
Gaz jako paliwo przejściowe, ale z ryzykiem
Neptun Deep będzie przedstawiany jako projekt bezpieczeństwa energetycznego – i trudno temu zaprzeczyć. Jednocześnie pozostaje inwestycją w paliwo kopalne. Greenpeace już wcześniej krytykował rumuńskie zgody środowiskowe, wskazując na wpływ na ekosystem Morza Czarnego i klimat. Rumuński rząd oraz spółki argumentują z kolei, że własny gaz zmniejsza zależność importową i może zastępować bardziej emisyjne paliwa.
Puenta jest więc mniej prosta niż w komunikatach branżowych. Neptun Deep może wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne regionu i dać Rumunii nową pozycję w UE. Ale będzie też testem tego, jak Europa godzi krótkoterminową potrzebę gazu z długoterminowym odchodzeniem od paliw kopalnych.
Źródła: OMV Petrom, Romgaz, Wood Mackenzie, Greenpeace
Zdjęcie główne: OMV Petrom










