Strefa Czystego Transportu – zło konieczne czy rozsądna decyzja? Czy da się to zrobić dobrze?

Komentarz Tylko u nas
Czy Strefy Czystego Transportu muszą oznaczać zakazy i konflikty z mieszkańcami? Czy da się je wprowadzać stopniowo, bez społecznego buntu i bez oderwania od lokalnych realiów?

Czy Strefy Czystego Transportu muszą oznaczać zakazy i konflikty z mieszkańcami? Czy da się je wprowadzać stopniowo, bez społecznego buntu i bez oderwania od lokalnych realiów?

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Komentarz Tylko u nas
Czy Strefy Czystego Transportu muszą oznaczać zakazy i konflikty z mieszkańcami? Czy da się je wprowadzać stopniowo, bez społecznego buntu i bez oderwania od lokalnych realiów?
  • SCT jako proces, a nie nagła rewolucja. Miasta podkreślają, że tam, gdzie nie ma ustawowego obowiązku, strefy powinny być wdrażane etapami i zaczynać się od ograniczonych obszarów, wraz ze wzrostem akceptacji społecznej.
  • Dane i lokalne potrzeby zamiast sztywnych schematów. Tam, gdzie jakość powietrza jest dobra, samorządy nie widzą sensu wprowadzania restrykcji, które mogłyby wywołać więcej napięć niż realnych korzyści środowiskowych.
  • Najpierw alternatywy, potem ograniczenia. Inwestycje w transport publiczny, infrastrukturę rowerową i realne możliwości zmiany środka transportu są warunkiem, aby SCT była postrzegana jako rozsądna decyzja, a nie kolejny zakaz.

Dyskusja o Strefach Czystego Transportu coraz częściej wykracza poza prosty podział na „za” i „przeciw”. Samorządy, które dziś nie są zobligowane do ich wprowadzania, podkreślają potrzebę elastycznego i dobrze przemyślanego podejścia. Powinno być ono oparte na realnych danych, lokalnych uwarunkowaniach oraz dialogu społecznego. Sprawdzamy, jak to zrobić dobrze.

Ewolucja zamiast rewolucji

Należy zwrócić uwagę zwraca przede wszystkim kwestia skali i tempa ewentualnych działań. Zdaniem przedstawicieli miasta, w sytuacji gdy SCT nie jest obowiązkiem ustawowym, warto rozważać rozwiązania ewolucyjne, a nie rewolucyjne.

“Wydaje się, że w przypadku miast, które mogą, a nie muszą wprowadzać stref czystego transportu, lepszym rozwiązaniem jest właśnie rozpoczęcie ich wdrażania od objęcia nimi określonych przestrzeni i z czasem ewentualnie rozszerzanie ich zasięgu w sposób proporcjonalny do wzrostu świadomości i poziomu akceptacji dla nich ze strony społeczności lokalnej” – tłumaczy Włodzimierz Tutaj, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Częstochowy.

Adekwatność działań i lokalne potrzeby

Podobne podejście prezentuje Zielona Góra, gdzie – jak podkreśla magistrat – kluczowe znaczenie ma adekwatność środków do faktycznych potrzeb. W mieście, w którym normy jakości powietrza są zachowane, wprowadzanie restrykcyjnych rozwiązań komunikacyjnych mogłoby przynieść więcej społecznych napięć niż realnych korzyści środowiskowych.

“W naszej ocenie kluczowa jest adekwatność środków do realnych potrzeb. Ponieważ w Zielonej Górze normy jakości powietrza są zachowane, nie zachodzi konieczność wprowadzania rozwiązań, które mogłyby budzić niezadowolenie mieszkańców czy ograniczać ich mobilność. Naszą strategią na uniknięcie konfliktów jest dbanie o zrównoważony rozwój i zieleń miejską w taki sposób, aby drastyczne ograniczenia w ruchu samochodowym nie były w ogóle potrzebne” – tłumaczy Mirosław Gancarz z Urzędu Miasta Zielona Góra.

