Dla branży największym problemem jest czas

Bogdan Szymański przedstawił perspektywę branży fotowoltaicznej w Polsce odnośnie propozycji zmiany systemu prosumenckiego poprzez rezygnację z systemu opustów od 1 stycznia 2022 roku. Przedstawiciel branży PV powiedział, że dla sektora największym problemem jest czas, który został zaproponowany w nowelizacji. Branży być może zostanie kilka tygodni na zaadaptowanie się do nowych zmian. Sektor ma wątpliwości, czy cele przedstawione w modelu zostaną spełnione.

W obecnym modelu prosument odnosi korzyść ok. 50 gr/kWh, którą rozlicza z systemem. W nowym modelu, gdzie będzie miał prawo do autokonsumpcji, która wcale się nie zmieni, i sprzedaży energii, ta korzyść finansowa spadnie do około 24 gr/kWh. Oznacza to, że korzyści dla prosumenta spadną o połowę.

Szymański nie zgadza się z założeniem, że w nowym modelu prosument będzie miał bodziec do przesunięcia produkcji lub konsumpcji energii w czasie, gdyż ta cena energii zmienia się kwartalnie. Po drugie, jeśli chodzi o cenę zakupu energii, prosumenci będący osobami fizycznymi mają taryfy regulowane przez URE, dlatego statystycznie ceny po których oni kupują energię są niższe, niż ceny rynkowe. – W naszej ocenie ten argument jest nietrafiony – powiedział prezes SBF Polska PV.

W przypadku standardowej instalacji o mocy 6,5 kW oznacza to spadek rocznych korzyści finansowych dla prosumenta o ok. 38 proc (-1300 zł). Zostanie także wydłużony okres zwrotu inwestycji z obecnych 6,5 roku do 10 lat (bez uwzględnienia programu Mój Prąd). W ocenie branży okres 10 lat jest bardzo długi, gdyż dla obecnych klientów 8 lat jest już barierą.

Rewolucja, nie ewolucja

Ta nagła zmiana systemu, która ma charakter rewolucyjny, aniżeli ewolucyjny, wywołała już zmiany na rynku. Widać duże zainteresowanie instalacjami fotowoltaicznymi w 2021 roku, co jest niekorzystne. Przełoży się to na dużą liczbę montaży wielu instalacji na niskiej jakości komponentach, wykonywanych przez osoby o niskich kompetencjach. Duża część prosumentów przełoży decyzję inwestycyjną na 2021 rok. W kolejnym będzie obserwowany duży spadek zainteresowania w 2022 roku.

Potrzebny jest system wspierający rozwój magazynów energii

Prezes Stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej POLSKA PV zauważył, że nikt nie ma wątpliwości, że niezbędny jest rozwój przydomowych magazynów energii elektrycznej. Polska fotowoltaika jest na tyle rozwinięta, że dalszy zrównoważony rozwój będzie możliwy tylko z magazynami energii. Jednak zaproponowany model nie spowoduje rozwoju tych technologii ze względu na ekonomikę. Dla instalacji fotowoltaicznej o mocy 5 KWp i cenie 20 000 zł, gdzie prosument autokonsumuje 25 proc. energii, czyli 75 proc wprowadza do sieci, to koszt połączenia jej z magazynem energii wzrośnie o 14,5 tys. zł, co oznacza 75 proc. wzrostu kosztów energii. Ile prosument na tym zyska? Według szacunków około 520 zł rocznie, czyli prosty okres zwrotu dodatkowych nakładów na magazyn energii to około 28 lat. Większość prosumentów kieruje się czynnikami ekonomicznymi.

Nowy model wpłynie na przewymiarowanie sieci

W ocenie SBF Polska PV nowe regulacje będą miały negatywne konsekwencje w postaci przewymiarowania instalacji. Ekspert zwrócił na to uwagę dlatego, że pojawiają się głosy, że to obecnie zakładane instalacje są przewymiarowanie.

– Mam odmienne zdanie. W naszej opinii zmiany spowodują, że prosument będzie miał o ok. 40 proc. mniejsze korzyści finansowe.Prosument dąży do zerowego bilansu finansowego. Jeżeli będzie sprzedawał energię po 25 gr/kWh, to będzie budował większą instalację fotowoltaiczną. Przy zużyciu 5 tys. kWh rocznie prosument postawi w obecnym systemie na instalację rzędu 6,5 kWp i nie zrobi jej większej, gdy nadwyżki mu przepadają, stają się przychodem, korzyścią dla zakładu energetycznego. Jeśli prosument będzie sprzedawał ją na wolnym rynku doprowadzi do tego, postawi zapewne na instalację rzędu ok. 10 kWp. Te rozwiązanie nie zachęci go do inwestycji w magazyn energii – wyjaśniał Szymański.

Obecnie według różnych badań 75 proc. gospodarstw domowych (w domach jednorodzinnych) zainwestowało lub chce zainwestować w fotowoltaikę. Daje to 3,75 mln gospodarstw domowych, w których mieszka około 14 mln osób. Zmiany systemu prosumenckiego powinny dać wiele do myślenia – nowy model wpłynie na wiele gospodarstw domowych.

Ryzyko oligopolizacji

Nowy system zagraża oligopolizacją wokół agregatorów i spółek obrotu. W ocenie SBF Polska PV agregatorzy, którzy w większości będą działać przy dużych firmach fotowoltaicznych, będą oferować lepsze rozliczenia dla prosumentów, dlatego że swoje korzyści finansowe będą czerpać ze sprzedaży instalacji, a nie obrotu energią. W efekcie będzie mniej podmiotów na rynku fotowoltaicznym.

Szymański wskazuje, że liczba wykonywanych instalacji fotowoltaicznych w 2022 roku może spaść od 60-70 proc. Poziom odbuduje się w przyszłych latach, ale za rok wiele firm może tego nie wytrzymać – jest to ryzyko dla dziesiątek tysięcy miejsc pracy. Nastąpi także zagrożenie utraty środków z Unii Europejskiej.

Niesprawiedliwość społeczna

Prezes SBF Polska PV podkreślił, że trzeba mieć świadomość, że duża energetyka odnawialna ma dotacje, które płaci każdy konsument energii, także prosument w opłacie OZE (do rachunku energii).

– Jest to pewną niesprawiedliwością, że wielkoskalowe projekty fotowoltaiczne, biogazowe czy wiatrowe są finansowane z opłaty OZE, który płaci też prosument, z kolei ten sam prosument, który w przeliczeniu na kWh płaci najwięcej, nie może skorzystać z tego wsparcia – powiedział.

Lepsze rozliczenie 1:1

Zmiany to także zagrożenie dla rozwoju sektora pomp ciepła. W ocenie SBF Polska PV znacznie lepszym rozwiązaniem jest rozliczenie 1:1 (net metering) dla energii bez kosztów dystrybucji z możliwością przejścia w przyszłości na net billing. Odpłatność za dystrybucję zostanie po stronie prosumenta.

Niezbędne jest zobligowanie operatorów sieci do modernizacji infrastruktury dystrybucyjnej niskiego napięcia zgodnie ze zmieniającymi się potrzebami energetycznymi. – To nie fotowoltaika powoduje problemy z sieciami, fotowoltaika uwidacznia problemy na sieci – podkreśla Szymański. Sieci muszą być projektowane w sposób ciągły, ale nie do poziomu umownego.

Redakcja: Patrycja Rapacka

Bogdan Szymański

Prezes SBF Polska PV, Redaktor GLOBEnergia, Bloger