Tańszy prąd dla pomp ciepła? Branża o specjalnej taryfie: to zdecydowanie dobry pomysł

Specjalna taryfa dla pomp ciepła mogłaby zrobić dla rynku więcej niż wielu zakłada. Po latach wysokich cen energii, dotacyjnego chaosu i spadku zaufania inwestorzy potrzebują przede wszystkim przewidywalnych rachunków. Niższy koszt pracy urządzenia może być tym argumentem, który znów przekona Polaków do pomp ciepła. Co warto wiedzieć o specjalnej taryfie dla posiadaczy pomp ciepła? Sprawdź już teraz.

- Rynek pomp ciepła w Polsce po rekordowym 2022 roku mocno wyhamował. Specjalna taryfa mogłaby pomóc odbudować popyt, bo uderza bezpośrednio w największą obawę inwestorów – koszt ogrzewania zimą.
- Sama niższa cena prądu nie wystarczy, jeśli pompa ciepła będzie pracować w najdroższych godzinach. Najlepszy efekt da taryfa połączona z automatyką, buforem, fotowoltaiką lub magazynem energii.
- Dobrze zaprojektowana taryfa powinna nagradzać elastyczność, a nie tylko obniżać rachunki. Wtedy pompy ciepła pomogą nie tylko właścicielom domów, ale też całemu systemowi elektroenergetycznemu.
Niższy rachunek za ogrzewanie może być mocniejszym argumentem niż kolejna kampania promocyjna. Dlatego pomysł specjalnej taryfy dla właścicieli pomp ciepła wraca w branży jak bumerang. Po trudnym okresie dla tej technologii – związanym z wysokimi cenami energii, chaosem wokół dotacji i spadkiem zaufania części inwestorów – przewidywalny koszt eksploatacji może być kluczowy.
Koszt pracy urządzenia decyduje o wyborze
Pompa ciepła zwykle przegrywa w dyskusji nie na poziomie technologii, lecz obaw o rachunki. Dla inwestora najważniejsze pytanie brzmi prosto: ile zapłacę zimą? Jeżeli odpowiedź jest niejasna, część osób wybiera rozwiązania znane, nawet jeśli mniej efektywne. Zatem czy specjalna taryfa dla pomp ciepła to dobry pomysł?
“Zdecydowanie tak – dedykowane taryfy dla pomp ciepła to jeden z najprostszych i najbardziej efektywnych mechanizmów wspierających rozwój rynku. Z perspektywy użytkownika kluczowe znaczenie mają koszty eksploatacji. Jeżeli pojawia się rozwiązanie, które w sposób bezpośredni je obniża, przekłada się to na większe zainteresowanie technologią” – przyznaje Michał Juszyński z firmy Viessmann
Takie rozwiązanie mogłoby działać podobnie jak sygnał dla rynku. Państwo nie tylko dopłaca do zakupu urządzenia, ale też tworzy warunki do jego tańszej pracy. To ważne, bo sam koszt inwestycji to tylko część decyzji. Pompa ciepła ma sens wtedy, gdy w całym cyklu użytkowania daje przewidywalne oszczędności. No i ten mechanizm zachęcałby do inwestycji w te urządzenia.
Rynek potrzebuje odbudowy zaufania do pomp ciepła
Dane PORT PC pokazują, że rynek pomp ciepła w Polsce po rekordowym 2022 roku wyraźnie wyhamował. Sprzedaż wszystkich typów urządzeń wzrosła wtedy do około 203,3 tys. sztuk, ale w kolejnych latach spadła: do około 124,4 tys. w 2023 roku, 80,4 tys. w 2024 roku i 72,1 tys. w 2025 roku. Prognoza na 2026 rok zakłada odbicie do około 83,4 tys. sprzedanych pomp ciepła. To nadal daleko od rekordowego poziomu sprzed kilku lat, ale sygnał jest istotny: rynek może powoli wracać do wzrostu, jeśli inwestorzy dostaną bardziej przewidywalne warunki – w tym niższe koszty eksploatacji i stabilniejsze zasady wsparcia.
Z takiej perspektywy taryfa dla pomp ciepła nie byłaby wyłącznie narzędziem finansowym. Mogłaby też poprawić odbiór technologii po okresie, w którym wiele dyskusji koncentrowało się na błędnie dobranych urządzeniach, źle wykonanych instalacjach i wysokich rachunkach.
“Specjalna taryfa dla właścicieli pomp ciepła to z pewnością dobry krok, który może pomóc wielu niezdecydowanym inwestorom w podjęciu decyzji o wyborze tej technologii, jak również wzmocnić pozycję rynku pomp ciepła. Takie rozwiązanie mogłoby znacząco przyczynić się do poprawy wizerunku pomp ciepła po trudnym okresie dla tej technologii” – komentuje Michał Arendarczyk, doradca techniczny NIBE.
Specjalna taryfa dla pomp ciepła powinna nagradzać elastyczność
Kluczowe pytanie brzmi jednak: jaka miałaby być taka specjalna taryfa? Najprostszy wariant to niższa cena energii dla użytkowników pomp ciepła. Bardziej nowoczesne podejście polegałoby na premiowaniu pracy urządzeń wtedy, gdy energia jest tańsza i mniej obciążająca dla systemu – na przykład poza szczytem zapotrzebowania albo w godzinach wysokiej produkcji OZE.
Już dziś istnieją taryfy wielostrefowe, takie jak G12 czy G13, oraz oferty z ceną dynamiczną, ale wymagają one świadomego przesuwania zużycia na tańsze godziny. Brak takiego zarządzania może przynieść odwrotny efekt i podnieść rachunki. Dlatego sama taryfa nie wystarczy. Potrzebne są sterowniki, bufory, magazyny energii, fotowoltaika i automatyka, która przesuwa pracę pompy ciepła bez angażowania użytkownika.
“Widzimy też wyraźnie, że rynek zmierza w kierunku rozwiązań, w których taryfy – także te bardziej zaawansowane – są częścią szerszego systemu zarządzania energią w domu. Coraz częściej mówimy więc nie tylko o samej cenie energii, ale o tym, jak z niej korzystać w sposób optymalny” – dodaje Michał Juszyński, Viessmann.
Specjalna taryfa może więc pomóc pompom ciepła, ale najlepiej zadziała wtedy, gdy nie będzie tylko rabatem na prąd. Powinna zachęcać do mądrej pracy urządzenia: taniej, elastycznej i korzystnej także dla sieci.
Opracowanie własne na podstawie odpowiedzi z firm: NIBE i Viessmann, PORT PC, URE.
Polecane
Ciepła woda bez grzałki nawet przy -10°C. Tak działa pompa ciepła na dwutlenek węgla

Specjalna taryfa dla pomp ciepła. Zimą grzanie poza szczytem, latem chłodzenie









