Ukraina zmienia rozliczenie dla prosumentów: polska wersja net-billingu wypada gorzej?

Ukraina ogranicza zieloną taryfę do wybranych godzin. Jak wypada Polska? Ukraina zmienia zasady rozliczania właścicieli domowych instalacji fotowoltaicznych. Gwarantowana stawka za energię będzie obowiązywała tylko w określonych godzinach. Nie oznacza to jednak, że za prąd oddany do sieci nocą prosument nie otrzyma nic. Trafi on do innego koszyka i zostanie wyceniony według godzinowych cen rynkowych. Sprawdzamy, jak ukraińskie rozwiązanie wypada na tle polskiego net-billingu opartego na RCEm. Ukraina nie przestaje płacić za energię oddaną poza wyznaczonymi godzinami, zamiast zielonej taryfy stosowana będzie cena rynku dnia następnego. Aktualna ukraińska taryfa dla nowych domowych instalacji PV odpowiada około 0,507 zł/kWh, wobec około 0,323 zł/kWh zapisywanych w polskim depozycie przy lipcowej RCEm. Finansowo i pod względem przewidywalności korzystniej wypada dziś Ukraina, ale polski system godzinowy RCE daje większe możliwości aktywnego zarządzania magazynem energii.

Ukraina zmienia zasady rozliczania właścicieli domowych instalacji fotowoltaicznych. Gwarantowana stawka za energię będzie obowiązywała tylko w określonych godzinach. Nie oznacza to jednak, że za prąd oddany do sieci nocą prosument nie otrzyma nic. Trafi on do innego koszyka i zostanie wyceniony według godzinowych cen rynkowych. Sprawdzamy, jak ukraińskie rozwiązanie wypada na tle polskiego net-billingu opartego na RCEm.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Ukraina ogranicza zieloną taryfę do wybranych godzin. Jak wypada Polska? Ukraina zmienia zasady rozliczania właścicieli domowych instalacji fotowoltaicznych. Gwarantowana stawka za energię będzie obowiązywała tylko w określonych godzinach. Nie oznacza to jednak, że za prąd oddany do sieci nocą prosument nie otrzyma nic. Trafi on do innego koszyka i zostanie wyceniony według godzinowych cen rynkowych. Sprawdzamy, jak ukraińskie rozwiązanie wypada na tle polskiego net-billingu opartego na RCEm. Ukraina nie przestaje płacić za energię oddaną poza wyznaczonymi godzinami, zamiast zielonej taryfy stosowana będzie cena rynku dnia następnego. Aktualna ukraińska taryfa dla nowych domowych instalacji PV odpowiada około 0,507 zł/kWh, wobec około 0,323 zł/kWh zapisywanych w polskim depozycie przy lipcowej RCEm. Finansowo i pod względem przewidywalności korzystniej wypada dziś Ukraina, ale polski system godzinowy RCE daje większe możliwości aktywnego zarządzania magazynem energii.
  • Ukraina nie przestaje płacić za energię oddaną poza wyznaczonymi godzinami, zamiast zielonej taryfy stosowana będzie cena rynku dnia następnego.
  • Aktualna ukraińska taryfa dla nowych domowych instalacji PV odpowiada około 0,507 zł/kWh, wobec około 0,323 zł/kWh zapisywanych w polskim depozycie przy lipcowej RCEm.
  • Finansowo i pod względem przewidywalności korzystniej wypada dziś Ukraina, ale polski system godzinowy RCE daje większe możliwości aktywnego zarządzania magazynem energii.

Zielona taryfa tylko w „godzinach słonecznych”

Zmiany zostały przyjęte przez ukraińskiego regulatora energetycznego NKREKP w uchwale nr 1360 z 11 sierpnia 2026 r. W przypadku domowych instalacji fotowoltaicznych energia będzie kwalifikowana do rozliczenia według zielonej taryfy tylko w następujących godzinach:

  • od 1 kwietnia do 31 października – od 4:00 do 23:00,
  • od 1 listopada do 31 marca – od 6:00 do 21:00.

