Setki urządzeń mogą zniknąć z Listy ZUM. Wtedy nie dostaniesz na nie dotacji

Branża grzewcza stoi przed poważnym wyzwaniem. Tysiące urządzeń, w tym kotły na pellet i pompy ciepła, może zniknąć z Listy ZUM z powodu braku wpisu do bazy EPREL. Mamy potwierdzenie, że po wyznaczonym terminie sprzęt bez numeru rejestracyjnego nie będzie kwalifikował się do żadnego wsparcia publicznego.

Branża grzewcza stoi przed poważnym wyzwaniem. Tysiące urządzeń, w tym kotły na pellet i pompy ciepła, może zniknąć z Listy ZUM z powodu braku wpisu do bazy EPREL. Mamy potwierdzenie, że po wyznaczonym terminie sprzęt bez numeru rejestracyjnego nie będzie kwalifikował się do żadnego wsparcia publicznego.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Branża grzewcza stoi przed poważnym wyzwaniem. Tysiące urządzeń, w tym kotły na pellet i pompy ciepła, może zniknąć z Listy ZUM z powodu braku wpisu do bazy EPREL. Mamy potwierdzenie, że po wyznaczonym terminie sprzęt bez numeru rejestracyjnego nie będzie kwalifikował się do żadnego wsparcia publicznego.
  • Nawet 55% urządzeń z Listy ZUM nie ma przypisanego numeru EPREL, mimo że jest on obowiązkowy.
  • Po 15 grudnia 2025 r. urządzenia bez rejestracji w EPREL zostaną zawieszone i stracą możliwość uzyskania dotacji.
  • Producenci i importerzy mają ograniczony czas na uzupełnienie wpisów, co może wpłynąć na dostępność technologii grzewczych na rynku.

Kontrola bazy EPREL

Jak wynika z danych stowarzyszeń branżowych PORT PC, SPIUG oraz APPLiA Polska, nawet 55% urządzeń grzewczych znajdujących się na Liście ZUM nie posiada przypisanego numeru EPREL. Chodzi przede wszystkim o kotły na pellet, ale też w mniejszym stopniu o pompy ciepła. Dla niewtajemniczonych – EPREL to unijna baza, w której producenci muszą rejestrować wszystkie urządzenia objęte etykietami energetycznymi – wraz z ich parametrami technicznymi i potwierdzonymi klasami efektywności. Brak wpisu oznacza, że produkt nie spełnia formalnych wymogów dopuszczenia do obrotu na rynku UE. A więcej o stanowisku organizacji branżowych możesz przeczytać w materiale: Tysiące urządzeń może wypaść z listy ZUM? Branża apeluje

Zapytaliśmy więc organ zarządzający listą ZUM, czyli Instytut Ochrony Środowiska – PIB, o szczegóły związane z zamieszaniem wokół urządzeń grzewczych. Interesowało nas jak IOŚ-PIB weryfikuje poprawność numerów EPREL i czy samodzielnie sprawdza dane w bazie, czy opiera się wyłącznie na deklaracjach producentów. 

“IOŚ-PIB weryfikuje, czy urządzenie jest zarejestrowane w unijnej bazie EPREL oraz, czy nazwa modelu i producenta widniejące w tej bazie są zgodne z nazwą modelu i producenta podanymi we wniosku na Liście ZUM” – przekazała naszej redakcji Katarzyna Pasikowska z IOŚ-PIB.

Wpis do bazy EPREL kluczowy. Inaczej urządzenie grzewcze zniknie z Listy ZUM

Zgodnie z obowiązującymi już zasadami wszystkie urządzenia znajdujące się na liście ZUM muszą uzyskać numer rejestracyjny w bazie EPREL do 15 grudnia 2025 r. Natomiast wpis techniczny powinien zostać uzupełniony najpóźniej do 10 listopada. Choć problem braku rejestracji jest powszechnie znany, instytucje publiczne – przynajmniej na razie – nie wstrzymały finansowania urządzeń pozbawionych numeru EPREL. Przedłużyły jednak okres przejściowy, dając producentom i importerom dodatkowy czas na dopełnienie formalności.

W związku z tym zwróciliśmy się z pytaniem do IOŚ-PIB, czy po 15 grudnia 2025 r. brak wpisu do bazy EPREL będzie jednoznacznie oznaczał usunięcie danego urządzenia z listy ZUM. Taka sytuacja miałaby istotne konsekwencje dla rynku i dalszego wsparcia publicznego.

“Wszystkie urządzenia podlegające obowiązkowi rejestracji w bazie EPREL, dla których użytkownicy nie zaktualizują wniosku o dane dotyczące tej bazy, zostaną zawieszone 15 grudnia 2025 r. Urządzenia te nie będą wówczas widoczne na Liście ZUM, a tym samym nie będzie można na nie uzyskać dotacji” – informuje Katarzyna Pasikowska.

Wypowiedź IOŚ-PIB nie pozostawia wątpliwości. Urządzenia grzewcze, które do 15 grudnia 2025 r. nie uzyskają numeru w bazie EPREL, zostaną zawieszone na liście ZUM i przestaną być widoczne dla użytkowników. A to oznacza jedno – nie będzie można otrzymać na nie żadnej dotacji, co w praktyce odcina producentów i importerów od istotnej części rynku. Firmy, które nie zaktualizują danych na czas, ryzykują więc utratę konkurencyjności. Z kolei inwestorzy – ograniczenie dostępu do sprawdzonych i zweryfikowanych technologii grzewczych.

Współpraca na rzecz wysokiej jakości urządzeń grzewczych

Na koniec zapytaliśmy również, czy IOŚ-PIB prowadzi współpracę z UOKiK lub Komisją Europejską w zakresie kontroli urządzeń grzewczych pozbawionych numeru EPREL. Zależało nam na ustaleniu, czy instytucje planują skoordynowane działania wobec producentów i dystrybutorów, którzy nie wywiązują się z obowiązku rejestracji. To kluczowe, bo od skuteczności nadzoru będzie zależeć, jak szybko rynek uporządkuje tę część branży.

“Wymóg posiadania numeru EPREL został wprowadzony wraz ze zmianą Regulaminu Listy ZUM. Celem tej zmiany było zapewnienie, aby po 15 grudnia na Liście ZUM nie znajdowały się urządzenia, które wymagają numeru EPREL, a go nie posiadają” – tłumaczy Katarzyna Pasikowska.

W praktyce oznacza to, że branża ma jeszcze czas na uzupełnienie wpisów w EPREL i dostosowanie urządzeń do nowych wymogów. Po 15 grudnia 2025 r. urządzenia bez numeru EPREL po prostu znikną z listy ZUM. W efekcie stracą możliwość udziału w programach dotacyjnych. To czytelny sygnał dla producentów i dystrybutorów, że brak kompletu danych będzie skutkował realnymi konsekwencjami na rynku.

Opracowanie własne.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia