Samochody elektryczne do 200 tys zł. Którego wybrać?

W programie "Czy to już czas na elektryka?" Bogdan Szymański ze swoim gościem, Michałem Radziszewskim, odpowiada na najważniejsze pytania dotyczące pojazdów elektrycznych. Czy samochody elektryczne to dobry wybór?

Czy to dobry moment by rozejrzeć się za nowym samochodem? Z początkiem roku można się spodziewać wyprzedaży rocznika i innych okazji by kupić elektryka taniej. W tym artykule postaramy się przybliżyć kilka modeli i podpowiedzieć na jakich parametrach warto się skoncentrować przy wyborze modelu. Pod lupę bierzemy elektryczne samochody osobowe do 200 tys. złotych.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

W programie "Czy to już czas na elektryka?" Bogdan Szymański ze swoim gościem, Michałem Radziszewskim, odpowiada na najważniejsze pytania dotyczące pojazdów elektrycznych. Czy samochody elektryczne to dobry wybór?

Wymienione ceny obowiązują na koniec grudnia 2023 r. Warto trzymać rękę na pulsie, gdyż rynek elektryków charakteryzuje szybka zmiana cen poszczególnych modeli. Porównanie modeli przeprowadzili na YouTube Bogdan Szymański z kanału GLOBENERGIA oraz Michał Radziszewski z kanału Na Prąd Po Polsce. 

Kia Niro

Kia Niro

Źródło: Czy to już czas na elektryka?

Do tej pory był to bardzo dobrze sprzedający się model w Polsce. Jednak przeszedł już 3 podwyżki cen, przez co stracił na popularności. Na koniec grudnia 2023 r. za podstawową wersję tego modelu należy zapłacić prawie 200 tys. zł. W taki pakiet wchodzi gwarancja na 7 lat bądź 150 tys. km. Samochód ma do zaoferowania ponad 200 koni mechanicznych. Niestety w podstawie brak pompy ciepła czy możliwości ładowania dwukierunkowego. Generalnie, wyposażenie wersji podstawowej w stosunku do obecnej ceny prawie 200 tys. zł nie robi wrażenia. Na rynku można spotkać lepiej wyposażone pojazdy w niższych cenach. 

Renault Megane E-Tech

Renault Megane

Źródło: Czy to już czas na elektryka?

Cena bazowa modelu to prawie 180 tys. zł. Inwestorowi do progu 200 tys. pozostaje jeszcze zapas gotówki, który można przeznaczyć na lepsze wyposażenie. W grę wchodzą m.in. podgrzewane fotele. Co istotne, pojawia się tutaj ładowarka AC 22 kW. Takie parametry gwarantują wygodę użytkowania tego samochodu. Po godzinie ładowania kierowca zyskuje nawet 150 km typowego zasięgu. Ekspert z kanału Na Prąd Po Polsce - Michał Radziszewski zwraca uwagę, że jedyne co działa na niekorzyść tego modelu, to feedback od użytkowników, że na tylnej kanapie jest dosyć mało miejsca. Dlatego duże rodziny powinny sprawdzić różne konfigurację rozmieszczenia pociech na kanapie przed ewentualnym zakupem. 

Hyundai Kona

Hyundai Kona

Źródło: Czy to już czas na elektryka?

Cena startowa to prawie 185 tys. złotych. Warto jednak zauważyć, że w porównaniu z wersją 65 kWh, podstawa wypada gorzej pod względem ważnych parametrów. Pakiet podstawowy (48 kWh) to mniej, bo 156 koni mechanicznych. Wersja 65 kWh, mimo lekkiego przekroczenia progu cenowego 200 tys. te parametry ma już lepsze. Pojawia się 218KM, wrasta również zasięg dystansowy na jednym ładowaniu (WLTP) do 514 km. W wersji podstawowej WLTP to tylko 377 km. Warto wiedzieć, że przy dużych mrozach realny zasięg elektryka spada do około połowy wartości WLTP. 

WLTP to system porównawczy, który służy do określenia zużycia paliwa i poziomu emisji dwutlenku węgla oraz zasięgu pojazdu. Zarówno tradycyjnego samochodu spalinowego, jak i auta elektrycznego.

VOLVO EX30

Cena elektryka firmy VoLVO

Źródło: Czy to już czas na elektryka?

To bardzo ciekawa propozycja. Zwłaszcza dla osób przywiązujących wagę do standardu wykończenia wnętrza. W budżecie do 200 tys. możemy sobie pozwolić na większą baterię - 69 kWh. Co ważne, jest to bateria na ogniwach NCM, lepiej przystosowanych do pracy w chłodnych klimatach. Nic dziwnego, w końcu VOLVO wywodzi się ze Szwecji. Z drugiej jednak storny rzec można no cóż, że ze Szwecji, bowiem baterie w wersji podstawowej przedstawiają się już gorzej. Wykorzystane ogniwa LFP charakteryzuje mniejsza gęstość mocy. Przez co w takiej samej masie baterii będzie można “zgromadzić” mniej energii. 

MG4

MG4

Źródło: Czy to już czas na elektryka?

Teraz czas na czarnego konia zestawienia, czyli MG4. Dostępne jest wiele wersji tego modelu. Zakres cenowy startuje przy 125 200 zł i dochodzi do pakietu XPOWER 64 kWh za 169 900 zł. W ofercie 7 lat gwarancji, napęd 4x4 oraz w wersji XPOWER do setki rozpędzamy się w 3,8 sekundy. A to dopiero początek zalet tego konkretnego modelu. Producent podaje, że w 26 minut będziemy w stanie go naładować od 10 do 80%. 

Tesla 

Tesla - cena

Źródło: Czy to już czas na elektryka?

Katalogowy koszt tego modelu w wersji podstawowej to 205 990 zł. W tej cenie można dostać samochód o kilku naprawdę dobrych parametrach. Chociażby WLTP to 513 km. Do setki rozpędzimy się w lekko ponad 6 sekund. A maksymalna prędkość to 201 km/h. Obowiązuje również 8 letnia gwarancja bądź do przebiegu 160 tys. km. Wersja podstawowa ma do zaoferowania przede wszystkim dużo ciepła bo podgrzewane wentylowane są fotele, tylna kanapa czy kierownica. Nawet wycieraczki są podgrzewane. To co się może jeszcze podobać to panoramiczne okno dachowe, automatycznie otwierany bagażnik z tyłu i pojemny, otwierany ręcznie z przodu. Odnośnie ładowania i to szybkiego; jest to jedyna marka samochodów z dostępem do supercharger’ów w Europie Wschodniej. Co do wad, wiele osób wypomina, że producent mógłby przyłożyć większą wagę do wyciszenia samochodu. 

Po więcej informacji ze świata elektryków zapraszamy do obejrzenia naszej nowej serii na kanale YT.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia