Sprzedaż pomp ciepła w Europie odbiła. Polska jednak pod kreską

Sprzedaż pomp ciepła w Europie zaczyna rosnąć po słabszym okresie, ale Polska nadal notuje spadki. Odbicie rynku nie wszędzie wygląda tak samo, a o decyzjach klientów wciąż przesądzają ceny energii, dotacje i zaufanie do technologii. Dlaczego polski rynek pomp ciepła nie nadąża za europejskim?

- Europa znów kupuje pompy ciepła – ale Polska wciąż z lekką zadyszką.
- Niemcy przyspieszają, Francja zostaje liderem, a polski rynek nadal jest pod kreską.
- Pompy ciepła ograniczają import gazu – ale bez stabilnych zasad klienci dalej będą odkładać decyzje.
Europejski rynek pomp ciepła zaczyna wychodzić z dołka, ale odbicie nie jest równomierne. Według najnowszej analizy Europejskiego Stowarzyszenia Pomp Ciepła sprzedaż urządzeń w 21 krajach Europy wzrosła w 2025 roku o 13% rok do roku, osiągając 2,88 mln sztuk. To wyraźnie lepszy wynik niż w 2024 roku, gdy sprzedano 2,56 mln pomp ciepła. Do rekordów wciąż jednak daleko. W 2022 roku sprzedaż w analizowanych krajach wyniosła 3,31 mln sztuk, a w 2023 roku 3,19 mln sztuk. Rynek odbił więc po spadku, ale nadal nie wrócił do poziomu z okresu największego boomu.

Europa odbija, Polska spada
Z danych EHPA wynika, że spośród 18 krajów, które przekazały dane sprzedażowe za 2025 rok, wzrost odnotowało 14 rynków. Spadki pojawiły się tylko w czterech krajach: Polsce, Austrii, Norwegii i Francji.
Największy bezwzględny wzrost sprzedaży zanotowały Niemcy. W 2025 roku sprzedano tam o 116 tys. pomp ciepła więcej niż rok wcześniej. Na kolejnych miejscach znalazły się Litwa, Włochy, Hiszpania i Wielka Brytania. Szczególnie mocny wynik Niemiec jest istotny, bo według EHPA pompy ciepła osiągnęły tam po raz pierwszy 50% udziału w krajowym rynku ogrzewania pomieszczeń.
Polska znalazła się po przeciwnej stronie zestawienia. Sprzedaż pomp ciepła spadła u nas o około 9 tys. sztuk rok do roku. Gorsze wyniki odnotowały Austria, Norwegia i Francja, przy czym francuski rynek mimo spadku nadal pozostaje największy w Europie pod względem liczby sprzedanych urządzeń.

Francja nadal największym rynkiem
Pomimo spadku sprzedaży Francja pozostaje liderem pod względem całkowitej liczby sprzedanych pomp ciepła. W 2025 roku sprzedano tam 528 tys. urządzeń. Drugie miejsce zajęły Włochy z wynikiem 423 tys. sztuk.
Te dwa kraje mają także największą liczbę zainstalowanych pomp ciepła w Europie. We Francji pracuje ich około 7 mln, a we Włoszech około 5 mln. Łączny zasób pomp ciepła w 21 analizowanych krajach wynosi już 29,3 mln urządzeń.
Najpopularniejszą kategorią pozostają pompy ciepła typu powietrze-powietrze. Drugą najważniejszą grupą są pompy powietrze-woda. W strukturze rynku widać więc silną pozycję rozwiązań powietrznych, które są łatwiejsze do instalacji i często tańsze niż pompy gruntowe.

Litwa i Norwegia wysoko w przeliczeniu na mieszkańców
Inaczej wygląda ranking, gdy sprzedaż przeliczy się na liczbę gospodarstw domowych. W 2025 roku najwyższy wynik osiągnęła Litwa – 46 sprzedanych pomp ciepła na 1000 gospodarstw domowych. Drugie miejsce zajęła Norwegia z wynikiem 43 sztuk na 1000 gospodarstw.
Norwegia pozostaje też liderem pod względem nasycenia rynku. Na 1000 gospodarstw domowych przypada tam około 650 pomp ciepła. Kolejna jest Finlandia, gdzie wskaźnik przekracza 540 urządzeń na 1000 gospodarstw. Dojrzałość rynku nie zawsze oznacza dalszy szybki wzrost sprzedaży. W krajach skandynawskich pompy ciepła są już bardzo rozpowszechnione, więc dalsza dynamika może być niższa niż na rynkach, które dopiero nadrabiają zaległości.
Pompy ciepła kontra import gazu
EHPA mocno podkreśla także znaczenie pomp ciepła dla bezpieczeństwa energetycznego Europy. Według stowarzyszenia 2,9 mln nowych pomp ciepła odpowiada ograniczeniu zapotrzebowania na gaz o około 2,5 mld m3. To wolumen porównywany przez EHPA do około 24% importu LNG do UE z Bliskiego Wschodu.
Łączny zasób pomp ciepła w analizowanych krajach ma dostarczać tyle ciepła, ile odpowiada gazowi LNG przewożonemu przez ponad 200 tankowców. Według EHPA oznacza to także uniknięcie około 9,7 mld euro kosztów importu w 2025 roku.
Dyrektor generalny EHPA Paul Kenny ocenił, że każda zainstalowana pompa ciepła jest kolejnym krokiem w stronę bezpieczeństwa energetycznego Europy.
“LNG jest najdroższym źródłem energii i pochodzi od niepewnych dostawców, a pompy ciepła mogą drastycznie zmniejszyć nasze zapotrzebowanie na ten gaz” – powiedział Kenny. “Europejczycy już odchodzą od ogrzewania paliwami kopalnymi, jak pokazują nasze nowe dane. Zadaniem UE i rządów jest uczynienie tego procesu tak łatwym i przystępnym cenowo, jak to tylko możliwe”.
Odbicie jest, ale rynek nadal potrzebuje stabilności
Dane EHPA pokazują, że europejski rynek pomp ciepła nie załamał się trwale po słabszym 2024 roku. Wzrost o 13% to wyraźny sygnał odbicia, ale jednocześnie wynik za 2025 rok pozostaje niższy niż w latach rekordowej sprzedaży.
Najważniejszy wniosek jest więc bardziej złożony niż proste “rynek wrócił”. W części krajów sprzedaż znów rośnie, a Niemcy zaczynają odgrywać rolę jednego z głównych motorów odbicia. Jednocześnie Polska nadal znajduje się pod kreską, co pokazuje, że krajowy rynek nie odzyskał jeszcze dynamiki po wcześniejszym spowolnieniu. Wynika to m.in. z faktu, że inaczej niż w poprzednich latach nie ma dużo realizacji związanych z programem Czyste Powietrze. Pompy ciepła pozostają jednym z kluczowych narzędzi dekarbonizacji ogrzewania i ograniczania zużycia importowanego gazu, ale ich sprzedaż bardzo mocno zależy od stabilności regulacji, cen energii, programów wsparcia i zaufania klientów. Bez tego nawet najlepsza technologia może przegrywać z niepewnością.
Źródło: European Heat Pump Association (EHPA).










