Strefy Czystego Transportu pod lupą samorządów. Gdynia, Ruda Śląska i Zabrze mówią “ostrożnie”

Czy Strefy Czystego Transportu da się sensownie wprowadzić w polskich miastach? Czy lokalne warunki mogą być ważniejsze niż ogólnokrajowe cele klimatyczne? Samorządy coraz częściej mówią: ostrożnie. Przedstawiamy, jak do sprawy podchodzą Gdynia, Ruda Śląska i Zabrze.

- Miasta o rozproszonej zabudowie są silnie uzależnione od transportu indywidualnego. Ograniczenia wjazdu mogą szczególnie dotknąć osoby starsze oraz mieszkańców o niższych dochodach. Samorządy obawiają się skutków społecznych szybkiego wprowadzenia SCT.
- Gdynia wskazuje na naturalne warunki sprzyjające dobrej jakości powietrza. Nadmorskie położenie zapewnia stałą wymianę mas powietrza i ogranicza ryzyko smogu. Dodatkowo pojawiają się obawy o wpływ SCT na turystykę.
- Zabrze i inne miasta GZM podchodzą do tematu analitycznie, bez wiążących decyzji. Aglomeracyjny charakter regionu utrudnia wprowadzanie lokalnych ograniczeń ruchu. Wspólna metropolitalna strefa byłaby rozwiązaniem bez precedensu i wysokiego ryzyka społecznego.
Stanowisko Rudy Śląskiej – SCT utrudni życie mieszkańcom
W dyskusjach o Strefach Czystego Transportu coraz częściej pojawia się głos miast o rozproszonej strukturze. Samorządy podkreślają, że takie decyzje wymagają znacznie szerszego spojrzenia niż tylko aspekt środowiskowy. Kluczowe znaczenie ma zrozumienie lokalnych uwarunkowań, o czym więcej opowiedzą nam w tym materiale przedstawiciele trzech miast: Gdyni, Rudy Śląskiej i Zabrza. Jak więc te samorządy podchodzą do wprowadzenia Strefy Czystego Transportu?
“Zanim podejmie się tak daleko idące decyzje, konieczne byłyby szczegółowe analizy – nie tylko komunikacyjne, ale społeczne oraz ekonomiczne” – wyjaśnia Michał Pierończyk, prezydent Rudy Śląskiej.
W miastach o dużej powierzchni i rozproszonej zabudowie transport indywidualny pełni szczególną rolę. Dla wielu mieszkańców samochód pozostaje podstawowym środkiem codziennego przemieszczania się. To sprawia, że ewentualne ograniczenia budzą szczególne obawy społeczne.
“Ruda Śląska jest miastem rozległym, liczącym ponad 77 km2. Wielu mieszkańców korzysta z samochodów jako podstawowego środka transportu – zarówno do pracy, jak i w sprawach codziennych. Wprowadzenie Strefy Czystego Transportu mogłoby w sposób znaczący utrudnić funkcjonowanie mieszkańcom, szczególnie osobom starszym oraz rodzinom o niższych dochodach, które nie mają możliwości szybkiej wymiany pojazdu na nowszy” – argumentuje Michał Pierończyk.
Prezydent Rudy Śląskiej zwraca również uwagę na brak jednoznacznych doświadczeń, które potwierdzałyby skuteczność tego narzędzia. Nie wszędzie efekty wprowadzonych rozwiązań są łatwe do przeniesienia na inne miasta. To rodzi ostrożność w podejmowaniu decyzji.
“Ponadto doświadczenia innych samorządów nie dają jeszcze wystarczających podstaw, by uznać Strefę Czystego Transportu za narzędzie adekwatne i proporcjonalne do potencjalnych efektów w warunkach Rudy Śląskiej” – dodaje Michał Pierończyk, prezydent Rudy Śląskiej.
Gdynia a przykład nadmorskiego miasta. Czy tam SCT w ogóle jest potrzebna?
