Tanie emitowanie – niskie ceny w systemie EU ETS

Ceny pozwoleń na emisję dwutlenku węgla w ramach Europejskiego Systemu Handlu Emisjami (EU ETS) ostatnio tak niskie były w październiku 2021 roku. Tendencja spadkowa utrzymuje się mniej więcej od roku – w lutym i marcu 2023 roku za 1 tonę CO2 wypuszczoną do atmosfery trzeba było zapłacić około 100 €. Jak jest teraz?

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Podziel się

  • Ceny uprawnień do emisji w ramach EU ETS spadły poniżej 60 €.
  • Kryzys gospodarczy kształtuje ceny na rynku emisji.
  • W tym roku EU ETS objął również sektor transportu morskiego.

Pozwolenia na emisję (EUA – ang. European Union Allowance) kosztują obecnie na europejskim rynku około 58 €. W zeszłym roku średnia cena wyniosła około 83 € za tonę CO2. Niskie ceny świadczą o pewnych kłopotach, ale mogą być też odzwierciedleniem pewnych pozytywnych zmian.

Kryzys energetyczny i sukcesy OZE

Powodem tak niskich cen może być kryzys ekonomiczny. Spowolnienie gospodarcze w Unii Europejskiej zmusza kraje członkowskie do ograniczenia konsumpcji energii – w 2023 roku Unia Europejska osiągnęła najniższe zapotrzebowanie na energię elektryczną od 2001 roku. Konsumpcja spadła o 3,4% w porównaniu do roku poprzedniego i o 6,4% w porównaniu do 2021. W zeszłym roku Unia zużyła 2 696 TWh. Po raz pierwszy w historii tylko jedna trzecia (33%) tej energii pochodziło z paliw kopalnych, a aż 44% z OZE, przy rekordowych udziałach energetyki wiatrowej i słonecznej. Reszta wyprodukowanej energii elektrycznej pochodziła w Unii z atomu (źródło danych: EMBER).

Przy mniejszym zapotrzebowaniu i większej produkcji z OZE ceny uprawnień spadają. Dodatkowo jest ich w tym roku więcej, ponieważ Komisja Europejska wypuściła na rynek 27 milionów EUA z Rezerwy Stabilności Rynkowej. To w obecnych warunkach oznacza dodatkowy wzrost podaży i spadek cen. Nie bez wpływu pozostają także spekulacje na rynku dwutlenku węgla.

Unia Europejska postawiła sobie cel osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050. Kamieniem milowym jest zredukowanie emisji do 2030 roku o 55% w porównaniu do 1990 roku. ETS jest kluczowym narzędziem pozwalającym wspólnocie na realizację tego celu w opłacalny ekonomicznie sposób. Fundusze pochodzące ze sprzedaży EUA mają być przeznaczane na transformację energetyczną – zwiększanie efektywności, różnicowanie źródeł energii, wycofywanie paliw kopalnych. Niższe ceny pozwoleń oznaczają więc mniej funduszy na ten cel. Jednak dla Polski, zasilanej większości z węgla, spadek cen emisji może oznaczać również mniej drastyczne ceny energii po ich odmrożeniu.

EU ETS – historia

Europejski System Handlu Emisjami obejmuje wszystkie kraje członkowskie UE, Islandię, Liechtenstein, Norwegię i Irlandię Północną (w zakresie produkcji energii elektrycznej). Jego zasady obowiązują ponad 10 000 instalacji w sektorze energetycznym, wytwórczym i lotniczym, a od 2024 roku także w transporcie morskim. Według unijnych szacunków pod instalacje znajdujące się pod kontrolą EU ETS odpowiadają za około 40% wszystkich emisji UE.

System został wprowadzony w 2005 roku jako narzędzie do stopniowego ograniczania emisji gazów cieplarnianych. ETS dotyczy dwutlenku węgla, podtlenku azotu (N2O pochodzącego z produkcji określonych substancji chemicznych) i fluorków węgla (PFC – z produkcji aluminium). System skupia się na takich emisjach pochodzących z określonych działalności, które można zmierzyć i zweryfikować. W sektorach objętych systemem ETS dotyczy wszystkich przedsiębiorstw, ale w niektórych przypadkach pomija obiekty poniżej określonej wielkości, zwłaszcza jeśli lokalne rządy wdrażają alternatywne metody kontroli emisji z małych instalacji. 

Obecnie znajdujemy się w czwartej fazie rozwoju programu, zaplanowanej na lata 2021-2030. Na tym etapie ogólna ilość pozwoleń dla stacjonarnych instalacji będzie maleć rocznie w tempie determinowanym przez współczynnik 2,2%. Bazowa ilość pozwoleń wynosiła w 2021 roku, na początku fazy czwartej, 1 571 583 007. Każde pozwolenie uprawnia do emisji jednej tony dwutlenku węgla lub ekwiwalentu tej ilości pod postacią innych gazów. Dyrektywa określająca zasady czwartej fazy ETS-u pojawiła się w 2018 roku, jednak po ustanowieniu ambitniejszych celów w ramach Europejskiego Zielonego Ładu została zaktualizowana w 2021 roku. 

Źródło: climate.ec.europa.eu

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia