UE nie odpuszcza! Tym razem padło na energetykę wiatrową

Prawie wszystkie kraje UE i około 300 firm powiązanych z branżą poparły unijne plany gwałtownego rozwoju sektora energetyki wiatrowej. Chodzi o koncentrację działań o których Komisja Europejska mówi od października. Wszystko to na rzecz osiągnięcia unijnych celów transformacji energetycznej. Czy to dobry czas na inwestycje w energetykę wiatrową?

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia
Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Podziel się

  • Unijne ustawodawstwo dąży do odblokowania energetyki wiatrowej.
  • UE planuje powiększenie sektora wiatrowego do 500 GW do końca dekady.
  • Nowe legislacje zobowiązują kraje członkowskie do monitorowania rynku wiatru i rozwoju lokalnych mocy wytwórczych.

Prawie cała Unia stawia na wiatr

Wyraz poparcia dla tych szeroko zakrojonych planów inwestycyjnych kraje członkowskie i zainteresowane firmy wyraziły podczas rady, 19-go grudnia br. Inwestycje mają uderzyć zarówno w rozwój nowych farm wiatrowych jak i lokalnych mocy wytwórczych dla sektora. Podczas głosowania kraje członkowskie poparły plany pochodzące z października. Przemysł będzie musiał znacznie zwiększyć moce produkcyjne, aby osiągnąć cel UE w zakresie klimatu i energetyki wiatrowej. Jest to m.in. pozyskiwanie 42,5% całej energii ze źródeł odnawialnych do 2030 r., czyli prawie dwukrotnie więcej niż obecnie.

Jedynie Węgry wyłamały się z powszechnego uznania prawidłowości działań UE, głosując przeciwko. Pozostałe kraje członkowskie oświadczyły, że zastosują się do zaleceń UE. W grę wchodzi m.in. zmiana w systemie aukcyjnym energii odnawialnej w sposób, który zapewni lokalnym producentom przewagę. Od tej pory od deweloperów będzie wymagane konkurowanie nie tylko ceną, ale także cyberbezpieczeństwem i standardami pracy. 

Przedstawiciele najbardziej znaczących firm z branży nie kryli zadowolenia z faktu zakończenia miesięcy rozmów i zielonego światła dla faktycznych działań. Na ich korzyść działa zwłaszcza aspekt zwiększenia inwestycji w lokalne moce wytwórcze. Od tej pory przeszkody w rozwoju energetyki wiatrowej będą rozwiązywane w wymiarze pojedynczych krajów. Działających ku osiągnięciu wspólnego celu - postanowień klimatycznych Unii. 

To ważne zmiany w obliczu strat jakie dosięgły największych wytwórców podzespołów do turbin wiatrowych w zeszłym roku. Sektor już wcześniej informował, że ma problemy z dotrzymaniem tempa produkcji. Od strony finansowej popyt nie przekładał się na ogromne zyski finansowe. Firmy borykały się z wysokimi stopami procentowymi i rosnącymi kosztami łańcucha dostaw.

Zwiększenie lokalnych mocy

Ponadto kraje członkowskie mają zacząć przywiązywać większą wagę do dostawców części spoza kontynentu. Pod lupę mają pójść m.in. praktyki handlowe azjatyckich firm. To głównie ze względu na lokalne firmy stające w obliczu zwiększonej konkurencji ze strony Chin.

Główny cel transformacji energetycznej UE to generowanie energii z OZE zdolnej do zaspokojenia co najmniej 42,5% zapotrzebowania energetycznego w Unii. Energetyka wiatrowa ma być jednym z podstawowych źródeł generacji. Do 2030 r. sektor wiatrowy miałby mieć zainstalowane ponad 500 GW mocy. Chodzi tu o podwojenie obecnej pojemności - 204 GW w 2022 r. 

Ponadto UE chce między innymi przyspieszyć wydawanie pozwoleń na projekty, aby być w stanie dodawać 37 GW z wiatru rocznie. Tylko taki trend pozwoli na osiągniecie tych symbolicznych 500 GW do końca dekady. Tymczasem w ubiegłym roku blok dodał jedynie 16 GW nowej energii wiatrowej.

Źródło: Reuters.

Zobacz również