Standardowe procedury

W wytycznych przeciwpożarowych dla elektrowni wiatrowych zakłada się, że rola straży pożarnej w zabezpieczeniu przeciwpożarowym farm wiatrowych jest znikoma i ogranicza się do ewentualnego kontrolowania, czy pożar z turbiny nie przenosi się na otaczający ją teren. Straż pożarna zwykle nie bierze aktywnego udziału w gaszeniu turbin wiatrowych, ponieważ nie posiada odpowiedniego sprzętu. Kolejnym argumentem przeciw gaszeniu jest to, że spadające elementy konstrukcyjne turbin stanowią zagrożenie dla zdrowia i życia strażaków. Zakłada się, że kiedy pożar nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla ludzi najlepszym wyjściem jest odczekanie do samoistnego wygaszenia pożaru.

Wyjątkowa akcja gaśnicza w Ciołkowie

Wezwani na miejsce pożaru strażacy nie czekali jednak z założonymi rękami. Na miejsce wezwano Grupę Ratownictwa Wysokościowego z JRG 5 Poznań wraz z drabiną Bronto Skylift o zasięgu do 53 metrów. Nie wystarczyło to jednak by dosięgnąć do zarzewia ognia.

źródło: OSP JOT Krobia – Facebook

Ostatecznie na miejsce pożaru wezwano śmigłowiec z Bielska-Białej i podwieszonym 700-litrowym zbiornikiem. Śmigłowiec dotarł na miejsce około 1. w nocy, ale postanowiono że akcja rozpocznie się dopiero o świcie. Po sprawdzeniu żarzącego się skrzydła wiatraka dronem z kamerą termowizyjną zalano łopatę wodą z tzw. Bambi Buckets. Śmigłowiec wykonał około 6 rzutów “tankując” w międzyczasie w jeziorze Balaton w Miejskiej Górce. Po całej akcji ponownie sprawdzono stan skrzydła kamerą termowizyjną. Akcja gaśnicza zakończyła się około godziny 7:30.

źródło: OSP JOT Krobia – Facebook

Nowatorski pomysł

Pomysł z gaszeniem pożaru łopaty z poziomu śmigłowca jest na pewno pomysłem nowatorskim. Zaczerpnęliśmy opinii ekspertów z Niemiec, którzy na co dzień pracują z turbinami wiatrowymi. Byli oni pozytywnie zaskoczeni tym pomysłem i przyznali, że jest to dla nich nowość.

Co istotne – trzeźwość umysłu i pomysłowość strażaków spowodowała, że prawdopodobnie uratowali oni wiatrak. Dzięki ich akcji płomienie nie dotarły do gondoli. Pomimo, że spłonęło ok ⅓ jednej łopaty, to i tak należy wymienić wszystkie trzy łopaty wirnika, ponieważ łopaty dostarcza się na turbinę w komplecie. Muszą być identycznie, tak samo wyważone, z tego samego tworzywa i z odpowiednią powłoką. Nie mogą być w różnym stadium zużycia.

Źródła: poznan.tvp.pl, Podstawowe aspekty ochrony przeciwpożarowej elektrowni wiatrowych, OSP JOT Krobia – Facebook

Źródło zdjęcia głównego: OSP JOT Krobia – Facebook

Redakcja GLOBEnergia