Tańszy prąd dla pomp ciepła? Specjalna taryfa to lepsze rozwiązanie niż polskie dotacje

Tańszy prąd dla pomp ciepła mógłby być najprostszym sposobem na przyspieszenie transformacji energetycznej w Polsce. Zamiast skomplikowanych dotacji – wystarczyłaby jedna zmiana, którą użytkownicy odczuliby natychmiast na rachunkach. Sprawdź, czy specjalna taryfa dla pomp ciepła mogłaby faktycznie mieć sens?

- Specjalna taryfa obniżyłaby koszty eksploatacji pomp ciepła i mogłaby zwiększyć zainteresowanie inwestycjami. W wielu krajach takie rozwiązania już działają i realnie wpływają na rynek.
- Dziś w Polsce dostępne są tylko taryfy strefowe (np. G12), które częściowo pomagają, ale nie są dedykowane tej technologii. Nie wykorzystują więc w pełni potencjału pomp ciepła.
- Eksperci wskazują, że ceny energii są kluczowe dla decyzji inwestorów. Tańszy prąd mógłby nie tylko obniżyć rachunki, ale też odbudować zaufanie do technologii po problemach z ostatnich lat.
Tańszy prąd, czyli specjalna taryfa dla pomp ciepła. Dlaczego ma to sens?
Wprowadzenie specjalnej taryfy dla użytkowników pomp ciepła mogłoby być jednym z najprostszych, a jednocześnie najskuteczniejszych narzędzi wsparcia transformacji energetycznej w Polsce. Mechanizm jest intuicyjny: posiadasz pompę ciepła – korzystasz z tańszej energii elektrycznej. Bez skomplikowanych wniosków, bez wielopoziomowych programów wsparcia.
Jak podkreślał Piotr Gęśla z Mitsubishi Electric na Kongresie TRENDY 2026, takie rozwiązania funkcjonują już w wielu krajach i realnie wpływają na decyzje inwestycyjne gospodarstw domowych. Niższy koszt eksploatacji sprawia, że bariera wejścia – często postrzegana jako główny problem – przestaje być aż tak istotna.
To szczególnie ważne dziś, gdy wizerunek pomp ciepła w Polsce wymaga odbudowy. W czasie boomu instalacyjnego na rynku pojawiło się wiele błędów – źle dobrane urządzenia, niska jakość montażu czy niedostosowanie systemów do budynków. Efekt? Część użytkowników była rozczarowana. Tymczasem rzetelne badania, m.in. PORT PC, pokazują jasno: dobrze zaprojektowane instalacje z pompą ciepła należą do najbardziej satysfakcjonujących źródeł ogrzewania. Specjalna taryfa dla pomp ciepła mogłaby więc pełnić podwójną rolę – nie tylko obniżać rachunki, ale też odbudowywać zaufanie do technologii.
Międzynarodowi eksperci są zgodni co do ceny prądu dla pomp ciepła
Wnioski te potwierdzają dane na poziomie europejskim. Z najnowszej analizy Europejskiego Stowarzyszenia Pomp Ciepła (EHPA) wynika, że to właśnie koszty – zarówno inwestycyjne, jak i operacyjne – były kluczowym czynnikiem wpływającym na sprzedaż urządzeń. W 2025 roku sprzedaż pomp ciepła wzrosła w 12 z 16 analizowanych krajów, osiągając poziom około 2,62 mln sprzedanych urządzeń. Co istotne, wzrost ten był bezpośrednio związany z działaniami rządów, które:
- wspierały zakup poprzez stabilne programy dotacyjne,
- obniżały koszty użytkowania, m.in. poprzez redukcję podatków na energię elektryczną.
Polska była jednym z tych państw, w których ta sytuacja nie wyglądała tak dobrze, jak w innych miejscach w Europie. Poniższa grafika wskazuje powody. U nas są to ramy polityki, dotacje i systemy wsparcia. Czyli mechanizmy, które powinny pomagać, przeszkadzają branży pomp ciepła. Ale zostając przy temacie cen energii, to u nas one ani nie zachęcają inwestorów, ani ich nie zniechęcają. Co by szkodziło jednak, aby zachęcały, prawda?

EHPA zwraca uwagę na istotny problem: w wielu krajach energia elektryczna jest opodatkowana znacznie wyżej niż gaz. To prowadzi do paradoksu, w którym nawet bardzo efektywne pompy ciepła przegrywają ekonomicznie z paliwami kopalnymi. “Jeśli ludzie obawiają się, że zapłacą więcej, nie zdecydują się na pompę ciepła” – podkreśla Milagros García Salciarini z EHPA.
Nie możemy mieć złudzeń – polityka cenowa energii ma bezpośredni wpływ na tempo transformacji. Specjalna taryfa dla pomp ciepła wpisywałaby się w rekomendowany kierunek działań – obniżenie kosztów użytkowania i zwiększenie atrakcyjności technologii.
- Zobacz również: To wpływa na efektywność pompy ciepła!
Polska rzeczywistość, czyli taryfy strefowe zamiast dedykowanych rozwiązań
Na dziś w Polsce nie funkcjonuje dedykowana taryfa dla pomp ciepła. Użytkownicy mogą korzystać jedynie z taryf strefowych, takich jak G12 czy G12w, które różnicują ceny energii w zależności od pory dnia. Dla niewtajemniczonych – działa to tak:
- w nocy oraz w wybranych godzinach dziennych prąd jest tańszy,
- w pozostałym czasie cena energii jest wyższa niż w taryfie jednostrefowej G11,
- w taryfie G12w tańsza energia obowiązuje dodatkowo przez całe weekendy.
Dla użytkowników pomp ciepła to rozwiązanie ma sens – urządzenia te mogą pracować elastycznie, przenosząc zużycie energii na tańsze godziny. Dzięki wykorzystaniu bezwładności cieplnej budynku czy buforów ciepła możliwe jest ograniczenie pracy w droższych godzinach bez utraty komfortu.
Różnice cenowe są zauważalne. Średnia cena energii w taryfie G11 wynosi ok. 1,02 zł/kWh, natomiast w nocnej strefie G12 spada do ok. 0,60 zł/kWh – czyli o ponad 40%. W zależności od sprzedawcy różnice sięgają nawet niemal 50%. To jednak wciąż rozwiązanie pośrednie. Taryfy strefowe nie są projektowane specjalnie pod pompy ciepła, lecz dla ogólnego zarządzania obciążeniem sieci. W efekcie nie wykorzystują w pełni potencjału tej technologii. Co jakiś czas specjalna taryfa dla pomp ciepła wraca do debaty publicznej, interesują się nią polityce, a potem temat cichnie.
Tani prąd to klucz do sukcesu pomp ciepła
Polska znajduje się dziś w punkcie przejściowym. Z jednej strony mamy rosnącą świadomość roli pomp ciepła i ich znaczenia dla transformacji energetycznej. Z drugiej – brak prostych, systemowych rozwiązań, które mogłyby ten rozwój przyspieszyć. Specjalna taryfa dla pomp ciepła mogłaby być właśnie takim narzędziem: przejrzystym, łatwym do wdrożenia i odczuwalnym dla użytkownika. Na razie jednak pozostajemy przy taryfach strefowych – które pomagają, ale nie rozwiązują problemu w pełni.
Źródła: własne, EHPA, Kongres Trendy.









