Trzeci terminal LNG w Polsce coraz bliżej: będziemy importować więcej gazu

Polska przyszłość energetyczna wciąż mocno związana jest z gazem, co dobrze widać po inwestycjach w infrastrukturę. Kolejnym krokiem na drodze ma być budowa drugiego pływającego terminala LNG w Zatoce Gdańskiej, określanego jako FSRU-2. O tym, że projekt nabiera realnych kształtów, świadczą najnowsze umowy podpisane przez Grupę Enea, która zabezpieczyła sobie dostęp do usług regazyfikacji na kolejne kilkanaście lat.

- Enea zabezpieczyła dostęp do planowanego terminala FSRU-2 w Gdańsku, podpisując z Gaz-Systemem umowę regazyfikacji LNG na lata 2030-2044.
- Spółka będzie mogła korzystać z siedmiu slotów regazyfikacyjnych rocznie, a wartość kontraktu szacowana jest na ponad 1,2 mld zł.
- Budowa FSRU-2 oznacza powstanie trzeciego terminala LNG w Polsce, obok terminala w Świnoujściu i pierwszego FSRU w Gdańsku.
- Po uruchomieniu wszystkich terminali krajowe zdolności regazyfikacyjne przekroczą 20 mld m³ gazu rocznie.
Enea kontraktuje moce w terminalu FSRU-2
Spółka Enea Trading zawarła z Gaz-Systemem umowy dotyczące usług regazyfikacji skroplonego gazu ziemnego (LNG) w planowanym terminalu FSRU-2. Porozumienie obejmuje również zasady współdzielenia slotów, czyli okien czasowych przeznaczonych na rozładunek dostaw LNG.
Zgodnie z podpisaną umową Enea będzie mogła korzystać z siedmiu slotów regazyfikacyjnych rocznie przez 15 lat, od 2030 do 2044 roku. Szacowana wartość zobowiązania przekracza 1,2 mld zł.
To nie tylko kolejny kontrakt handlowy. Dla całego rynku energetycznego jest to wyraźny sygnał, że duże grupy energetyczne wiążą swoją przyszłość z gazem ziemnym jako paliwem przejściowym w dobie transformacji energetycznej.
Czym jest FSRU i dlaczego Polska inwestuje w tę technologię?
FSRU (Floating Storage and Regasification Unit) to pływający terminal służący do odbioru, magazynowania i regazyfikacji LNG. Skroplony gaz dostarczany jest metanowcami, a następnie na pokładzie jednostki zamieniany z powrotem w postać gazową i przesyłany do krajowej sieci gazowej.
W przeciwieństwie do tradycyjnych terminali lądowych, jednostki FSRU można uruchomić szybciej i przy niższych kosztach inwestycyjnych. To właśnie dlatego technologia ta zyskuje coraz większą popularność w krajach dążących do zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego.
Dla Polski ma to szczególne znaczenie po całkowitym odejściu od importu gazu z Rosji. Rozwój infrastruktury LNG pozwala bowiem sprowadzać surowiec praktycznie z każdego kierunku świata.
Trzeci terminal LNG w Polsce staje się faktem
Budowa FSRU-2 przez długi czas była uzależniona od zainteresowania rynku. Gaz-System przeprowadził procedurę Open Season, której celem było sprawdzenie, czy potencjalni odbiorcy będą gotowi zakontraktować moce terminala na wiele lat.
Odpowiedź rynku okazała się jednoznaczna. Po zawarciu umów przez uczestników procedury, w tym Eneę, projekt otrzymał zielone światło do dalszej realizacji.
Oznacza to, że w perspektywie najbliższych lat Polska będzie dysponowała trzema dużymi terminalami LNG:
- terminalem LNG im. Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu,
- pierwszym terminalem FSRU w Gdańsku,
- drugim terminalem FSRU w Gdańsku (FSRU-2).
To znacząco zwiększy możliwości importu gazu ziemnego do kraju.
Ponad 20 mld m³ gazu rocznie
Planowana zdolność regazyfikacyjna FSRU-2 wyniesie około 6,1 mld m³ gazu rocznie. Po uruchomieniu wszystkich krajowych terminali LNG łączna przepustowość polskiej infrastruktury przekroczy 20 mld m³ rocznie. To poziom porównywalny z obecnym krajowym zużyciem gazu ziemnego.
W praktyce oznacza to, że Polska zyska możliwość pokrycia zdecydowanej większości zapotrzebowania dzięki dostawom LNG i gazowi importowanemu z kierunków innych niż rosyjski. Jednocześnie zwiększą się możliwości reeksportu surowca do państw Europy Środkowo-Wschodniej. Z drugiej strony wciąż stawiamy na import, zamiast zdecydowanie zacząć rozwijać własne moce produkcyjne poprzez inwestowanie w biogazownie i biometanownie.
Źródło: PAP.











