Ukraina wybuduje nowe reaktory jądrowe – budowa ruszy po zakończeniu wojny

Już od początku agresji Rosji na Ukrainę w mediach przewijają się informacje z Ukraińskich elektrowni jądrowych. Kremlowska propaganda stosuje strategię straszenia energetyką jądrową, chcąc w ten sposób przyczynić się do utraty zaufania do tej technologii w Europie i wepchnięcia w ramiona Rosji i jej gazu. Mimo zmagań wojennych i faktu, że największa ukraińska elektrownia jądrowa jest obecnie w rękach Rosjan, Ukraina zapowiada budowę kolejnych pięciu jednostek jądrowych. Czy z energii elektrycznej z ukraińskiego atomu skorzysta również Polska?

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Ukraińska energetyka jądrowa

Energetyka jądrowa jest bardzo ważnym źródłem energii w Ukrainie. W 2019 roku siłownie jądrowe wyprodukowały w tym kraju ponad połowę całej wytworzonej energii elektrycznej. Udział ten nie zmienił się także w ostatnich latach. Ukraina obecnie eksploatuje 15 bloków jądrowych zlokalizowanych w czterech elektrowniach. Ich łączna moc zainstalowana wynosi 13 835 MW, co plasuje Ukrainę na trzecim miejscu w Europie. Na starym kontynencie, większym potencjałem wytwórczym z atomu może pochwalić się jedynie Francja i Rosja. To właśnie w Ukrainie funkcjonuje największa elektrownia jądrowa w Europie. Chodzi tutaj o Zaporoską Elektrownię Jądrową o mocy zainstalowanej sięgającej 6 GW (jest to moc odpowiadająca 15 mln modułów fotowoltaicznych pracujących z mocą nominalną).

Poza Zaporoską Elektrownią Jądrową, w Ukrainie znajdują się jeszcze trzy działające działające elektrownie jądrowe. Należy do nich Południowoukraińska Elektrownia Jądrowa i dwie kolejne - Rowieńska oraz Chmielnicka, które znajdują się w zachodniej Ukrainie. Elektrownie Rowieńska oraz Chmielnicka zapewniają energię elektryczną nie tylko na potrzeby krajowe, ale też na eksport.

Mimo zamknięcia w 2000 roku, elektrownią okrytą największą niesławą jest elektrownia jądrowa w Czarnobylu. To właśnie informacje o kompleksie jądrowym w czarnobylu i Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej najczęściej przewijały się w mediach od początku rosyjskiej agresji. Obiekty te służyły rosyjskiemu agresorowi wywoływaniu strachu w gronie obywateli krajów sprzeciwiających się rosyjskiej inwazji.

Kolejne pięć reaktorów

O planach budowy nowych dwóch bloków jądrowych w Ukrainie poinformował Petro Kotin - dyrektor generalny państwowej spółki Enerhoatom. Jest to przedsiębiorstwo obsługujące wszystkie cztery elektrownie jądrowe na terenie Ukrainy. Kotin zadeklarował, że prace budowlane nad dwoma nowymi blokami rozpoczną się zaraz po zakończeniu wojny z Rosją. Jednostki te mają powstać w elektrowni jądrowej Chmielnicki. Ukraina postawiła na sprawdzoną konstrukcję reaktorów wodnych ciśnieniowych Westinghouse AP1000, umowa podpisana z przedsiębiorstwem Westinghouse obejmuje budowę łącznie pięciu bloków. Pozostałe trzy bloki mają powstać w obrębie już istniejących elektrowni.

Rosyjski terroryzm jądrowy

Siły rosyjskie przejęły kontrolę nad terytorium wokół czarnobylskiej elektrowni już w pierwszych dniach wojny. Rosjanie okupowali te tereny do końca marca i mimo małego znaczenia militarnego tego terenu, zajęcie, a później okupowanie tego terenu przykuło dużą uwagę mediów. Ruchy wojsk w Czarnobylu wywołały panikę w Polsce. Wymagało to reakcji Państwowej Agencji Atomistyki, która poinformowała, że wzrost promieniowania na terenie strefy wykluczenia wokół Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej nie stanowił zagrożenia dla zdrowia ludności na terytorium RP.

Obecnie w rękach Rosjan znajduje się Zaporoska Elektrownia Jądrowa, którą zajęli 4 marca 2022 roku. 26 kwietnia spółka Enerhoatom poinformowała, że na niskiej wysokości nad Zaporoską Elektrownią Atomową przeleciały dwa pociski manewrujące. Rosyjskie siły zbrojne bezmyślnie ostrzeliwują terytorium Ukrainy, odpalając pociski i rakiety w maksymalnie krytycznej bliskości od obiektów jądrowych. Enerhoatom komentuje te działania jako kolejny akt terroryzmu jądrowego, z jakimi mamy do czynienia od początku wojskowej agresji Rosji na Ukrainę.

Strefa niemilitarna wokół obiektów jądrowych

Ze względu na działania wojenne, które mają miejsce na Ukrainie, w obrębie elektrowni jądrowych, Petro Kotin odniósł się również do możliwych zmian w przepisach dotyczących bezpieczeństwa jądrowego. Dyrektor przedsiębiorstwa Enerhoatom poinformował o konieczności uzgodnienia zasad, na wypadek agresji na cywilne obiekty jądrowe, które mogłyby wystąpić w przyszłości. Kotin zasugerował, że do ustalenia tych zasad powinna przystąpić Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (IAEA), a uzgodnienia powinny toczyć się na szczeblu międzynarodowym. Jednym ze środków, których domaga się Ukraina, jest ustanowienie 30-kilometrowej strefy niemilitarnej wokół obiektów jądrowych.

Petro Kotin poinformował również, że pięć nowych jednostek będzie wyposażonych w podwójne obudowy bezpieczeństwa, które zwiększą ochronę reaktora przed katastrofą samolotu lub uderzeniem rakiety.

Ukraiński prąd z atomu w polskich gniazdkach?

Ze względu na zmniejszenie zużycia energii elektrycznej, ukraiński system elektroenergetyczny dysponuje obecnie dużymi zapasem mocy w rezerwie. Zdaniem Petro Kotina, energia wytwarzana przez ukraińskie elektrownie mogłaby być eksportowana. Ukraina może przyczynić się do przyspieszenia ograniczania importu rosyjskiego gazu do Europy. Eksport energii elektrycznej do Europy ma umożliwić dodatkowa linia energetyczna z Polską. O planach budowy takiej linii poinformował premier Ukrainy - Denys Shmyhal.

Źródło: World Nuclear News, Forum Energii.

Zobacz również