Rok 2021 jest przełomowy dla magazynowania energii w Polsce. Ten przełom spowodowany jest zarówno zmianami w ustawie Prawo energetyczne, jak również zmianami w innych przepisach prawnych, które będą przekładały się na modele biznesowe stosowania magazynów energii w Polsce.

Kwestia pojawienia się magazynów energii w Prawie energetycznym porządkuje pewne sprawy. Z jednej strony, daje możliwość przeprowadzenia procesu inwestycyjnego, pewność prawną, jak proces inwestycji w magazyn energii ma przebiegać i jakie są zasady jego przyłączenia do sieci oraz jego współpracy z siecią. Z drugiej strony, pokazuje potrzebę utworzenia modeli biznesowych, dzięki którym to, co jest prawnie dopuszczalne od strony technicznej, będzie możliwe do realizacji od strony biznesowej.

Dużo się mówi, mało się robi

Żyjemy w polskiej rzeczywistości systemu elektroenergetycznego, gdzie o magazynach energii mówi się bardzo dużo, pojęcie „magazyn energii” odmienia się przez wszystkie przypadki, ale jeżeli rozejrzymy się wokół i spojrzymy, ile tych magazynów energii jest i gdzie one są, to zobaczymy raptem pojedyncze instalacje. Pojawiają się więc pytania: czy nie ma tych magazynów, ponieważ technologia jest niedojrzała i cały czas czekamy na jej przełom, czy może problemem jest polska legislacja, a raczej jej brak?

Jakim prawem nie ma prawa?

Rzeczywiście brak magazynów energii w polskim systemie elektroenergetycznym do tej pory jest pochodną braku uregulowań prawnych, zaczynając od niespójnych definicji magazynu energii w różnych aktach prawnych, po kwestię podwójnego naliczania opłat dystrybucyjnych. Tak naprawdę magazynowanie energii do tej pory nie było dostrzegane przez polskie prawodawstwo, a magazyn był magicznym urządzeniem, które raz traktowane było jako odbiornik, przy którym wprowadzana energia podlega naliczeniu opłat dystrybucyjnych, a drugi raz jako generator – elektrownia, z której pobierana jest energia, a opłaty dystrybucyjne naliczane ponownie.

Takie spojrzenie na magazynowanie energii powodowało skuteczne zablokowanie możliwości ich pojawienia się w systemie. Brakowało jakichkolwiek podstaw ekonomicznych do stosowania magazynów energii. Podpisana przez Prezydenta nowelizacja prawa energetycznego jest kamieniem milowym, de facto początkiem magazynowania energii w Polsce. Instalacje, które mamy dotychczas w systemie, to przede wszystkim instalacje pilotażowe operatorów systemu dystrybucyjnego czy systemu przesyłowego. Tylko nieliczne to instalacje komercyjne. Teraz nowelizacja prawa energetycznego całościowo reguluje kwestie magazynowania energii i magazynów energii.

Nowelizacja prawa energetycznego – jakie problemy rozwiązuje?

Siłą i wartością nowelizacji prawa energetycznego nie jest kwestia pojedynczych dobrych uregulowań. Jest nią kompleksowość i dostrzeżenie magazynowania energii, jako odrębnego przedmiotu działalności gospodarczej.

Nowelizacja zmienia zupełnie architekturę systemu. Do tej pory w systemie elektroenergetycznym mieściło się wytwarzanie, dystrybucja i przesył, obrót oraz zużycie. Teraz dodatkowo dochodzi nowy obszar – obszar magazynowania energii. Obszar ten może stanowić wsparcie każdego z tych pozostałych elementów. Jest to fundamentalne znaczenie tej nowelizacji. Dzięki niej magazynowanie energii z niechcianego, niezauważonego elementu w architekturze systemu elektroenergetycznego staje się jego równoprawną częścią. A tak naprawdę, staje się jednym z jego filarów.

Takie spojrzenie na magazynowanie energii powoduje konieczność uregulowania wszystkich kwestii związanych z koncesjonowaniem i taryfikacją. Brak koncesji dla magazynów o mocy zainstalowanej nieprzekraczającej 10 MW to jest świetna wiadomość. Podobnie jak całkowite wyłączenie z obowiązku taryfikacji. Pozwoli to na kształtowanie opłaty za magazynowanie energii w zależności od świadczonych przez magazyn usług, w ramach bilateralnych kontraktowych ustaleń. Nowelizacja znosi również w prosty sposób podwójne naliczanie opłat dystrybucyjnych. Prosument, który chce mieć magazyn energii, tylko zgłasza ten fakt operatorowi systemu dystrybucyjnego. Jeśli magazyny mają moc zainstalowaną wyższą niż 50 kW, podlegają wpisowi do rejestru.

Trzeba przyznać, że całość tych uregulowań jest spójna, przejrzysta, dobra i stanowi warunek konieczny oraz dobry start do rozwoju tej branży.

Barbara Adamska

Prezes Polskiego Stowarzyszenia Magazynowania Energii