Samochód elektryczny – czy opłaca się małym przedsiębiorstwom?

Żyjemy w erze transformacji energetycznej. Wybór ekologicznych źródeł energii to coraz powszechniejsza decyzja. Zmiany świadomości konsumentów dotarły również do sektora mobilności. Wielu inwestorów zastanawia się nad elektryfikacją swojej floty. Zakup samochodu elektrycznego wraz z infrastrukturą do ładowania to niemały wydatek. Poniżej sprawdzamy jak taka inwestycja odbija się na finansach małego przedsiębiorstwa na podstawie raportu dostarczonego przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych, Fundację EV Klub Polska, Webfleet oraz sieci restauracji Mihiderka.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia
Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Podziel się

Monitorowali flotę przez rok

By zachęcić do przeczytania całego artykułu najważniejsze informacje podajemy od razu. Roczne oszczędności jakie przyniosła elektryfikacja floty sieci restauracji Mihiderka wyniosły 27 tys. zł. Tak wynika z raportu z zakończonego programu „EV365”. Poniżej znajduje się skrót statystyk z projektu:

Źródło: Raport z projektu „EV365”.

Było to pierwsze w Polsce roczne badanie komercyjnego wykorzystania w małym przedsiębiorstwie samochodów zasilanych energią elektryczną. Dotyczyło 4 pojazdów, które pokonały łącznie 97,2 tys. km i zużyły 12 651 kWh energii.

– Aby udowodnić, że pojazdy elektryczne mogą być z powodzeniem wykorzystywane w małych przedsiębiorstwach, a ich zakup i eksploatacja opłacalna, Fundacja EV Klub Polska wspólnie z Webfleet oraz przy współpracy z PSPA i siecią restauracji Mihiderka, zainicjowała projekt badawczy „EV365”. Jego celem była analiza korzyści wynikających z elektryfikacji floty z perspektywy przedsiębiorcy będącego użytkownikiem samochodów elektrycznych. Przez rok trwania badania pozyskiwaliśmy szereg danych, a wnioski z ich analizy utwierdzają nas w przekonaniu, że kluczem do powodzenia elektryfikacji jest dobre przygotowanie przedsiębiorstwa do tego procesu – mówi Albert Kania, Senior New Mobility Manager, PSPA.

Przedmiotem analizy nieprzypadkowo stały się elektryki pracujące dla małego przedsiębiorstwa. Z perspektywy dużych firm elektryfikacja parku samochodów stanowi jeden z punktów strategii zrównoważonego rozwoju. Dlatego ceny ich zakupu (które dziś są jeszcze wyższe niż pojazdów spalinowych – średnia ważona dla wariantu spalinowego wynosi 176 tys. zł a dla elektrycznego 270 tys. zł) czy aspekty operacyjne nie stanowią czynnika kluczowego przy ich wyborze. Sytuacja przedstawia się inaczej w przypadku firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP), dla których koszty są kwestią priorytetową - czytamy w raporcie. 

Jakie wyniki uzyskali?

Projekt badawczy wystartował 1 maja 2022 roku. Cztery samochody elektryczne wzbogaciły flotę sieci restauracji przez rok i przejechały łącznie ponad 97 tys. km. Ważnym uzupełnieniem ekologicznej floty, był fakt zasilania jej energią pochodzącą z instalacji fotowoltaicznej o mocy 50 kWp. Poniżej znajduje się produkcja z fotowoltaiki w ujęciu miesięcznym.

Źródło: Raport z projektu „EV365”.

Podczas trwania badania stale monitorowane były zasięg, zużycie energii czy poziom naładowania akumulatora. W ramach projektu przeanalizowano łącznie ponad 17 tysięcy danych, których pozyskanie umożliwiły systemy telematyczne firmy Webfleet - czytamy na stronie PSPA (Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych). 

Ponadto w ciągu całego roku fotowoltaika wygenerowała wystarczająco prądu by zasilić 82% sesji ładowania. Tym samym tylko 18% sesji odbyło się bez wsparcia firmową instalacją. W ujęciu całorocznym, brak instalacji oznaczałby konieczność poniesienia pełnego kosztu zakupu energii elektrycznej, który dla czterech pojazdów w ciągu całego roku wyniósłby ok. 34 650,8 PLN. W analizowanym przypadku zysk z nadwyżek szacunkowo wyniósłby 15 310 PLN. Pozwala to w pełni pokryć koszt 18% sesji bez wsparcia fotowoltaiki, wynoszący ok. 4 652,5 PLN.

Źródło: Raport z projektu „EV365”.

Do realizacji projektu użyto samochodu Škoda Citigo e iV. Zasięg tego pojazdu to 260 km, przy średnim zużyciu energii 15,5 kWh. Maksymalna moc ładowania (AC) wynosi 7,2 kW. Pojemność akumulatora brutto to 36,8 kWh.

Najważniejsze wnioski z projektu

Oprócz aspektów finansowych, gdzie udało się osiągnąć niemałe oszczędności, najważniejszy wniosek to możliwość elektryfikacji całej floty samochodowej z badanego przedsiębiorstwa. W raporcie zawarto rekomendacje wymiany floty na samochody elektryczne. Wnioski poparto analizą wartości przebiegów, rodzaju pokonywanych tras oraz potencjalnych korzyści związanych z obniżeniem kosztów eksploatacji.

Dzięki wykorzystaniu prądu wygenerowanego w instalacji fotowoltaicznej koszt naładowania 4 pojazdów biorących udział w projekcie wyniósł 0 zł. Instalacja była w stanie pokryć całe zapotrzebowanie na energię na elektryków w ujęciu rocznym. 

Nie ma się też co obawiać o czas potrzebny na naładowanie akumulatorów pojazdów. Średni, dobowy czas wykorzystywania pojazdów do realizacji zadań w przedsiębiorstwie wyniósł 24% doby. Samochody mogą być ładowane np. w nocy, kiedy restauracja nie funkcjonuje. Poza tym w każdym innym momencie, gdy brak kursów. Raport jasno pokazuje, że czas poświęcony na ładowanie EV nie wpływa na sprawność operacyjną floty.  

Na końcu warto wspomnieć, że wyliczony średni wzrost zużycia energii na każdy 1°C, gdy temperatura spada poniżej 0°C, wynosi 3,1%. Taka prawidłowość wynika z prostej zależności - wraz ze spadkiem temperatury rośnie zużycie energii. Dlatego też elektryki są bardziej energochłonne zimą, zwłaszcza gdy temperatura osiągnie poziom poniżej 0°C. W takim układzie spadek temperatury o zaledwie 1°C wpływa na widoczny wzrost zużycia energii, osiągając wartość nawet 113% przy temperaturze -25°C.

Źródło: Raport z projektu „EV365”.

Zobacz również