Sprzedawcy alarmują. Są problemy z dostawami węgla dla samorządów. MAP uspokaja

Dystrybucja węgla dla samorządów nie przebiega zgodnie z planem. Do wielu gmin dotarło zaledwie 10–20% zamówionego surowca, a do niektórych węgiel jeszcze nie dotarł. Wiele do życzenia pozostawia również jakość samego węgla - alarmuje Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla. Ministerstwo Aktywów Państwowych przekonuje, że dystrybucja węgla odbywa się bez zakłóceń.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

węgiel preferencyjny zakup węgla

Izba zrzeszająca 115 sprzedawców węgla wskazuje, że zdarzają się przypadki, w których gminy nie odbierają zamówionego węgla ze względu na problemy z logistyką i dostawcami. Z kolei dla wielu samorządów dystrybucja paliwa stanowi poważne wyzwanie, które wymaga nie tylko zapewnienia odpowiedniego miejsca do jego składowania, ale również wypożyczenia niezbędnych urządzeń, takich jak wagi, czy ładowarki, a także oddelegowania do procesu dystrybucji co najmniej kilku pracowników, którzy ze sprzedażą węgla nie mieli wcześniej do czynienia.

Według sprzedawców węgla widoczne są również takie gminy, które muszą pozyskiwać węgiel ze składów oddalonych o ponad 100 km, mimo że często mają skład kwalifikowanego dostawcy w niewielkiej odległości. Jak wskazuje Izba, czynnikiem decydującym jest lista podziału dystrybucji węgla opracowana w Ministerstwie Aktywów Państwowych, a nie odległość składu od danej gminy. Według Izby jest to rozwiązanie, na które skarży się wiele gmin, a lista w wielu przypadkach została opracowana w sposób nie mający nic wspólnego z sensem, logiką i ekonomią.

Ponadto, sprzedawcy węgla zwracają uwagę na jakość samego opału jaki trafia do samorządów. Jako przykład wskazują Lubin, gdzie w blisko 440 tonach odebranego groszku, było od 20 do nawet 30 proc. miału węglowego.

Prawie 700 tys. ton węgla trafiło już do gmin

Z kolei jak przekonuje Ministerstwo Aktywów Państwowych, problemów w dystrybucji węgla nie ma, a do gmin trafiło już blisko 700 tys. ton opału.

Paliwa nie brakuje. Nie widzimy też poważniejszych problemów z logistyką. Ze swej strony staramy się robić wszystko, by dystrybucja węgla przebiegała jak najsprawniej

uspokaja Karol Rabenda, wiceminister aktywów państwowych.

Według danych przedstawionych przez resort, umowy zostały podpisane z 2 386 gminami i pośredniczącymi podmiotami węglowymi (PPW). W 10 województwach, w tym w kujawsko–pomorskim, lubelskim, pomorskim, warmińsko–mazurskim, wielkopolskim, wszystkie gminy i PPW, które zgłosiły się do systemu, mają podpisane umowy. Z kolei w 4 województwach wynik ten wynosi 99 proc.

Jak przekonuje MAP, już w 2 339 gminach zrealizowano pierwszą dostawę węgla, czyli w ponad 97 proc. gmin, które zgłosiły się do programu. Najwyższy procent zrealizowania pierwszych dostaw osiągnięto w województwach opolskim i lubuskim -100 proc. oraz kujawsko–pomorskim, małopolskim, wielkopolskim - 99 proc. Przed Świętami Bożego Narodzenia ok. 50 gmin nie otrzymało jeszcze pierwszych dostaw węgla. 21 z nich ma awizowane dostawy jeszcze w tym roku. W pozostałych przypadkach gminy chcą odebrać węgiel już po 1 stycznia 2023 roku.

Zakup preferencyjny przez gospodarstwa domowe

Na początku listopada w życie weszła ustawa o zakupie preferencyjnym paliwa stałego przez gospodarstwa domowe. Zgodnie z nią gminy, spółki gminne i związki gminne mogą kupować węgiel od sprzedawców za nie więcej niż 1,5 tys. zł za tonę bez uwzględnienia kosztów transportu. Następnie gmina będzie sprzedawać węgiel mieszkańcom w cenie nie wyższej niż 2 tys. zł za tonę. Maksymalnie 3 tony opału w preferencyjnej cenie mogą kupić od samorządu osoby uprawnione do dodatku węglowego. Zgodnie z rozporządzeniem ministra aktywów państwowych, do sprzedaży surowca na preferencyjnych warunkach są dopuszczone spółki takie jak Polska Grupa Górnicza, PGE Paliwa, Węglokoks i Węglokoks Kraj, Tauron Wydobycie oraz Lubelski Węgiel Bogdanka.

Źródło: Polski-Węgiel.pl/Ministerstwo Aktywów Państwowych