Według obecnych zasad prosumenci rozliczają się z Operatorem Sieci Dystrybucyjnej w formie bezgotówkowej. W ramach opustu rozliczana jest energia z nadwyżek w produkcji, która jest oddawana do sieci, wobec ilości pobranej z sieci. W przypadku mikroinstalacji o mocy większej niż 10kW rozliczenia dokonuje się w stosunku ilościowym 1 do 0,7, a przypadku mikroinstalacji o mocy mniejszej niż 10kW w stosunku ilościowym 1 do 0,8. Taki system jest zagwarantowany ustawą przez kolejne 15 lat i to się nie zmieni.

Wszyscy prosumenci, których instalacja wyprodukowała energię elektryczną po raz pierwszy przed dniem 1 stycznia przyszłego roku będą mogli jeszcze rozliczać się w dotychczasowej formule. Natomiast w przypadku instalacji, które powstaną po tym terminie obowiązujący system opustów zostanie zastąpiony modelem, w którym wyprodukowana energia będzie sprzedawana – tak wynika z projektu zmian, które zaproponowało niedawno Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

Największe spółki energetyczne w Polsce wskazywały już w raportach za 2020 roku na niekorzystny wpływ obecnego systemu rozliczania prosumentów na ich wskaźniki finansowe. Polska Grupa Energetyczna podkreśliła, że  obecny mechanizm generuje straty dla PGE Obrót S.A. tym większe, im większy procent energii elektrycznej wprowadzonej do sieci prosument może skompensować zużyciem własnym.

Spółka tłumaczyła, że dla energii pobranej z sieci prosument nie ponosi zmiennych kosztów usług dystrybucyjnych. Natomiast spółka obrotu, która jest jedynie pośrednikiem w sprzedaży usług dystrybucyjnych, musi odprowadzić pełną opłatę za pobraną przez prosumenta energię elektryczną do OSD. Wobec czego spółki obrotu, pomimo iż nie prowadzą działalności w zakresie usług dystrybucyjnych, są obarczone kosztami z nimi związanymi z uwagi na to, iż są stroną umowy kompleksowej z odbiorcą.

PGE zwraca uwagę na rosnące straty na działalności spółki PGE Obrót z tytułu opłat za usługi dystrybucyjne, które prowadzą do rozważań nad ewentualnym zawiązaniem rezerw na umowy rodzące zobowiązania z tego tytułu. Nie wskazuje jednak konkretnych kwot.

Inaczej jest w przypadku spółki Enea, która poinformowała w raporcie rocznym o zawiązaniu w czwartym kwartale 2020 roku rezerwy na stratę z tytułu rozliczenia opustu na energii wprowadzonej przez prosumenta do sieci w wysokości 50,8 mln zł.

Z kolei Tauron wskazał, że gwałtowny rozwój energetyki prosumenckiej stanowi zagrożenie dla stabilności realizacji celów Segmentu Sprzedaży. – Ryzyko rozwoju rynku prosumentów związane jest z przyrostem produkcji energii elektrycznej z mikroinstalacji, skutkującym wzrostem kosztów obsługi prosumentów oraz utratą wolumenu sprzedaży i zaplanowanej marży na sprzedaży energii elektrycznej – argumentowała spółka.

Według danych Agencji Rynku Energii na koniec marca 2021 r. liczba prosumentów w Polsce przekroczyła granicę pół miliona, a zgodnie z Polityką Energetyczną Polski do 2040 roku do końca dekady ma wynieść milion. Jak poinformowały Polskie Sieci Elektroenergetyczne na koniec kwietnia 2021 roku moc zainstalowana w instalacjach fotowoltaicznych wyniosła 4 690 MW.

Źródło: PGE/Tauron/Enea 

Redakcja GLOBEnergia