Przedziały są szerokie i obejmują praktycznie całą naturalną produkcję energii z fotowoltaiki. Nowe zasady nie powinny więc istotnie uderzyć w właściciela zwykłej instalacji PV, który wprowadza do sieci bieżącą nadwyżkę produkcji.

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku energii oddawanej nocą, instalacji raportujących produkcję większą niż wynikałoby to z ich mocy oraz systemów wykorzystujących magazyny energii.

Energia niekwalifikująca się do zielonej taryfy nie przepada. Sprzedawca usługi powszechnej kupi ją po godzinowej cenie obowiązującej na ukraińskim rynku dnia następnego. 

Magazyn energii bez gwarantowanej stawki

Szczegółowy załącznik do uchwały zawiera ważne ograniczenie dotyczące magazynów energii. Energia oddana z magazynu nie będzie rozliczana według zielonej taryfy – nawet jeżeli zostanie wprowadzona do sieci w dozwolonych godzinach.

Zmagazynowany prąd będzie mógł zostać sprzedany, ale po godzinowej cenie rynku dnia następnego. W praktyce oznacza to rozdzielenie dwóch rodzajów energii:

  • bieżąca produkcja z domowej fotowoltaiki może otrzymać gwarantowaną stawkę,
  • energia przesunięta w czasie za pomocą magazynu zostanie poddana wycenie rynkowej.

Regulator określił też maksymalną ilość energii, która może zostać objęta zieloną taryfą w każdej godzinie. Nie może ona przekraczać produkcji odpowiadającej mocy instalacji zapisanej w umowie. Nadwyżka ponad ten poziom zostanie kupiona po cenie rynku dnia następnego, nie wyższej jednak niż cena, po której sprzedawca dostarcza energię danemu odbiorcy. 

Nowe przepisy mają więc przede wszystkim wyeliminować sytuacje, w których formalnie domowa elektrownia słoneczna oddaje energię w nocy albo wprowadza do sieci moc wielokrotnie wyższą od zgłoszonej.

Ile Ukraina płaci prosumentom?

Zielona taryfa dla domowych instalacji fotowoltaicznych do 30 kW zależy od daty ich uruchomienia. Zgodnie z uchwałą NKREKP od 1 lipca 2026 r. wynosi ona:

  • 6,7991 UAH/kWh dla instalacji uruchomionych w 2025 r.,
  • 6,1331 UAH/kWh dla instalacji uruchomionych od początku 2026 r. do końca 2029 r.

Przy średnim kursie NBP z 24 sierpnia 2026 r. druga stawka odpowiada około 0,507 zł/kWh.

Kwota w hrywnach nie jest jednak zamrożona do końca 2029 r. Regulator przelicza ją na każdy kolejny kwartał, wykorzystując średni kurs hrywny wobec euro z ostatnich 30 dni. Data uruchomienia instalacji decyduje o kategorii taryfy, natomiast jej wartość w hrywnach może się zmieniać.

Ukraiński model zawiera też element miesięcznego bilansowania ilościowego. Zapłata według zielonej taryfy dotyczy kwalifikowanej nadwyżki produkcji ponad miesięczne zużycie gospodarstwa domowego. To zasadnicza różnica w porównaniu z polskim net-billingiem.

Jak wygląda polski net-billing w RCEm?

W Polsce energia pobrana i oddana w różnych godzinach nie jest bilansowana kilowatogodzina za kilowatogodzinę. Ilość energii jest najpierw bilansowana godzinowo. Następnie wartość nadwyżek wprowadzonych do sieci oblicza się według rynkowej miesięcznej ceny energii elektrycznej, czyli RCEm.

RCEm jest średnią cen RCE ważoną ilością energii wprowadzanej do sieci przez prosumentów. Oznacza to, że duża produkcja fotowoltaiki w godzinach niskich cen hurtowych obniża stawkę dla całej grupy rozliczanej w danym miesiącu.

W przeciwieństwie do Ukrainy Polska nie wyznacza godzin, w których energia może albo nie może zostać objęta RCEm. Każda kilowatogodzina wynikająca z godzinowego salda eksportu otrzymuje tę samą cenę miesięczną, niezależnie od tego, czy trafiła do sieci w południe, wieczorem czy w nocy.

