Spłonęła hala produkcji pelletu. Straty oszacowano na 7 mln złotych

Pożar zniszczył halę produkcji pelletu i spowodował straty szacowane na 7 mln zł w Rybnie. Ogień na szczęście udało się zatrzymać, zanim objął sąsiednie obiekty. Co wiemy o pożarze? W materiale przyglądamy się również, jak teraz kształtują się ceny pelletu.

- W Rybnie spłonęła hala, w której produkowano pellet z pozostałości drzewnych. Straty obejmują maszyny, surowiec i gotowy pellet, a ich wartość oszacowano na około 7 mln zł.
- W akcji brało udział 16 zastępów straży pożarnej. Strażakom udało się powstrzymać ogień przed rozprzestrzenieniem na sąsiednie budynki zakładu.
- Po zimowych wzrostach ceny pelletu zaczęły spadać. Pożar pokazuje jednak, że lokalna podaż nadal może być podatna na nagłe zakłócenia.
Spłonęła hala produkcji pelletu, straty sięgają 7 mln zł
Noc z 2 na 3 maja okazała się bardzo trudna dla zakładu Eurostyl we wsi Rybno w powiecie działdowskim. W pożarze spłonęła hala, w której prowadzono produkcję pelletu. Jak wynika z informacji przekazanych przez służby, ogień pojawił się po godz. 23, a akcja gaśnicza zakończyła się dopiero około 6:20 rano.
W działaniach uczestniczyły łącznie 62 osoby z 16 zastępów straży pożarnej z powiatów działdowskiego, ostródzkiego i nowomiejskiego. Strażakom udało się opanować sytuację na tyle skutecznie, że pożar nie przeniósł się na sąsiednie obiekty. To szczególnie ważne, bo hala znajdowała się w otoczeniu innych budynków zakładu.
Wstępne straty oszacowano na około 7 mln zł. Spaliły się maszyny do produkcji pelletu, sam pellet oraz trociny. Jak relacjonował szef zakładu Łukasz Witkowski, ogień objął halę, w której znajdowały się także elementy linii technologicznej, w tym m.in. linia do lakierowania UV. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Właściciel przyznał, że nie można wykluczyć różnych scenariuszy, a monitoring nie obejmuje całej przestrzeni. Okoliczności zdarzenia ma wyjaśnić policja.
Choć skala strat jest bardzo duża, z lokalnych wypowiedzi płynie ostrożny optymizm. Wójt gminy Rybno podkreślił, że udało się ochronić miejsca pracy, a sam właściciel zakładu liczy, że produkcja zostanie wznowiona w perspektywie kilkunastu tygodni. To ważna informacja dla lokalnej społeczności, bo Eurostyl zatrudnia około 150 osób, a pośrednio daje pracę kolejnej setce.
Zakład specjalizuje się w produkcji frontów meblowych, a pellet wytwarza z pozostałości poprodukcyjnych. Oznacza to, że pożar uderzył nie tylko w część energetyczno-surowcową działalności firmy, ale również w jeden z elementów gospodarki obiegu zamkniętego, w którym odpady drzewne zyskiwały drugie życie.
A jak wygląda sytuacja na rynku pelletu?
Na tle pożaru w Rybnie ciekawie wygląda obecna sytuacja cenowa na rynku pelletu. Według niemieckich notowań pellet luzem kosztuje obecnie 359 euro za tonę, a pellet workowany 399 euro za tonę. Przy średnim kursie euro NBP z 4 maja 2026 r. wynoszącym 4,25 zł oznacza to odpowiednio około 1526 zł za tonę pelletu luzem i około 1696 zł za tonę pelletu w workach.

To oznacza, że ceny wyraźnie spadły względem tegorocznych maksimów z końca lutego. Wtedy pellet workowany kosztował 423 euro za tonę, czyli około 1798 zł, a pellet luzem 400 euro za tonę, czyli około 1700 zł. Innymi słowy, pellet workowany wrócił dziś mniej więcej do poziomów z 23–24 stycznia 2026 r., a pellet luzem do poziomów notowanych jeszcze w listopadzie ubiegłego roku. To nie jest jeszcze tąpnięcie cenowe, ale widać wyraźnie, że po zimowym szczycie rynek się schłodził. Dla odbiorców to dobra wiadomość, choć lokalne zdarzenia takie jak pożar zakładu produkcyjnego pokazują, że podaż wciąż może być podatna na nagłe zakłócenia. Zwłaszcza w lokalnej skali.
Źródło: PAP, heizpellets24.de
Zdjęcie główne: KanałWM










