Shell wycofuje się z kredytów węglowych. Nie spełniają swojej roli

Shell dołączył do grupy wielkich koncernów, które wycofały się z programów kompensacji dwutlenku węgla. Wcześniej zrobiły to m.in. Nestlé i Gucci. Koncern argumentuje swoją decyzję badaniami, z których wynika, że ten rodzaj kompensacji emisji jest nieskuteczny. Nie podaje jednak alternatywnej metody walki ze zmianami klimatu.  

Zdjęcie autora: Magdalena Mateja-Furmanik

Magdalena Mateja-Furmanik

Redaktorka portalu GLOBEnergia

Podziel się

Kredyty węglowe (ang. carbon offsets) to mechanizm, który ma na celu zmniejszenie lub skompensowanie emisji gazów cieplarnianych, takich jak dwutlenek węgla (CO2), których nie można zredukować w danym procesie, działalności lub sektorze. Są one często wykorzystywane jako narzędzie do walki ze zmianami klimatycznymi i osiągnięcia celów związanych z redukcją emisji gazów cieplarnianych.

Idea offsetów węglowych polega na tym, że organizacja lub firma, która emituje pewną ilość gazów cieplarnianych, może dokonać inwestycji lub wesprzeć działania mające na celu zmniejszenie emisji w innych regionach. Te działania kompensacyjne mogą obejmować: zalesianie i odnowienie lasów, inwestycje w energię odnawialną, poprawa efektywności energetycznej czy rozwój transportu niskoemisyjnego. Firmy, wspierając projekty tego typu, mogą obniżać swoje zadeklarowane emisje dwutlenku węgla o ilość, którą te projekty są w stanie skompensować. W rezultacie nie muszą faktycznie zmniejszać własnych emisji gazów cieplarnianych.

Konkretnie “kredyt węglowy” to papierowy papier wartościowy, który ma reprezentować jedną tonę CO2 zredukowaną lub usuniętą z atmosfery, wygenerowaną przez alternatywne projekty. Nabywcy mogą handlować jednostkami lub wykorzystywać je do kompensowania własnych emisji, w którym to przypadku muszą wycofać kredyt, aby uniknąć jego podwójnego wykorzystania.

Nadużycia rynku offsetów 

Szczegółowa analiza offsetów węglowych została przeprowadzona pod kierownictwem prof. Andreasa Kontoleona z Uniwersytetu w Cambridge i opublikowana na łamach Science. Dane są zatrważające. 

W badaniu przeanalizowano 27 projektów kompensacji emisji dwutlenku węgla w sześciu krajach (Peru, Kolumbia, Kambodża, Zambia, Demokratyczna Republika Konga, Tanzania) na trzech kontynentach w ramach projektów REDD+, czyli związanych z deforestacją. Okazało się, że tylko 5,5 miliona - lub zaledwie 6,2% - z potencjalnych 89 milionów kredytów było powiązanych z dodatkową redukcją emisji dwutlenku węgla poprzez zachowanie lasów. Ponad 60 milionów kredytów węglowych pochodziło z projektów, które w niewielkim stopniu ograniczyły wylesianie. 

“Według stanu na listopad 2021 r. w ramach tych 18 projektów REDD+ wydano 62 mln jednostek redukcji emisji dwutlenku węgla. Spośród nich co najmniej 14,6 mln (24%) zostało już wykorzystanych przez osoby fizyczne lub organizacje na całym świecie, aby zrównoważyć swoje emisje gazów cieplarnianych. Tak więc, zgodnie z naszymi zgodnie z naszymi szacunkami opartymi na SC, projekty te zostały już wykorzystane do zrekompensowania prawie trzykrotnie większej emisji dwutlenku węgla niż ich rzeczywisty wkład w łagodzenie zmian klimatycznych.” - szacują badacze 

Naukowcy podsumowali wyniki swoich badań krótko:

Kompensacja poprzez opłacanie projektów mających na celu zmniejszenie emisji poprzez ochronę lasów tropikalnych nie ogranicza wylesiania, jak twierdzono wcześniej, i pogarsza zmiany klimatu.

Nie wszystkie koncerny zgadzają się z wynikami badań. Eni, międzynarodowa korporacja gazowo-petrochemiczna, kupiła 5 milionów kredytów węglowych (równowartość rocznego zużycia energii elektrycznej przez około 900 tys. domów) - z projektów REDD+ objętych badaniem. Ich zdaniem zakupione offsety są poddane “najwyższym standardom kontroli” i rzeczywiście przyczyniają się do deklarowanych redukcji emisji. Wyniki badań naukowców są również poddawane w wątpliwość ze względu na małą próbę badawczą.   

Inne firmy, takie jak Trafigura Group, British Airways czy Nestle Nespresso zawiesiło inwestycję w kredyty węglowe. Dołączył do nich również Shell.

Shell wycofuje się z kredytów węglowych

Shell planował zainwestować 100 mln dolarów rocznie w projekty offesetowe C02, które w teorii zbilansowałyby 10% emisji koncernu, z czego jednak się wycofał. W ciągu poprzednich dwóch lat Shell przeznaczył 95 mln dolarów na kredyty węglowe, które odniosły marny rezultat. Zgodnie z argumentacją koncernu, znalezienie kredytów dobrej jakości, było bardzo trudne, a ich ilość po prostu nie wystarczała do kompensacji emisji. Koncern rocznie potrzebował ich aż 120 mln. By rachunek się zgadzał, Shell musiałby zdecydować się na kredyty wątpliwej jakości. 

"Trudno uzyskać wiele kredytów wysokiej jakości" - powiedział Gilles Dufrasne, urzędnik ds. polityki węglowej w organizacji Carbon Market Watch. "Te dwie siły - ilość i jakość - działają przeciwko sobie."

Nowy CEO Shella, Wael Sawan, zapewnia, że koncern jest w stanie osiągnąć cele klimatyczne bez polegania na offsetach. Nie przedstawił jednak żadnych planów alternatywnej redukcji emisji.

Zdjęcie autora: Magdalena Mateja-Furmanik

Magdalena Mateja-Furmanik

Redaktorka portalu GLOBEnergia