Rząd pracuje nad kolejną ochroną odbiorców przed wysokimi cenami gazu

Wiceminister klimatu i środowiska, Anna Łukaszewska-Trzeciakowska, poinformowała o planach wprowadzenie kolejnych mechanizmów wsparcia w związku z wysokimi cenami gazu w Polsce.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Nad rozwiązaniami pracują już eksperci Ministerstwa Klimatu i środowiska oraz Ministerstwa Rozwoju i Technologii.

Cała gospodarka wymaga wsparcia, jeżeli chodzi o ceny gazu wywołane wojną i uznaniem gazu za paliwo przejściowe przez UE. (...) Ponawiam apel, żeby na forum unijnym apelować jak najczęściej o to, żeby ceny maksymalne na gaz w UE, importowany do UE, zostały wprowadzone na poziomach, które będą gwarantować ulgę dla całej gospodarki.

Powiedziała wiceminister, cytowana przez PAP

Do prac w Senacie przekazano rządowy projekt ustawy o szczególnej ochronie niektórych odbiorców paliw gazowych w 2023 r. w związku z sytuacją na rynku gazu. Dokument wprowadza m. in. maksymalną cenę za paliwa gazowe na poziomie ok. 200 zł/MWh, zamraża wysokość stawek opłat dystrybucyjnych, a dla najbardziej wrażliwych odbiorców paliw gazowych, zużywających paliwa gazowe do celów grzewczych, wprowadza dodatkowo mechanizm refundacji poniesionych kosztów podatku VAT. Zwrot pobranego VAT dotyczyć będzie osób, które ogrzewają się gazem i spełniają kryterium dochodowe dodatku osłonowego (2100 zł dla jednoosobowego gospodarstwa domowego oraz 1500 zł/os. w przypadku gospodarstwa wieloosobowego).

Ile zapłacimy za zamrożenie cen gazu?

Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna, ochrona gospodarstw domowych i odbiorców wrażliwych przed radykalnymi podwyżkami cen gazu w 2023 roku może kosztować budżet państwa od 20 mld do 40 mld zł. 

Zgodnie z zapowiedziami, VAT za gaz w przyszłym roku ma wzrosnąć do najprawdopodobniej maksymalnych poziomów (23 proc.). Celem jest wsparcie budżetu państwa, a nie jak wcześniej informowano – wymóg Unii Europejskiej. Regulacje unijne narzucają jedynie wymóg, by stawki VAT za gaz nie były na zerowym poziomie. Oznacza to, że w zależności od decyzji rządu, VAT może wynieść 5 proc. Wicepremier Sasin zapowiedział, że ta stawka może wzrosnąć do maksymalnych poziomów. Inni przedstawiciele rządu poinformowali, że jest szansa na mniejszy poziom VATu, ale będzie to zależeć od wyliczeń i sytuacji gospodarczej.

Źródło: PAP, Dziennika Gazeta Prawna

Zobacz również