Taryfy stałe a dynamiczne – wzór zamiast tabeli na rachunku. Co jeszcze się zmieni?

Wprowadzenie dynamicznych taryf energii elektrycznej stanowi kolejny krok w kierunku otwarcia się dużej energetyki na odbiorców energii elektrycznej. Planowane na sierpień tego roku wdrożenie taryf dynamicznych zmieni sposób, w jaki rozliczany jest zakup energii elektrycznej, otwierając nowe możliwości dla odbiorców oraz dostawców energii. 

Zdjęcie autora: Anna Będkowska

Anna Będkowska

Redaktor prowadzący GLOBEnergia

Podziel się

W jaki sposób wprowadzenie taryf dynamicznych wpłynie na zmianę rachunków nie tylko jeśli chodzi o kwotę do zapłaty, ale też w kwestii ich wyglądu i zawartości? Wspólnie z ekspertami - Michałem Sznycerem i Filipem Pilarskim - radcami prawnymi z Kancelarii Radców Prawnych MGS LAW  zastanowimy się również nad ewentualnymi formalnościami, jakie mogą być konieczne dla odbiorców energii, którzy zdecydują się przejść na taryfy dynamiczne. Czy taka zmiana będzie wymagała dodatkowych działań ze strony klientów czy też będzie przebiegać bezproblemowo? 

Taryfy dynamiczne - na początek tylko dla prosumentów?

Zgodnie z nowymi regulacjami, ceny energii elektrycznej dla klientów objętych taryfami dynamicznymi będą podlegać zmianom co 15 minut, odzwierciedlając dynamiczne zmiany na rynku energetycznym. Choć taryfy dynamiczne nie będą obowiązkowe, stanowią one interesującą opcję dla grup odbiorców, które mogą czerpać z nich potencjalne korzyści.  Na początek jednak wyjaśnijmy, kto będzie mógł korzystać z taryf dynamicznych. Taryfy dynamiczne będą dostępne dla każdego użytkownika, który ma zainstalowany licznik umożliwiający zdalny odczyt. To dystrybutorzy energii są odpowiedzialni za wymianę tych liczników. Użytkownik końcowy nie ponosi żadnych kosztów związanych z tą wymianą.  Pierwsze ograniczenie leży jednak gdzie indziej. Jak podaje URE, na koniec ubiegłego liczniki zdalnego odczytu posiadało jedynie 15 proc. wszystkich klientów. Z końcem 2024 r. udział ten ma wzrosnąć do 35 proc. Do końca tego roku opcja  przejścia na taryfy dynamiczne będzie więc ofertą limitowaną. 

Jak zauważają nasi rozmówcy, pomimo, że formalnie i prawnie nie ma znaczenia, czy klient zainteresowany taryfami dynamicznymi jest prosumentem, czy nie,  to właśnie posiadanie licznika wskazuje nam pierwszą potencjalną grupę zainteresowanych takimi rozwiązaniami. 

  • Obecnie liczniki zdalnego odczytu są zainstalowane znacznie częściej u prosumentów niż u odbiorców nieposiadających tego statusu. Należy zatem przyjąć, że większość odbiorców, którzy skorzystają z tzw. „taryf dynamicznych” będzie prosumentami - informują redakcję Michał Sznycer i Filip Pilarski - radcowie prawni z MGS LAW. 

Poza spełnieniem obowiązku posiadania licznika zdalnego odczytu od strony formalnej nie ma żadnych dodatkowych wymagań do spełnienia.  Warunki stawiane są za to sprzedawcom energii, bo posiadanie w ofercie umowy z ceną dynamiczną będzie dla niektórych sprzedawców obowiązkowe. 

  • Taki obowiązek będzie obejmował tylko te przedsiębiorstwa energetyczne, które sprzedają energię elektryczną do co najmniej 200 000 odbiorców końcowych - komentują Michał Sznycer i Filip Pilarski. 

Zastanówmy się, jak może wyglądać rachunek klienta, który skorzysta z  cen zmieniających się dynamicznie. 

Czym taryfy dynamiczne różnią się od taryf stałych? Wzór zamiast tabeli!

Nasi rozmówcy zauważają, że w odróżnieniu od standardowych cenników czy taryf stosowanych przez sprzedawców, cena energii elektrycznej oferowana odbiorcom w ramach umów z ceną dynamiczną będzie zmienna – ma odzwierciedlać wahania cen na rynkach energii elektrycznej, w szczególności na rynkach dnia następnego i dnia bieżącego. 

  • W taryfie dynamicznej nie będzie, jak w dotychczasowych taryfach czy cennikach, tabelki z cenami obowiązującymi odbiorcę w danej grupie taryfowej. Będzie jedynie mechanizm, wzór, wskazujący jak będzie ustalana cena energii elektrycznej w zależności od sytuacji na rynku hurtowym energii - słyszymy w wyjaśnieniu. 

„W teorii” takie rozwiązanie ma zwiększyć świadomość odbiorców w zakresie funkcjonowania rynku energii, co z kolei powinno przełożyć się na zachowania odbiorców i wydajniejsze wykorzystanie energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych. Odbiorcy mają być zachęceni do wykorzystywania energii w szczytach produkcji energii z OZE np. gdy świeci Słońce lub wieje wiatr. Jest to jeden z celów dyrektywy Parlamentu Europejskiego 2019/944 w sprawie wspólnych zasad rynku wewnętrznego energii elektrycznej ustanawia zasady dotyczące wytwarzania, dystrybucji, dostaw i magazynowania energii elektrycznej oraz ochrony konsumentów (tzw. „Dyrektywa Rynkowa”)

 No właśnie - „ w teorii”, bo prawdopodobnie  tylko osoby elastycznie zarządzające zużyciem energii, posiadające panele fotowoltaiczne lub magazyn energii, będą mogły spokojnie cieszyć się potencjalnymi korzyściami wynikającymi z możliwości wykorzystania taryf dynamicznych. Bo czy dzisiaj, w dobie coraz większej generacji energii z OZE w polskim mixie energetycznym tak łatwo można oddzielić godziny szczytu od godzin z tanią energią elektryczną? Czy wydarzenia minionych lat - pandemia, wojna, kryzys energetyczny, czy  w końcu anomalie pogodowe nie pokazały nam, jak bardzo uzależniona jest od nich cena energii na rynku? Komu taryfy dynamiczne mogą się opłacać i dlaczego nie wystarczy dzisiaj być prosumentem by dynamicznie ustalane ceny mogły być gwarantem niższych rachunków - o tym już w kolejnym materiale. 

Zdjęcie autora: Anna Będkowska

Anna Będkowska

Redaktor prowadzący GLOBEnergia