MAE zwraca uwagę, że OZE są kluczem do redukcji emisji zanieczyszczeń do powietrza, przy czym ich udział w generacji energii w ciągu 30 lat powinien znacząco wzrosnąć. W raporcie stwierdzono, że do 2030 r. na świecie powinno rocznie przybywać instalacji fotowoltaicznych o łącznej mocy 630 GW, aby przemysł mógł wspomóc realizację celu neutralności klimatycznej. Jest to czterokrotnie wyższy poziom niż w 2020 r. Dla porównania, w tym samym roku w skali światowej zainstalowano elektrownie fotowoltaiczne o mocy 135 GW. W praktyce neutralność klimatyczna wymaga codziennej instalacji największego obecnie parku słonecznego na świecie. Istotnym elementem tych wysiłków jest również ogólnoświatowy nacisk na zwiększenie efektywności energetycznej, którego wynikiem jest średni wskaźnik poprawy efektywności energetycznej wynoszący 4 proc. rocznie do 2030 r. – około trzykrotność średniej w ostatnich dwóch dekadach.

Istotne znaczenie będą miały również małe elektrownie słoneczne (mikroinstalacje) montowane na dachach domów. Jak wynika z wyliczeń MAE, do 2050 r. ok. 240 mln właścicieli domów powinno posiadać własne instalacje fotowoltaiczne, podczas gdy obecnie ok. 25 mln domów jest w nie wyposażone. Natomiast udział OZE w globalnej strukturze produkcji energii powinien stanowić 88 proc., aby zneutralizować emisję CO2. Zdaniem MAE zawsze, gdy jest to możliwe, zarówno w przypadku nowych jak i istniejących budynków, powinno wykorzystywać się lokalnie dostępne odnawialne zasoby, takie jak energetyka słoneczna.

Niezbędne magazyny energii

Wspomniane liczby powinny być jednak wyższe, aby zmniejszyć do minimum udział biomasy. W raporcie agencja stwierdziła, że nie ma pewności, co do zrównoważonego wzrostu wykorzystania biomasy na świecie, zwłaszcza, że nie jest jasne jaką powierzchnię gruntów będzie można przekształcić na produkcję biomasy. Aby osiągnąć neutralność klimatyczną bez zwiększania powierzchni terenów na potrzeby produkcji biomasy, deweloperzy musieliby zbudować do 2050 r. instalacje fotowoltaiczne i wiatrowe o łącznej mocy 1700 GW oraz magazyny energii o mocy 350 GW. Według wyliczeń MAE, brak wdrożenia technologii wychwytywania CO2 z elektrowni konwencjonalnych opartych o paliwa kopalne i brak terminowych decyzji dotyczących energetyki jądrowej mogą wpłynąć na znaczący wzrost zapotrzebowania na energetykę słoneczną.

Zdaniem Fatiha Birola, dyrektora wykonawczego MAE, jeżeli strategia agencji będzie realizowana przez światowych liderów przemysłu to przyniesie ,,historyczny wzrost inwestycji w zeroemisyjną energię”. Roczne inwestycje w OZE będą musiały wzrosnąć z ok. 2,5 proc. do 4,5 proc. światowego PKB w 2030 r., osiągając poziom 1,6 bln dolarów. Równolegle udział paliw kopalnych w miksie energetycznym powinien spaść z obecnych 25 do zaledwie 7 proc. w 2050 r.. Jak zaznaczają eksperci, inwestycje w modernizację i rozbudowę sieci energetycznych również będą miały kluczowe znaczenie dla osiągnięcia zerowej emisji CO2 netto. Według szacunków agencji globalne inwestycje w sieci przekroczą 900 mld dolarów do 2040 r.

– Nasza mapa drogowa pokazuje, że ogromne wyzwanie, jakim jest szybkie przejście na system energii o zerowej emisji netto, jest również ogromną szansą dla naszych gospodarek. Przejście musi być sprawiedliwe i integracyjne, niepozostawiające nikogo w tyle – skomentował przedstawiciel MAE.

W przekonaniu ekspertów rozwijające się gospodarki powinny otrzymać finansowanie i wiedzę technologiczną, której potrzebują, aby zbudować systemy energetyczne i w zrównoważony sposób zaspokoić potrzeby rosnącej populacji i gospodarek.

Źródło: PV-Tech.org/MAE

Redakcja GLOBEnergia