Poważne konsekwencje uszkodzenia elektrowni jądrowej

W 1986 roku doszło do awarii reaktora nr 4 elektrowni atomowej w Czarnobylu. Katastrofa nuklearna okazała się tragiczna w skutkach. Tysiące ludzi utraciły swoje domy, a promieniowanie docierało do odległych części Europy. Do dziś ten incydent jest także źródłem sceptycyzmu wobec energetyki jądrowej.

Warto podkreślić jak kluczowa była czarnobylska placówka. Niezależnie od uszkodzenia 4. reaktora, pozostałe 3 bloki wciąż musiały kontynuować swoją pracę, w tym jeden aż do 2000 roku. Ukraina nie mogła pozwolić na całkowite wyłączenie obiektu, gdyż niemożliwe byłoby zapewnienie wystarczającej energii elektrycznej z pozostałych źródeł.

Po przesiedleniu, mieszkańcy Czarnobyla i okolic, a przede wszystkim pracownicy tamtejszej elektrowni, potrzebowali nowego miejsca do życia. W październiku 1986 roku zapadła decyzja o założeniu nowego miasta na północy kraju jako substytutu opuszczonego terytorium. Już po 2 latach oddano do użytku Sławutycz. Od Czarnobyla oddalony jest w linii prostej o mniej niż 50 km, a drogę przedziela terytorium Białorusi. Dzisiaj zamieszkuje tam prawie 25 000 osób.

Jeżeli miejscowość została założona z myślą o personelu elektrowni, to jej wyłączenie stanowiło wyzwanie dla obywateli. Przez kilka lat miasto działało jako specjalna strefa ekonomiczna. Docelowo miało to przyciągnąć nowych inwestorów, którzy pomogliby rozwinąć Sławutycz, ale ostatecznie zrezygnowano całkowicie z takich stref w 2005 roku.

Potencjalna rewolucja na rynku energii elektrycznej

Sławutycz będzie się niedługo wyróżniać kolejną elektrownią. W 2018 roku, w ramach działalności organizacji pozarządowej Greencubator, podjęto realizację ambitnego projektu „Słonecznego miasta”. Ideą projektu jest zainstalowanie modułów fotowoltaicznych na terenie opisywanej miejscowości. Panele będą usytuowane na budynkach należących do Sławutycza. Budowle powstawały w charakterystycznej dla sowieckiej epoki architekturze, więc ich duże, płaskie, prostokątne dachy idealnie pasują do montażu ogniw słonecznych.

Koncepcja zakłada generowanie energii elektrycznej i przynoszenie zysków z odsprzedawania tej energii do sieci. Podstawą zarobków ma być bardzo korzystna taryfa gwarantowana dla instalacji PV. Aby promować rozwój energetyki odnawialnej, produkowana z OZE energia ma znacznie lepsze stawki w porównaniu ze źródłami nieodnawialnymi. Ponadto, korzystanie z energii promieniowania słonecznego ograniczy również emisję gazów cieplarnianych z elektrowni konwencjonalnych Ukrainy.

Słoneczne miasto jest inicjatywą komercyjną, ale będzie miała też wymiar społeczny. Zgodnie ze swoim statutem, projekt będzie przeznaczać 5% rocznych dochodów na lokalne inwestycje rozwijające Sławutycz i jego społeczeństwo.

Ze względu na naturę swojej działalności, projekt musiał zostać zarejestrowany zgodnie z prawem państwowym. Pracownicy wyraźnie podkreślają legalność swoich działań. Dodatkowo, na początku tego roku słoneczne miasto uzyskało już licencję na produkcję energii elektrycznej.

Samodzielny progres miejscowej społeczności

Słoneczne miasto finansowane było głównie z crowdfundingu. Główną część środków pieniężnych zapewniły wpłaty zarówno lokalnych mieszkańców, jak i bardziej oddalonych filantropów. Inwestorom gwarantowany jest udział w przychodach elektrowni, oszacowany na około 140 Euro rocznie za każde wpłacone 1000 Euro.

Wybór miejscowości nie był przypadkowy. Wykwalifikowana kadra inżynierska wywodząca się z elektrowni atomowej jest dostępna po jej zamknięciu. Może ona wesprzeć projekt w procesie konstrukcji i testowania.

Stopniowy postęp Ukrainy w fotowoltaice

Nie jest to pierwsze tego typu przedsięwzięcie. Pod koniec 2018 roku, tuż obok sarkofagu skrywającego pozostałości po zniszczonym reaktorze, uruchomiono instalację solarną o łącznej mocy 1 MW. Zagraniczni inwestorzy wciąż rozważają przyłączanie kolejnych modułów PV w strefie wykluczenia. Oprócz niskiej ceny ziemi tego rejonu, Ukraina ma także około 290 dni słonecznych, co oferuje wysoki potencjał solarny.

Sama Ukraina wciąż mocno bazuje na paliwach kopalnych. Produkcja energii zdominowana jest przez węgiel, gaz i atom. Aby zaspokoić potrzeby własne, Ukraina musi importować znaczną ilość energii, co jeszcze bardziej komplikuje już trudną sytuację polityczną. OZE stanowią skromny ułamek ich miksu, ze zdecydowaną przewagą energetyki wodnej. W ostatnich latach zyskują na znaczeniu właśnie instalacje PV, których moc w latach 2018-2019 wzrosła prawie trzykrotnie do poziomu 2640 MW. Być może w najbliższym czasie projekty takie jak Słoneczne Miasto staną się popularnym rozwiązaniem na Ukrainie lub w innych państwach.

Źródło: solartown.com.ua; oecd.org; euractiv.com; theguardian.com

Redakcja GLOBEnergia