UE oddala się od swoich celów klimatycznych?

Państwa członkowskie Unii Europejskiej zobowiązały się do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych o 55% względem roku 1990 do końca obecnej dekady. Kolejnym celem jest osiągnięcie zeroemisyjności do 2050 roku. Wiele organizacji pozarządowych zwracało uwagę na to, aby szybkość wprowadzanych zmian pozwoliła na osiągnięcie tych zamierzeń. Do błędów przyznała się także sama Komisja Europejska, która w corocznym raporcie stwierdziła, że należy znacznie zwiększyć tempo wprowadzania zmian w dziedzinie klimatu. 

Zdjęcie autora: Katarzyna Dubiel

Katarzyna Dubiel

Redaktorka portalu GLOBEnergia

Podziel się

Unia Europejska została przytłoczona przez dwa krwawe konflikty zbrojne, które rozgorzały przy jej granicach, przez co działania na rzecz klimatu nieuchronnie schodzą na drugi plan. Wojna w Ukrainie ma duży wpływ na unijną energetykę już od ponad roku. Taki stan rzeczy znalazł odzwierciedlenie w opublikowanym 24 października corocznym sprawozdaniu na temat stanu unii energetycznej. Na pierwszych stronach opisano, jak uzależnienie od Rosji kształtowało europejski rynek energetyczny. Jak wynika z raportu UE zmniejszyła swoje zapotrzebowanie na gaz o ponad 18% w porównaniu z okresem 2018-2022. Jednak część zaoszczędzonego rosyjskiego gazu zastąpiono innymi paliwami kopalnymi, co nie przysłużyło się spełnieniu ambitnych celów klimatycznych. W swoim sprawozdaniu Komisja Europejska przyznała, że nawet przy zmniejszonym zapotrzebowaniu na gaz Unia nie jest na dobrej drodze do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku. 

To dopiero początek drogi

W październikowym raporcie Komisji Europejskiej do nowości można zaliczyć ocenę postępów w zakresie neutralności klimatycznej do 2050 roku. Według unijnego prawa przeprowadzenie takiej oceny jest konieczne co pięć lat. Matthias Duwe z Europejskiego Obserwatorium Neutralności Klimatycznej (ECNO) zauważa, że Unia ma jeszcze wiele pracy do wykonania.

“Z zadowoleniem przyjmujemy stwierdzenie Komisji, że tempo zmian jest nadal zbyt wolne i należy je przyspieszyć, jednak niektóre sektory zmierzają wręcz w złym kierunku” - skwitował Duwe.

ECNO zdecydowało się opublikować własny raport na temat postępów UE w drodze do gospodarki zeroemisyjnej. Najbardziej kontrowersyjne w tym wypadku okazuje się być wychwytywanie i składowanie dwutlenku węgla. Organizacja wskazała, że maleje liczba miejsc, do których można zatłaczać wychwycony gaz. Z analizy ECNO wynika także, że unijny plan REPowerEU w celu uniezależnienia się od rosyjskiego gazu zachęca do tworzenia infrastruktury opartej na paliwach kopalnych. Mowa tutaj przede wszystkim o inwestycjach umożliwiających import LNG z innych krajów świata i ogólnej dywersyfikacji dostaw surowców energetycznych. Jednocześnie zdaniem ECNO UE wkłada zbyt mało funduszy w przedsięwzięcia walczące ze zmianami klimatu. 

Paliwa kopalne jeszcze z nami pozostaną

Powołany w 2022 roku plan REPowerEU opiewa na kwotę 300 mld euro. Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, podkreśliła, że 95% tej kwoty zostanie przeznaczonych na inwestycję w zieloną energię. Prawda okazuje się jednak nieco inna, gdyż większość przedsięwzięć ujętych w planie opiera się na zabezpieczeniu dostaw paliw kopalnych, a nie na ograniczeniu zapotrzebowania na nie. Z kolei 2 mld euro zostanie przeznaczone na rozbudowę infrastruktury naftowej. Mowa tu zwłaszcza o portach i połączeniach morskich pomiędzy nimi. Kolejne 10 mld euro powinno powędrować na poczet budowy terminali skroplonego gazu ziemnego (LNG) i związanej z tym infrastruktury gazowej. 

Mimo obecności takich zapisów w planie REPowerEU rząd Ursuli von der Leyen okazał się najbardziej ambitny w unijnej historii jeśli chodzi o cele klimatyczne. Jednak zaostrzające się konflikty zbrojne, jak i presja ze strony własnej partii może sprawić, że nawet von der Leyen zechce nieco złagodzić unijne przepisy klimatyczne. W takiej sytuacji Unia może jeszcze bardziej pozostać w tyle na drodze do osiągnięcia neutralności klimatycznej. Chociaż sytuacja geopolityczna powoli się stabilizuje, to rynek energii nadal jest wrażliwy, inflacja pozostaje na wysokim poziomie, a w czasie kryzysu coraz więcej państw postawiło na dofinansowania do zakupu paliw kopalnych. 

Źródło: Komisja Europejska, climateobservatory.eu, energymonitor.ai

Zdjęcie autora: Katarzyna Dubiel

Katarzyna Dubiel

Redaktorka portalu GLOBEnergia