Po energię z OZE coraz częściej sięga przemysł zainteresowany zmniejszeniem rachunków za prąd i zazielenieniem własnego miksu energetycznego. Towarowa Giełda Energii planuje wprowadzić rozwiązania, które poprawią transparentność i bezpieczeństwo transakcji między wytwórcami OZE i przedsiębiorstwami, zwiększając dynamikę rynku.

Wiceminister klimatu i środowiska oraz pełnomocnik rządu ds. OZE Ireneusz Zyska powiedział podczas prezentacji raportu, że globalne wyzwania klimatyczne, cele polityki Unii Europejskiej w zakresie energii i klimatu wynikające z troski o stan środowiska naturalnego obligują do podejmowania działań na rzecz dbałości o środowisko, optymalnego wykorzystania zasobów naturalnych, podnoszenia efektywności energetycznej i wzmocnienia konkurencyjności gospodarki, a przede wszystkim wzrostu dobrobytu obywateli.

– Jesteśmy świadkami zawrotnego tempa rozwoju odnawialnych źródeł energii. Siłą napędową dla sektora OZE w Polsce jest fotowoltaika oraz farmy wiatrowe na lądzie, a wkrótce również na Morzu Bałtyckim – dodał przedstawiciel MKiŚ.

Proponowane produkty dla OZE

Publikacja przybliża plany TGE dotyczące wprowadzenia na rynek giełdowy nowych produktów, zbliżonych do standardów cPPA, które zmniejszą ryzyko inwestycyjne tak dla wytwórców i odbiorców zielonej energii, jak i instytucji finansujących te źródła. Eksperci rekomendują wprowadzenie standaryzowanych produktów cPPA w formie fizycznej dostawy wraz z gwarancjami pochodzenia, dedykowanej formy pokrywania wymaganych wartości depozytów zabezpieczających dla sektora OZE, Indeksów typu Wind i P oraz weryfikację wdrożenia dedykowanych instrumentów blokowych na rynku SPOT. Ponadto zaproponowano wprowadzenie wieloletnich kontraktów zabezpieczających cenę energii w formule instrumentów finansowych.

Tania energia potrzebna przemysłowi

Zgodnie z Polityką Energetyczną Państwa do 2040 roku (PEP 2040) nastąpi osiągnięcie co najmniej 23 proc. udziału OZE w Polsce w końcowym zużyciu energii brutto w 2030 roku. By osiągnąć ten cel, konieczny jest zwrot ku zeroemisyjnym źródłom, tj. ku wiatrowi czy słońcu, które mają nie tylko walor ekologiczny, ale również ekonomiczny. Wiatr na lądzie jest obecnie najtańszą technologią wytwarzania energii, co najlepiej udowodniły aukcje z lat 2018–2020, w których inwestorzy wiatrowi zakontraktowali łącznie 161,8 TWh energii elektrycznej. Cenowa konkurencyjność i bezemisyjność energii z wiatru na lądzie to kluczowe czynniki, które bierze pod uwagę polski przemysł, chcąc zachować swoją konkurencyjność na globalnych rynkach.

–  Już dzisiaj energetyka wiatrowa na lądzie stanowi około 10 proc. mocy wytwórczych w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym – w tym roku zasili go około 17 TWh energii. W roku 2021 wiatr na lądzie pozwoli także zredukować emisję CO2 o 15 mln  ton. Inwestorzy OZE są gotowi zapewnić polskiemu przemysłowi dostęp do czystej energii z wiatru na lądzie, a będąca w toku nowelizacja tzw. ustawy odległościowej daje nadzieję, że farmy wiatrowe na lądzie będą mogły dalej dynamicznie się rozwijać i produkować energię – wskazuje Janusz Gajowiecki, Prezes Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Kolejnym krokiem na rzecz poszerzenia oferty TGE dla OZE będzie stworzenie zespołu roboczego, który opracuje kluczowe założenia i zasady funkcjonowania rekomendowanego modelu rynku z uwzględnieniem wymogów relacji prawnych oraz uregulowań biznesowych, przeanalizuje korzyści, koszty funkcjonowania czy ryzyka związane z jego uruchomieniem i przeprowadzi konsultacje z uczestnikami rynku Giełdy.

Źródło: TGE/PSEW

Redakcja GLOBEnergia