Rozliczenie RCEm dotyczy przede wszystkim prosumentów, którzy zaczęli wprowadzać energię do sieci najpóźniej 30 czerwca 2024 r. Mogą oni dobrowolnie i nieodwracalnie przejść na godzinową wycenę RCE. Prosumenci rozpoczynający produkcję od 1 lipca 2024 r. są już rozliczani godzinowo.

RCEm kontra ukraińska taryfa. Ile wynosi różnica?

RCEm za lipiec 2026 r. wyniosła 262,88 zł/MWh netto, czyli 0,26288 zł/kWh. Wartość zapisywana na depozycie prosumenckim jest zwiększana o współczynnik 1,23. W praktyce oznaczało to około 0,32 zł za każdą kilowatogodzinę lipcowej nadwyżki.

Dla przykładowych 1000 kWh nadwyżki:

  • ukraińska zielona taryfa dla nowej instalacji dałaby równowartość około 507 zł,
  • polska RCEm za lipiec oznaczałaby 262,88 zł wartości energii,
  • po zwiększeniu depozytu o 23% na koncie prosumenta znalazłoby się około 323,34 zł.

Przy obecnych stawkach ukraińska zielona taryfa jest więc niemal dwukrotnie wyższa od samej lipcowej RCEm i około 57% wyższa od wartości zapisanej w polskim depozycie po zastosowaniu współczynnika 1,23.

Trzeba jednak pamiętać, że nie jest to porównanie jeden do jednego. Na Ukrainie gwarantowana taryfa dotyczy kwalifikowanej nadwyżki ponad miesięczne zużycie. W Polsce środki za energię trafiają natomiast na depozyt, z którego prosument może pokrywać koszt zakupu energii, ale nie opłaty dystrybucyjne. Depozyt jest ważny przez 12 miesięcy, a maksymalna wypłata niewykorzystanej nadwyżki przy RCEm wynosi 20% wartości energii wprowadzonej do sieci.

Który system jest lepszy?

Z perspektywy właściciela zwykłej instalacji PV, bez magazynu energii i bez aktywnego handlu energią, korzystniejszy finansowo wydaje się obecnie system ukraiński. Prosument otrzymuje wyższą i bardziej przewidywalną stawkę, która chroni go przed bardzo niskimi cenami pojawiającymi się w godzinach największej produkcji fotowoltaiki.

Polski RCEm jest bardziej uzależniony od sytuacji rynkowej. W 2026 r. miesięczna cena wahała się od 132,92 zł/MWh w kwietniu do 551,96 zł/MWh w styczniu. Prosument nie wie więc z wyprzedzeniem, ile ostatecznie otrzyma za nadwyżki, a w miesiącach o dużej produkcji fotowoltaiki wycena może być szczególnie niska.

Z drugiej strony polski system nie wyklucza konkretnych godzin wprowadzania energii do sieci. Nie stawia też tak wyraźnej granicy pomiędzy energią oddawaną bezpośrednio z instalacji a energią przesuniętą za pomocą magazynu. W RCEm samo przeniesienie eksportu z południa na wieczór nie podnosi jednak stawki, cała energia w danym miesiącu jest wyceniana po tej samej cenie. Dlatego magazyn w polskim RCEm opłaca się przede wszystkim jako narzędzie zwiększające autokonsumpcję i ograniczające zakup droższej energii z sieci.

Jeżeli kryterium jest wysokość i przewidywalność wynagrodzenia za nadwyżki, wygrywa obecnie Ukraina. Jeżeli ważniejsza jest swoboda zarządzania energią i możliwość reagowania na rynek, większy potencjał ma polskie rozliczenie godzinowe RCE, a nie RCEm. Oba modele pokazują jednak ten sam kierunek zmian: systemy wsparcia coraz mocniej oddzielają zwykłą produkcję z fotowoltaiki od aktywnego handlu energią i pracy magazynów.

Źródła: nerc, PSE.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia