Ten 9-tonowy robot ma montować panele PV. Chińska maszyna trafiła na pustynię

Roboty zaczynają wchodzić na budowy wielkoskalowych farm fotowoltaicznych. Chiński Bison ma podnosić i ustawiać moduły PV w trudnym terenie, ograniczając ręczną pracę ekip montażowych. Zobaczmy, jak automatyzacja przyspiesza budowę elektrowni słonecznych.

Roboty zaczynają wchodzić na budowy wielkoskalowych farm fotowoltaicznych. Chiński Bison ma podnosić i ustawiać moduły PV w trudnym terenie, ograniczając ręczną pracę ekip montażowych. Zobaczmy, jak automatyzacja przyspiesza budowę elektrowni słonecznych.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Roboty zaczynają wchodzić na budowy wielkoskalowych farm fotowoltaicznych. Chiński Bison ma podnosić i ustawiać moduły PV w trudnym terenie, ograniczając ręczną pracę ekip montażowych. Zobaczmy, jak automatyzacja przyspiesza budowę elektrowni słonecznych.
  • Robot Bison ma pomagać przy montażu dużych farm PV. Trafił do projektu w Algierii, ale szczegóły inwestycji nie są znane.
  • Maszyna waży 9 ton i ma podnosić moduły do 50 kg. Producent deklaruje pracę w trudnym terenie i wysokich temperaturach.
  • Roboty nie zastąpią ekip montażowych, ale mogą ograniczyć ciężką pracę fizyczną. Kluczowe będą realna wydajność, koszty i testy na budowie.

Robotyka wchodzi na place budowy wielkoskalowych farm fotowoltaicznych. Chińska firma Relu Robotics poinformowała o wysłaniu do Algierii robota Bison, który ma pomagać przy montażu modułów PV. Nazwa i dokładna moc projektu, w którym zostanie wykorzystana maszyna, nie zostały ujawnione.

Bison został opracowany z myślą o pracy poza halami produkcyjnymi, między innymi na pustyniach, nieużytkach i nierównym terenie. Robot ma rozpoznawać moduły, konstrukcje wsporcze i otoczenie, a następnie samodzielnie planować sposób podniesienia oraz ustawienia panelu. Producent informuje, że urządzenie było wcześniej testowane w trudnych warunkach panujących między innymi w Mongolii Wewnętrznej i Sinciangu.

Chińska maszyna do budowy farm PV
Źródło: Relu Robotics

Dziewięć ton na stalowych gąsienicach

Robot waży około 9 ton i porusza się na stalowych gąsienicach. Jego ramię może podnosić elementy o masie do 50 kg, a deklarowany zasięg roboczy przekracza 5 metrów. Takie parametry mają pozwalać na obsługę dużych modułów stosowanych obecnie w elektrowniach fotowoltaicznych.

Według Relu Robotics system osiąga dokładność rozpoznawania otoczenia poniżej 3 mm, a błąd pomiaru kąta konstrukcji wsporczej ma być mniejszy niż 0,5 stopnia. Deklarowana dokładność ustawienia modułu wynosi do 5 mm. Są to jednak dane podane przez producenta, które powinny zostać zweryfikowane podczas dłuższej pracy na rzeczywistym placu budowy.

Maszyna ma pracować w temperaturach od -20°C do 60°C, na wysokości do 5000 metrów nad poziomem morza oraz na zboczach nachylonych maksymalnie pod kątem 20 stopni. Robot może poruszać się z prędkością do 4 km/h. Podstawowa ochrona pojazdu została określona jako IP54, natomiast najważniejsze podzespoły mają spełniać wymagania IP65.

Robot rozpoznaje, planuje i ustawia panel

Praca urządzenia została podzielona na trzy etapy. Najpierw system kamer i czujników tworzy obraz otoczenia oraz rozpoznaje moduły i konstrukcje montażowe. Następnie algorytmy wyznaczają trasę i pozycję robota, po czym ramię podnosi panel, transportuje go na krótkim odcinku i ustawia w odpowiednim miejscu.

Relu Robotics twierdzi, że automatyzacja ma ograniczyć ryzyko uszkodzenia modułów oraz zmniejszyć zależność inwestycji od dostępności dużych ekip montażowych. Firma nie podała jednak, ile paneli Bison może zamontować podczas jednej zmiany ani jak wypada jego wydajność w porównaniu z pracą ludzi. Nie są również znane koszty zakupu, wynajmu i obsługi maszyny.

Roboty nie usuną ludzi z budowy

Bison nie jest jedyną próbą automatyzacji budowy farm PV. Amerykańska firma AES rozwija robota Maximo, który podnosi i mocuje moduły, ograniczając wykonywanie przez pracowników powtarzalnych prac fizycznych. AES podaje, że Maximo uczestniczył już w montażu blisko 10 MW instalacji.

Inne podejście rozwija Terabase Energy. System Terafab przypomina mobilną fabrykę, w której moduły są łączone z elementami trackerów jeszcze na placu budowy, a następnie przewożone na miejsce montażu. W marcu 2026 roku firma poinformowała o zakończeniu testów kolejnej generacji systemu i przygotowaniu go do komercyjnych dostaw.

Roboty nie oznaczają więc końca pracy ludzi na farmach fotowoltaicznych. Bardziej prawdopodobna jest zmiana roli ekip: mniej ręcznego podnoszenia ciężkich paneli, a więcej nadzoru nad maszynami, logistyką i jakością wykonania. Wdrożenie w Algierii pokaże, czy deklaracje Relu Robotics przełożą się na rzeczywiste przyspieszenie budowy instalacji.

Źródła: Relu Robotics, pv magazine

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia