Skąd bierze się niska cena chińskiego elektryka?

Rynek elektryków jest podzielony na dwie zasadnicze grupy: Chiny i resztę świata. Państwo Środka odniosło spektakularny sukces pod względem dominacji w dziedzinie pojazdów elektrycznych, który w dużej mierze wynikał z bardzo niskich cen. Jak dokładnie wygląda przewaga cenowa Chin i skąd się bierze?

Zdjęcie autora: Magdalena Mateja-Furmanik
Zdjęcie autora: Magdalena Mateja-Furmanik

Magdalena Mateja-Furmanik

Redaktorka portalu GLOBEnergia
ładowanie elektryka

Podziel się

Chociaż chińska ekonomia powoli zwalnia, rola przemysłu samochodów elektrycznych nie maleje z kilku powodów. Przede wszystkim daje zatrudnienie kilku milionom pracowników. Szacuje się, że w samym tylko roku 2020 branża pojazdów elektrycznych w Chinach stworzyła ponad 1 milion miejsc pracy. Pracownicy znajdują zatrudnienie w takich dziedzinach jak produkcja baterii, produkcja samochodów i montaż infrastruktury do ładowania. Tworzenie miejsc pracy ma istotny wpływ na chińską gospodarkę, przyczyniając się do obniżenia poziomu bezrobocia i pobudzając wzrost gospodarczy.

Z drugiej strony Chiny kładą duży nacisk na transformację w kierunku zrównoważonego rozwoju. Zwiększenie udziału pojazdów elektrycznych jest kluczowym elementem zielonej rewolucji, którą chińskie władze biorą na poważnie. 

By zaspokoić zapotrzebowanie jak największej klasy użytkowników, Chiny skupiają się na produkcji szerokiego spektrum modeli aut. W Chinach konsumenci mogą wybierać spośród aż 235 różnych modeli pojazdów elektrycznych! Jednocześnie Zachód nadal skupia się na produkcji wysokiej jakości pojazdów elektrycznych. W rezultacie Chiny nie tylko zdołały obniżyć średnią cenę swoich pojazdów elektrycznych, ale także utrzymały niskie ceny, podczas gdy w innych regionach cena nadal rośnie. Ponadto w Europie konsumenci mogą wybierać tylko spośród 135 modeli, a w Stanach Zjednoczonych zaledwie spośród 51 modeli. 

Średnia cena samochodu elektrycznego 

Jeszcze w 2015 roku zarówno Europa, jak i Stany Zjednoczone dysponowały samochodami elektrycznymi znacznie tańszymi od chińskich, co jednak szybko zaczęło się zmieniać. Ponadto od pierwszej połowy roku 2022 średnia cena samochodów elektrycznych w Europie i Stanach Zjednoczonych zaczęła rosnąć, podczas gdy w Chinach w tym samym okresie zanotowano odwrotny trend, a różnica ta nadal się zwiększa.

Mało tego w 2023 roku średnia cena detaliczna dostępnego samochodu elektrycznego w Chinach wyniosła mniej niż połowa ceny elektryka w Europie i USA! W pierwszej połowie roku 2023 w Chinach samochód elektryczny kosztował 31 165 euro, podczas gdy w Europie średnia cena elektryka wynosiła 66 864 euro.

Na naszym kontynencie najtańsze samochody elektryczne można kupić w Norwegii gdzie zapłacimy za nie średnio 52 000 euro, czyli wciąż drożej o ponad 20 000 euro. 

Zgodnie z raportem JATO sekret chińskiego sukcesu jest prosty. 

Mówiąc wprost, podczas gdy w Chinach średnia cena detaliczna samochodów elektrycznych spadła o 2% między I półroczem 2022 a I półroczem 2023, w tym samym czasie w Europie wzrosła o 20%, a w Stanach Zjednoczonych o 7%. To właśnie koncentracja na produkcji samochodów w przystępnych cenach sprawiła, że chiński przemysł odniósł sukces, gdyż konsumenci starają się oszczędzać, gdzie tylko mogą. - raport JATO EV Price Gap: A divide in the global automotive industry

Jak wynika z danych JATO Dynamics, ponad 78% sprzedanych samochodów elektrycznych w I półroczu 2023 w Chinach dotyczyło modeli o cenach poniżej 40 000 euro, przy czym jedna trzecia z nich kosztowała mniej niż 20 000 euro. Najtańszy elektryk, który możemy kupić w Chinach, to BAW Yuanbao 9 kWh Xindong Auto, który kosztuje zaledwie 3 772 euro (16 843,37 zł). 

Jednocześnie w Europie w 2023 roku cena tylko 23% dostępnych samochodów wynosiła mniej niż 40 000 euro.

Powyższe dane oznaczają, że jeśli Europa chciałaby zatrzymać chińską ekspansję, powinna koncentrować się nie tylko na klasie średniej i wyższej, ale również rozpocząć produkcję “elektryków dla ludu”. To jednak nie wszystko. 

Chińskim producentom nie udałoby się uzyskać tak atrakcyjnej ceny, gdyby nie intensywne wsparcie rządu. Szacuje się, że między 2016 a 2022 rokiem subsydia na rozwój samochodów elektrycznych wyniosły 57 mld dolarów (237,2 mld zł). Ponadto praktycznie wszystkie chińskie elektryki są wolne od podatku, co dodatkowo obniża cenę i zwiększa na nie popyt.

Chińskie elektryki są atrakcyjne nie tylko w Państwie Środka - decyduje się na nie coraz więcej Europejczyków. W 2022 roku w Europie chińskie pojazdy stanowiły 17% wszystkich sprzedanych samochodów elektrycznych. W 2023 roku ta liczba wzrosła aż do 45%

Wciąż nie bez znaczenia są niższe koszty pracy w Chinach. Podczas gdy w Europie średnia stawka godzinowa brutto dla pracownika fabryki wynosi 30 euro, w Chinach jest to raptem 3,45 euro

Gwałtowny wzrost udziału elektryków z Chin zaniepokoił Unię Europejską, która wszczęła przeciwko nim postępowanie antysubsydyjne. W odpowiedzi Chiny zapowiedziały ograniczenia w eksporcie grafitu, co znacznie utrudni produkcję akumulatorów Europie. Czy od chińskich elektryków nie ma już odwrotu?

Źródło: Raport JATO EV Price Gap: A divide in the global automotive industry

Zobacz również