Unia Europejska naciska na przyspieszenie termomodernizacji, a Polska nie jest na to gotowa

Czy termomodernizacja w Polsce osiągnęła poziomu absurdu? Co w niej jest nie tak i dlaczego warto się zastanowić nad tempem wprowadzanych zmian? Zapraszamy na materiał poświęcony termomodernizacyjnemu krajobrazowi w Polsce i w Europie.

- Czy wielu z nas nabiera się na termomodernizację? Często decydujemy się na nią bez dobrego planu.
- Problematyczna wydaje się termomodernizacja budynków pod ochroną konserwatorską. Wyjaśniamy dlaczego.
- Wszystko wskazuje na to, że Unia Europejska nie wprowadzi obowiązkowych remontów, ale niektórzy z nas myślą przeciwnie.
Termomodernizacja wymaga bardzo kompleksowego planu. Nie wystarczą same chęci, jeśli mamy nadzieję cieszyć się niższymi rachunkami dzięki poprawie efektywności energetycznej naszego domu. Niektórzy trend termomodernizacyjny powoli zaczynają nazywać modą, w czym jest trochę prawdy. Widmo unijnych zaleceń, mających na celu przyspieszenie tego procesu i wiele zachęt finansowych przekonuje niezdecydowanych inwestorów, aby postawili na renowację posiadanego budynku. Moda ma jednak to do siebie, że często się jej nie rozumie, a jednak z różnych przyczyn wielu z nas chce w niej uczestniczyć – nawet nieświadomie. W przypadku termomodernizacji taka niewiedza może okazać się opłakana w skutkach.
Bardzo wysokie dotacje na ocieplenie czy wymianę źródła ciepła sprawiają, że mniej przykładamy wagę do faktycznych kosztów. Często idzie to w parze z nietrafionymi inwestycjami. Ostatnio głośno było na temat instalacji pomp ciepła w budynkach o wysokim zapotrzebowaniu na ciepło, czyli w miejscach, gdzie te urządzenia mogą działać nieefektywnie. Dlatego tak ważny w procesie termomodernizacyjnym jest audyt energetyczny, który identyfikuje wymagające modernizacji obszary budynku. Dzięki temu wydamy pieniądze celowo, a efekty osiągniemy niższym nakładem finansowym.
Budynki zabytkowe jako sól w oku termomodernizacji
Niektórzy eksperci wskazują, że termomodernizacja budynków zabytkowych może być problematyczna głównie ze względu na wymogi konserwatorskie. Prace modernizacyjne muszą być zgodne z przepisami ochrony zabytków, co ogranicza możliwości modyfikacji – na przykład przy docieplaniu elewacji lub wymianie okien, aby nie naruszyć historycznego charakteru budowli. Konieczność stosowania specjalistycznych, często kosztownych technologii oraz długotrwałe procedury uzyskiwania zezwoleń dodatkowo zwiększają koszty i wydłużają czas realizacji takich projektów. W ciekawy sposób o niekorzystnym wpływie termomodernizacji na budynki mówiła dr hab. Monika Bogdanowska z Narodowego Instytutu Dziedzictwa w wywiadzie dla smoglab.pl. Według niej izolacja ścian bez uwzględnienia wilgotności murów i klimatu wnętrz może prowadzić do tzw. efektu termosu, co zaobserwowano m.in. podczas fali ociepleń budynków szkolnych.
Ekspertka odniosła się również do kwestii finansowania. Między innymi to, że dotacje na ocieplenie szkół spowodowały, że po remoncie brak wentylacji negatywnie wpływał na dzieci, które odczuwały dyskomfort, a czasem nawet mdlały. Termomodernizacja zabytków w Polsce również przebiega źle – budynki barokowe ociepla się styropianem, co sprzyja rozwojowi mikroorganizmów, powodując zielony nalot na elewacjach. Brakuje strategii termomodernizacyjnej dostosowanej do specyfiki budynków, a należy się zgodzić, że powinniśmy traktować budynki z cegły inaczej niż bloki z wielkiej płyty.
Ambitne plany Unii Europejskiej
Ze sprawozdania Komisji Europejskiej wynika, że Europa musi intensyfikować działania, aby zmniejszyć zużycie energii końcowej o 11,7%, szczególnie poprzez elektryfikację ogrzewania i szybszą renowację budynków, co pomoże obniżyć wysokie ceny energii. Kierunek termomodernizacji na terenie Unii Europejskiej wyznacza dyrektywa o charakterystyce energetycznej budynków. Wielu Polaków obawia się między innymi obowiązkowych remontów. To oczywiście nieprawda, choć inaczej sytuacja wygląda dla nowych budynków. Szczegóły znajdziesz w artykule: Obowiązkowa termomodernizacja – czy dyrektywa EPBD na pewno ją wprowadzi?
Z czerwcowego raportu ING Banku Śląskiego wynika, że przed rozpoczęciem termomodernizacji Polacy chcieliby upewnić się co do jej opłacalności. Aż 60% badanych deklaruje rezygnację z tej inwestycji z powodu braku pewności co do korzyści finansowych. Dodatkowo 63% respondentów zwraca uwagę na wysokie koszty termomodernizacji, podkreślając trudności w zgromadzeniu potrzebnych środków.
Niemniej jednak w dalszym ciągu są wśród nas osoby zainteresowane termomodernizacją, co potwierdza liczba wniosków w programie Czyste Powietrze – 5739. W badaniu przeprowadzonym na zlecenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM) sprawdzano świadomość i postawy mieszkańców wobec termomodernizacji. Respondenci najczęściej wskazywali obniżenie kosztów ogrzewania jako główny powód modernizacji – taką motywację miało 48,3% uczestników badania. Co trzeci ankietowany (31,8%) uważał, że dostępność atrakcyjnego dofinansowania mogłaby skłonić go do podjęcia decyzji o termomodernizacji. Szczegóły w artykule: Czy obniżenie rachunków to najważniejszy cel termomodernizacji? Polacy są zgodni
Źródła: smoglab.pl, EPBD.










