Specjalna taryfa dla fotowoltaiki i magazynów energii. Czy to rozwiązanie dla prosumentów?

Specjalna taryfa dla posiadaczy fotowoltaiki to dobry pomysł? A może lepszym rozwiązaniem byłby tańszy prąd i preferencyjne warunki dla osób zarówno z fotowoltaiką, jak i magazynem energii? Czy jednak to rozwiązanie ma na tyle sensu, że powinno się je wprowadzić? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w tym materiale. Branża w tej kwestii nie mówi jednym głosem. Zobaczmy, co mówią eksperci.

- Specjalna taryfa tylko dla właścicieli fotowoltaiki może być zbyt prostym rozwiązaniem. Największym problemem systemu są dziś nadwyżki energii oddawane do sieci w tych samych godzinach. Czyli ciekawszym rozwiązaniem byłaby specjalna taryfa dla prosumentów mających zarówno fotowoltaikę, jak i magazyn energii.
- Branża coraz częściej wskazuje na taryfy premiujące magazyny energii, autokonsumpcję i inteligentne sterowanie. To one zmieniają prosumenta z biernego producenta w aktywnego uczestnika systemu.
- Magazyn energii nie daje pełnej niezależności, ale pozwala przesunąć prąd z południa na wieczór. Dla sieci taka elastyczność może być cenniejsza niż kolejne kilowatogodziny oddane w szczycie produkcji PV.
Tania energia z własnego dachu nie rozwiązuje już całego problemu. Fotowoltaika w Polsce urosła tak szybko, że coraz częściej wyzwaniem nie jest sama produkcja, ale to, co dzieje się z energią w godzinach największego nasłonecznienia. Jeśli tysiące instalacji oddają prąd do sieci w tym samym czasie, system musi sobie poradzić z nadwyżką. Dlatego dyskusja o specjalnych taryfach dla właścicieli PV zaczyna przesuwać się w stronę magazynów energii, autokonsumpcji i inteligentnego sterowania.
“W naszej ocenie dedykowane taryfy dla właścicieli instalacji fotowoltaicznych to dobry kierunek, jednak bardziej przyszłościowym rozwiązaniem byłyby taryfy premiujące połączenie PV z magazynem energii i inteligentnym zarządzaniem energią” – przyznaje Grzegorz Gałczyński z GoodWe.
Specjalna taryfa tylko za posiadanie fotowoltaiki mogłaby wspierać samą produkcję energii. Problem w tym, że system coraz mniej potrzebuje kolejnych kilowatogodzin oddawanych do sieci w południe, a coraz bardziej potrzebuje użytkowników, którzy potrafią zużyć energię na miejscu albo przesunąć jej wykorzystanie na późniejsze godziny.
Cena powinna nagradzać zachowanie, nie samą instalację
Mechanizm jest prosty. Instalacja PV produkuje najwięcej wtedy, gdy wiele domów ma relatywnie niskie zużycie: w środku dnia, często poza porannym i wieczornym szczytem. Bez magazynu energii lub sterowania odbiornikami nadwyżka trafia do sieci. Przy dużej liczbie takich instalacji rośnie presja na lokalne sieci, pojawiają się ograniczenia, a ceny energii na rynku mogą spadać bardzo nisko.
Dlatego większą wartość dla systemu ma prosument, który nie tylko produkuje, ale też elastycznie reaguje. Może ładować magazyn energii w godzinach wysokiej produkcji PV, uruchamiać pompę ciepła, grzałkę, klimatyzację lub ładowanie samochodu wtedy, gdy energii jest dużo. Wtedy instalacja nie jest tylko źródłem, ale elementem zarządzania popytem.
“Dziś wyzwaniem dla systemu są nie tylko rosnące moce PV, ale także nadwyżki energii oddawane do sieci w tych samych godzinach. Dlatego większą wartość mają użytkownicy, którzy potrafią zwiększać autokonsumpcję i elastycznie zarządzać energią. W naszej opinii rynek będzie stopniowo zmierzał w stronę taryf wspierających właśnie taką elastyczność energetyczną, a nie wyłącznie samą produkcję energii z PV” – dodaje Grzegorz Gałczyński z GoodWe.
Czy specjalna taryfa dla fotowoltaiki i magazynów energii jest potrzebna?
Bardziej sceptycznie na sam pomysł specjalnej taryfy dla właścicieli fotowoltaiki patrzy Piotr Cyrwus z SolaX Power. Jego zdaniem takie rozwiązanie nie byłoby rynkowe i mogłoby wręcz pogorszyć bilans energetyczny.
“Nie ma potrzeby ani zasadności stosowania specjalnej taryfy dla właścicieli instalacji PV. Nie jest to rozwiązanie rynkowe i byłoby w stanie w rzeczywistości zaszkodzić bilansowi energetycznemu. Wartym rozważenia tematem jest natomiast ryczałtowe wsparcie za obecność magazynu energii w instalacji PV – wszak działa to na korzyść większego zbilansowania rynku. Mechanizmem znanym w innych krajach i słusznym jest natomiast specjalna taryfa dla posiadaczy pomp ciepła” – komentuje Piotr Cyrwus, SolaX Power.
To stanowisko pokazuje sprawę pod innym kątem. Nie chodzi o to, czy prosumentów wspierać, ale za co ich wspierać. Za samo posiadanie paneli? Za mniejszy pobór energii z sieci? Za ograniczenie oddawania nadwyżek? A może za możliwość przesunięcia zużycia wtedy, gdy system tego potrzebuje? Co do kwestii specjalnej taryfy dla pomp ciepła, opisujemy stanowiska producentów w artykule: Tańszy prąd dla pomp ciepła? Branża o specjalnej taryfie: to zdecydowanie dobry pomysł
Magazyn energii zmienia rolę prosumenta
Magazyn energii nie sprawia, że dom staje się niezależny od sieci. Przy typowych pojemnościach raczej nie zasili budynku przez wiele dni. Może jednak zrobić coś ważniejszego z punktu widzenia systemu: zatrzymać część energii z południa i oddać ją wieczorem, gdy produkcja z fotowoltaiki spada, a zapotrzebowanie rośnie.
Dlatego taryfa przyszłości nie powinna nagradzać wyłącznie produkcji. Powinna premiować zachowanie korzystne dla sieci: autokonsumpcję, magazynowanie, sterowanie zużyciem i ograniczanie nadwyżek. W takim modelu prosument nie jest tylko małym wytwórcą energii. Staje się uczestnikiem systemu, który może pomagać w jego bilansowaniu.
Specjalna taryfa dla fotowoltaiki i magazynów energii brzmi atrakcyjnie, ale może być zbyt prostą odpowiedzią na coraz bardziej złożony problem. Rynek dojrzewa do tego, by rozróżniać tych, którzy tylko produkują energię, od tych, którzy potrafią zarządzać nią wtedy, gdy sieć naprawdę tego potrzebuje.
Opracowanie własne na podstawie odpowiedzi przekazanych przez firmy GoodWe i SolaX Power.










