Pojazdy elektryczne i spalinowe – zaskakujące liczby nowych rejestracji

Pierwszy kwartał bieżącego roku wyróżnia nagły wzrost udziału pojazdów elektrycznych w całości nowo zarejestrowanych samochodów w Unii Europejskiej. ACEA informuje, że zostało ich zarejestrowanych ponad 167 tysięcy w okresie styczeń – marzec. To ponad dwukrotnie więcej (+100,7%) niż w analogicznym okresie w 2019 roku. Osiągnięto 6,8% udziału na rynku, co przekłada się na wzrost o 4,3 p.p. w całkowitej liczbie nowych pojazdów. Wynik dotyczy łącznie pojazdów o napędzie akumulatorowym (BEV), hybrydowych plug-in (PHEV) oraz pojazdów na ogniwa paliwowe (FCEV).

Odwrotny trend można zauważyć przy autach opartych na paliwach konwencjonalnych. Zgłoszonych zostało mniej niż 740 tysięcy pojazdów o silniku diesla i 1,30 miliona pojazdów benzynowych na terenie Unii Europejskiej. W obu przypadkach redukcja wynosi ponad 32%. Samochody spalinowe nadal wynoszą 82,2% wszystkich nowych rejestracji, choć w pierwszym kwartale 2019 roku wynosiły 90,9%. Ta obniżka o 8,7 p.p. jest bardziej efektem Covid-19 niż transformacji energetycznej.

Pandemia ogranicza sprzedaż wszystkich samochodów

Na rynku widoczne jest gwałtowne zmniejszenie się liczby samych rejestracji. Od początku stycznia do końca kwietnia spadło zapotrzebowanie na nowe pojazdy o 38,5%. Już w pierwszych dwóch miesiącach widoczny był spadek o ponad 7%. Następnie w marcu redukcja osiągnęła 55,1%, a w kwietniu aż 76,3%. Jest to związane z panującą pandemią. Kwiecień był pierwszym miesiącem, w którym w pełni obowiązywały obostrzenia spowodowane koronawirusem.

Serwis Euractiv alarmuje, że zamknięcie salonów samochodowych znacząco wpłynęło na sprzedaż pojazdów. W Niemczech salony otwarto już pod koniec kwietnia, ale tamtejszy rynek wciąż ma problemy z powrotem do stabilności. Mimo tego, że niemiecki rynek samochodowy jest największym w Europie, to popyt nadal jest drastycznie niski. Dodatkowo obecna jest nadpodaż, towar wciąż zalega w magazynach. Taki stan rzeczy nie wróży pozytywnej przyszłości dealerom samochodowym.

Przeszkody na drodze do elektromobilności

Pierwszą przeszkodą, która nasuwa się na myśl, są stany magazynowe – nadmiar niesprzedanych pojazdów spalinowych może utrudnić konwersję na elektromobilność. Jest to istotne z perspektywy oczekiwań w zakresie ochrony środowiska. Instytucje unijne wymagają znacznych ograniczeń emisji gazów cieplarnianych, co dotyczy szczególnie pojazdów osobowych. Aktualnie przebycie 1 kilometra drogi emituje średnio 120 gramów CO2.

Problematyczna jest także kwestia infrastruktury. Stacje ładowania pojazdów o napędzie elektrycznym są mało dostępne na terenie Europy, co również hamuje rozwój elektromobilności. Według prognoz analityków, silna pozycja aut spalinowych nie będzie zagrożona co najmniej do końca dekady.

Polska nie stanowi wyjątku

Sytuacja w Polsce przebiega w sposób zbliżony do europejskiego. W kwietniu Polacy zgłosili około 15 tysięcy pojazdów, ponad trzykrotnie mniej niż w kwietniu 2019 roku. Licząc od początku roku różnica wynosi 34%. W pierwszym kwartale zarejestrowano 1 278 pojazdów elektrycznych, również dwukrotnie więcej względem tego samego okresu z poprzedniego roku. W ostatnich miesiącach zgłoszono łącznie 122 875 samochodów, z czego ponad 80% to samochody o silniku diesla i benzynowym.

Źródło: acea.be; euractiv.com

Redakcja GLOBEnergia