SCT jako element długofalowej strategii, nie cel sam w sobie

Jeszcze szerzej na temat warunków skutecznego wdrażania Stref Czystego Transportu wypowiada się Bydgoszcz. Tamtejszy Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej zwraca uwagę, że SCT nie powinno być celem samym w sobie, lecz jednym z elementów długofalowej polityki miejskiej, opartej na rzetelnych pomiarach i analizach jakości powietrza.

“Wprowadzanie Stref Czystego Transportu z założenia powinno poprawiać jakość powietrza i komfort życia mieszkańców, tym samym musi być poparte odpowiednimi badaniami. SCT powinno być wprowadzane stopniowo jako element szerszej polityki miejskiej w okresie kilku lat, a co najważniejsze dotyczyć miejsc, gdzie rzeczywiście długotrwałe pomiary powietrza wykazują jego złe parametry” – komentuje Katarzyna Muszyńska, rzeczniczka prasowa w Zarządzie Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy.

Najpierw alternatywy, potem ograniczenia

Jak podkreśla Katarzyna Muszyńska, wprowadzanie ograniczeń w ruchu nie może wyprzedzać stworzenia realnych alternatyw dla mieszkańców. Działania związane z SCT powinny mieć charakter wielotorowy i być poprzedzone inwestycjami w transport publiczny oraz infrastrukturę rowerową. Istotne są także rozwiązania umożliwiające wygodne przesiadki na środki transportu nisko- i zeroemisyjnego. Wśród kluczowych elementów wymienia się poprawę punktualności komunikacji miejskiej, rozwój parkingów Park&Ride oraz preferencyjne warunki dla użytkowników starszych pojazdów.

Problem wizerunku Stref Czystego Transportu

W ocenie bydgoskiego ZDMiKP problemem pozostaje również sposób, w jaki temat Stref Czystego Transportu funkcjonuje w debacie publicznej. 

“Obecnie wdrożenia SCT w powszechnym przekazie nieprawidłowo ogranicza się do wprowadzenia nowego oznakowania, zakazów, kamer kontrolujących wjazdy, nakładania opłat na mieszkańców, prawie jak nowy podatek. Brakuje często informacji, że SCT jest tylko kolejnym etapem walki z zanieczyszczeniami, można powiedzieć, że nawet końcowym, gdy wszystko inne w zakresie poprawy jakości powietrza zostało już wykonane” – podsumowuje Katarzyna Muszyńska z Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy.

Weź udział w krótkiej ankiecie o Strefach Czystego Transportu

Wypowiedzi samorządów pokazują, że Strefy Czystego Transportu pozostają ważnym narzędziem polityki klimatycznej. Niemniej jednak ich skuteczność i społeczna akceptacja zależą przede wszystkim od kontekstu lokalnego, jakości danych oraz wcześniejszych inwestycji w alternatywne formy mobilności.

Nie da się też pominąć faktu, że wizerunek Stref Czystego Transportu w debacie publicznej pozostawia wiele do życzenia. Dla wielu mieszkańców SCT wciąż kojarzy się głównie z zakazami, dodatkowymi opłatami i kolejnymi ograniczeniami, a nie z realną poprawą jakości życia czy długofalową strategią walki z zanieczyszczeniami. Dobrej narracji i spójnego PR-u w tym temacie wyraźnie brakuje – i to widać gołym okiem.

A jakie jest Twoje zdanie? Czy Strefy Czystego Transportu to potrzebne i dobrze zaplanowane narzędzie zmian, czy raczej rozwiązanie narzucane bez wystarczającego dialogu z mieszkańcami? Weź udział w naszej ankiecie i podziel się swoją opinią.

Opracowanie własne.

Strefy Czystego Transportu

Jak oceniasz pomysł wprowadzania Stref Czystego Transportu w polskich miastach?*

Jak oceniasz pomysł wprowadzania Stref Czystego Transportu w polskich miastach?*

Podziel się z nami swoją opinią na temat Stref Czystego Transportu.

Podziel się z nami swoją opinią na temat Stref Czystego Transportu.

Pytanie nieobowiązkowe.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia