W opracowaniu amerykańskiego rządu opisano znaczącą rolę, jaką energia słoneczna odegra w dekarbonizacji krajowej sieci energetycznej. Z badania wynika, że do 2035 roku energetyka słoneczna może zapewnić 40 proc. krajowej produkcji energii elektrycznej, przyczynić się do głębokiej dekarbonizacji sieci i zapewnić zatrudnienie nawet dla 1,5 mln osób – bez podnoszenia cen energii elektrycznej. Analitycy zachęcają do sprawiedliwego wdrażania “czystych” źródeł energii, podkreślając wysiłki administracji prezydenta Joe Bidena w celu rozwiązania kryzysu klimatycznego i szybkiego zwiększenia dostępu do energii odnawialnej w całym kraju.

– Badanie pokazuje, że energia słoneczna, nasze najtańsze i najszybciej rozwijające się źródło zeroemisyjnej energii, może wyprodukować wystarczającą jej ilość, aby zasilić wszystkie domy w USA do 2035 roku i zatrudnić w tym procesie aż 1,5 miliona osób – komentuje Sekretarz Energii Jennifer M. Granholm.

W amerykańskiej energetyce słonecznej zainstalowano 76 GW mocy

W 2020 roku zainstalowano rekordową ilość mocy w sektorze energetyki słonecznej w USA – 15 GW. Na terenie tego kraju znajduje się już w sumie 76 GW mocy słonecznych, co stanowi 3 proc. obecnej podaży energii elektrycznej. Badanie Solar Futures Study, przygotowane przez Narodowe Laboratorium Energii Odnawialnej (NREL) pokazuje, że do 2035 roku Stany Zjednoczone musiałyby czterokrotnie zwiększyć roczny przyrost mocy instalacji słonecznych. Natomiast do 2050 roku energetyka słoneczna mogłaby zapewnić 1600 GW mocy produkując więcej energii elektrycznej niż zużywają obecnie wszystkie budynki mieszkalne i komercyjne w kraju. Dekarbonizacja całego systemu energetycznego wymagałaby instalacji aż 3000 GW w energetyce słonecznej do 2050 roku przy jednoczesnej elektryfikacji w sektorze transportu, budynków i przemysłu.

W badaniu przedstawiono plan osiągnięcia tego kamienia milowego, który wymaga zdecydowanej polityki dekarbonizacji w połączeniu z powszechnym wdrażaniem OZE, elektryfikacją na dużą skalę i modernizacją sieci. Stany Zjednoczone muszą instalować średnio 30 GW mocy słonecznej rocznie od chwili obecnej do 2025 roku i 60 GW rocznie w latach 2025-2030. Modelowanie przeprowadzone w ramach studium pokazuje, że pozostała część wolnej od emisji dwutlenku węgla (CO2) sieci energetycznej będzie w dużej mierze zasilana energią wiatrową (36 proc.), jądrową (11-13 proc, ), wodną (5-6 proc.) i biogazową/geotermalną (1 proc.).

Nowy rynek pracy oraz elastyczny system energetyczny

Dekarbonizowany sektor energetyczny tworzy miliony miejsc pracy w całym sektorze. Do 2035 roku energetyka słoneczna zatrudni od 500 tys. do 1,5 miliona osób w całym kraju. Ogólnie rzecz biorąc, przejście na zeroemisyjną energtykę wygeneruje około 3 milionów miejsc pracy w różnych technologiach.

Nowe narzędzia takie jak magazyny energii i zaawansowane inwertery (falowniki) zwiększają elastyczność sieci a także wspierają rozbudowę sieci niezbędnej w dystrybucji energii słonecznej do wszystkich regionów Ameryki. Wdrażanie magazynowania da większą elastyczność i odporność systemową. Zdolność do gromadzenia energii wzrośnie z 30 GW do prawie 400 GW w 2035 roku i 1700 GW w 2050 roku. Zaawansowane narzędzia, takie jak inwertery odegrają rolę w utrzymaniu niezawodności i wydajności sieci zdominowanej przez OZE.

Sieć elektroenergetyczna oparta na OZE przyniesie znaczne oszczędności dla zdrowia. Zmniejszenie emisji CO2 i poprawa jakości powietrza przyniosą oszczędności w wysokości od 1,1 do 1,7 biliona dolarów. Przewidywana cena energii elektrycznej dla konsumentów nie wzrośnie do 2035 r roku, ponieważ koszty te zostaną w pełni zrównoważone przez oszczędności wynikające z usprawnień technologicznych.

Wspierająca polityka dekarbonizacji i zaawansowane technologie są potrzebne do dalszego obniżenia kosztów rozwoju energetyki słonecznej. Bez odpowiednich polityk emisje z systemu elektroenergetycznego spadną tylko o 60 proc. Ciągły postęp technologiczny, który obniża koszty energii słonecznej, jest również niezbędny, aby umożliwić powszechne wykorzystanie fotowoltaiki.

Źródło: Departament Energii USA

Redakcja GLOBEnergia