Projekt nowelizacji ustawy o OZE, opublikowany przez Ministerstwo Energii pod koniec lutego, proponuje wprowadzenie systemu sztucznego zaniżania ceny zielonych certyfikatów poprzez powiązanie opłaty zastępczej z cenami energii. Byłaby to największa dotychczas ingerencja w system zielonych certyfikatów w Polsce, która zaszkodziłaby ekonomice działających już zielonych elektrowni.

Co sądzi o tej nowelizacji sektor bankowy, który w dużej mierze finansuje inwestycje OZE?

Jakie będą efekty nowelizacji ustawy?

Proponowana przez Ministerstwo Energii zmiana sposobu obliczania opłaty zastępczej jest z punktu widzenia banków kontrowersyjna. Jeżeli zostanie ona uchwalona w obecnym kształcie, stanowić będzie zagrożenie dla funkcjonowania wielu istniejących farm wiatrowych. Limit ceny ustalony na poziomie nieco ponad 300 PLN/MWh w przypadku wielu projektów, szczególnie tych starszych i mniej efektywnych, nie tylko nie pozwoli na osiągniecie przez inwestorów jakiegokolwiek zysku, ale może również zagrozić terminowej obsłudze zadłużenia – komentuje Piotr Biernacki, dyrektor w DNB Bank Polska.

Pośrednim efektem wprowadzenia tej zmiany będzie również dalsze osłabienie zaufania sektora bankowego do polityki wsparcia przez Państwo odnawialnych źródeł energii. Co za tym idzie,  projekty wiatrowe i fotowoltaiczne, które otrzymały wsparcie w ramach systemu aukcyjnego oraz planują wziąć udział w tegorocznej aukcji będą mieć problemy z uzyskaniem finansowania przez.

Żeby zrealizować ambitne cele polityki energetycznej kraju warunkiem absolutnie kluczowym jest stabilność i przewidywalność reguł gry w całym horyzoncie inwestycyjnym. Wierzymy, że system aukcyjny ją zapewni, ale jako sektor bankowy potrzebujemy jej również w odniesieniu do istniejących projektów.

Zmiany w systemie zielonych certyfikatów

Kwestię związane ze zmianami idącymi za nowelizacją ustawy OZE komentowano również w ubiegłym tygodniu na spotkaniu prasowym WindEurope.

Według ekspertów, plany rządu dotyczące zmiany zasad funkcjonowania systemu zielonych certyfikatów w istotny sposób podważyłyby wysiłki Polski w dążeniach do modernizacji systemu energetycznego. Przez taką politykę, wpływającą na działające farmy wiatrowe i niszczącą zaufanie inwestorów, rząd oddaliłby tylko perspektywę rozwiązania problemów, jakimi są wysokie ceny energii i zanieczyszczenie powietrza.

Ponad 40 podmiotów z uwagami!

Po ogłoszeniu projektu nowelizacji ustawy o OZE, swoje uwagi zgłosiło ponad 40 podmiotów z różnych sektorów energetyki. Głos zabrali m.in. przedstawiciele OZE i stowarzyszenia branży fotowoltaicznej i wiatrowej, a także przedstawiciele operatorów sieci dystrybucyjnych, reprezentanci sektora bankowego czy izba gospodarcza gazownictwa. Zgłoszone uwagi miały nie tylko charakter merytoryczny, ale zawierały spostrzeżenia do konkretnych punktów ustawy.

Obecnie trwa etap, kiedy Ministerstwo analizuje uwagi wraz ze zgłaszającymi.

Czy nowelizacja ustawy OZE wejdzie w życie w takiej postaci, mimo tylu kontrowersji?

 

Źródło: DNB, WindEurope

Redakcja GLOBEnergia