Pierwsze dane pochodzące z Global Wind Energy Council (GWEC) pokazują, że światowy przemysł energetyki wiatrowej zainstalował łącznie 51,3 GW dodatkowej mocy na lądzie i morzu, na 5 kontynentach. Stanowi to spadek o 3,6% w porównaniu z 2017 r. (53,2 GW).

Niemal 5% globalnej produkcji energii elektrycznej z wiatru!

Dodatkowa moc zainstalowana w 2018 r. pozwoliła na zwiększenie łącznej mocy zainstalowanej w wietrze do 591 GW. Zdolność ta potencjalnie odpowiada globalnej produkcji na poziomie około 1 182 TWh (założenie o średnim współczynniku obciążenia 23%), co stanowi około 4,7% globalnej produkcji energii elektrycznej (obliczonej porównując do poziomu 25 000 TWh).

GWEC przypisuje większość tego spadku spowolnieniu na dwóch rynkach – w Europie (o 4,6 GW mniej, tj. 11 7 GW zainstalowanych) i Indiach (spadek o 1,9 GW do 2,2 GW). Spadek ten został częściowo skompensowany przez powrót do wzrostu na rynku chińskim (który dodał 2,7 GW do osiągnięcia 23 GW) i rynku Stanów Zjednoczonych (który dodał 0,6 GW do osiągnięcia 7,6 GW), oraz przez stopniowe zwiększanie się Meksyku, rynków afrykańskich i rynków Azji Południowo-Wschodniej.

Umowy PPA szansą dla polskiego przemysłu

W Unii Europejskiej 4,7 GW energii wiatrowej zostanie pokryte przez umowy Power Purchase Agreements (PPA), z czego 1,5 GW zostało już zainstalowane w 2018 r. (1,3 GW w 2017 r.). Komisja Europejska zwróciła się do państw członkowskich o ustanowienie ram regulacyjnych, które mogłyby promować umowy PPA w przyszłych krajowych planach działania.

W Polsce ramy regulacyjne zmieniły się w 2018 r., aby umożliwić producentom swobodny handel i sprzedaż energii elektrycznej do sieci. W wyniku tego posunięcia Mercedes Benz zakupi energię elektryczną dla swojego polskiego zakładu w Jaworze od farmy wiatrowej Taczalin o mocy 45 MW, obsługiwanej przez VSB Energie od 2013 r.

A jak jest w Niemczech?

Liczba umów PPA powinna w Niemczech wzrosnąć , ponieważ dzięki nim eksploatowane mogą być te farmy wiatrowe, które są jeszcze technicznie sprawne do pracy po dwudziestu latach funkcjonowania, ale umowa na sprzedaż produkowanej przez nie energii dobiegła końca. Tak więc do 2020 r. 4,4 GW niemieckich turbin wiatrowych na lądzie nie będzie już związane ich 20-letnimi kontraktami. Pierwsze dwie umowy PPA zostały podpisane. W pierwszym GreenPeace Energy zakupi 9 MW energii elektrycznej z farmy wiatrowej Ellhöft w stanie Szlezwik-Holsztyn. Pięcioletnia umowa PPA wejdzie w życie w 2021 r. Druga umowa PPA została podpisana przez Statkraft, który zakupi łącznie 41 MW energii elektrycznej wyprodukowanej przez sześć farm wiatrowych, których umowy wygasają między 2021 a 2023 r. Energia ta zostanie zagregowana i sprzedana do nieujawnionego koncernu przemysłowego.

Umowy PPA oferują starym farmom wiatrowym przewagę cen, które niekoniecznie zmieniają się wraz z cenami rynkowymi. Wyzwaniem dla następnej generacji umów PPA będzie przedłużenie warunków umowy i ich podpisanie w miarę pojawiania się projektów, a nie kiedy zbliżają się daty wygaśnięcia umowy farmy wiatrowej.

Firma farmaceutyczna zasilana z największej morskiej farmy wiatrowej

Na tej podstawie Statkraft zakupi energię elektryczną wytwarzaną przez Valeca z trzech francuskich farm wiatrowych o łącznej mocy 40,5 MW przez 5 lat, która zostanie uruchomiona w maju i wrześniu 2019 r. Największe zakresy umów PPA podpisano w Danii w lipcu 2018. Firma farmaceutyczna Novo Nordisk i firma biotechnologiczna Novozymes zawarły umowę zapewniającą, że część ich energii elektrycznej pochodzić będzie od Kriegers Flak – największej morskiej farmy wiatrowej. Te dwie firmy zakupią zatem 20% energii elektrycznej wytwarzanej przez farmę wiatrową o mocy 600 MW. Tego rodzaju umowy, które preferują producenci, powinny się rozprzestrzeniać w ciągu najbliższych kilku lat i przeprojektować modele handlu energią wiatrową i energią odnawialną.

Źródło: EurObservER

Redakcja GLOBEnergia