Przenieśmy się na chwilę do całkiem innego regionu Polski. W przypadku miast nadmorskich kluczową rolę odgrywają czynniki naturalne oraz uwarunkowania przestrzenne. Układ urbanistyczny i warunki klimatyczne znacząco wpływają na jakość powietrza. To zmienia punkt wyjścia do rozważań o ewentualnych ograniczeniach transportowych.
“Wprowadzenie Strefy Czystego Transportu w Gdyni nie jest planowane ani rozważane. Nie miałaby ona sensu przy istniejącym w Gdyni układzie miasta, znajdującego się nad Zatoką Gdańską. Takie położenie zapewnia dobry przepływ powietrza i minimalizuje ryzyko smogu. Strefa utrudniłby także wjazd do Gdyni turystom, co przełożyłoby się na osłabienie ruchu turystycznego i zmniejszenie atrakcyjności naszego miasta. Ewentualne wprowadzenie tego rozwiązania wymaga przeprowadzenia szczegółowych analiz w kontekście specyficznych lokalnych warunków konkretnego miasta” – przekazał naszej redakcji Jakub Winiewski z Urzędu Miasta Gdyni.
- Zobacz również: Kolejne miasta ze Strefą Czystego Transportu? Częstochowa, Gliwice Bydgoszcz i Zielona Góra
Zabrze bez decyzji o Strefie Czystego Transportu – kluczowe jest położenie
Część miast znajduje się natomiast na etapie wstępnych analiz, bez przesądzania dalszych kroków. Samorządy podkreślają, że decyzje tego typu nie zapadają szybko. Proces przygotowawczy bywa długotrwały i wieloetapowy.
“Miasto Zabrze prowadzi obecnie analizy dotyczące różnych rozwiązań z zakresu polityki transportowej i jakości powietrza, jednak nie jest jeszcze na etapie, na którym można mówić o konkretnych decyzjach lub terminach związanych z ewentualnym wprowadzeniem Strefy Czystego Transportu. Na dziś nie zapadły żadne rozstrzygnięcia, a wszelkie działania mają charakter analityczny i przygotowawczy” – informuje Rafał Kulig, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Zabrzu.
W aglomeracjach miejskich dodatkowym wyzwaniem jest silne powiązanie funkcjonalne pomiędzy sąsiednimi miastami. Codzienne podróże rzadko ograniczają się do jednej jednostki administracyjnej. To znacząco komplikuje planowanie lokalnych rozwiązań transportowych.
“Jednocześnie należy podkreślić, że Górny Śląsk, a w szczególności miasta funkcjonujące w ramach aglomeracji GZM, mają specyficzny charakter. To obszar silnie zurbanizowany, z gęstą siecią miast bez wyraźnych granic funkcjonalnych, gdzie codzienne przemieszczanie się mieszkańców odbywa się pomiędzy kilkoma miastami” – przyznaje Rafał Kulig z Urzędu Miejskiego
W kontekście Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii pojawia się wprawdzie możliwość wprowadzenia jednej, wspólnej Strefy Czystego Transportu, obejmującej obszar wielu miast. Byłoby to jednak rozwiązanie o bezprecedensowej skali – strefa musiałaby objąć ogromny, silnie zurbanizowany teren i wymagałaby daleko idących porozumień pomiędzy samorządami, a także uzgodnień na poziomie metropolitalnym i rządowym. Nie sposób też pominąć potencjalnego sprzeciwu społecznego, który w regionie o dużym uzależnieniu od transportu indywidualnego mógłby być bardzo silny. To wszystko sprawia, że dziś trudno jednoznacznie przesądzić, czy takie rozwiązanie byłoby realne do wdrożenia i społecznie akceptowalne. A Wy co o tym sądzicie?
Opracowanie własne.
Polecane
SCT w Krakowie rozpala emocje. Mieszkańcy mówią o niesprawiedliwości i wykluczeniu

Prosta Strefa Czystego Transportu to klucz do sukcesu? Jak to zrobiła Warszawa?









