Unia Europejska stawia miliardy na afrykańskie OZE

UE przeznacza miliardy euro na rozwój energetyki słonecznej, wiatrowej, sieci przesyłowych i magazynów energii w Afryce. Europa od lat szuka sposobu na uniezależnienie się od importowanych paliw kopalnych. Teraz coraz częściej spogląda na południe, gdzie nie brakuje ani słońca, ani wiatru. Afryka, dysponująca największym na świecie potencjałem energii słonecznej, miałaby się stać się jednym z filarów europejskiej transformacji energetycznej.

- UE inwestuje ponad 15,5 mld euro w rozwój OZE w Afryce, licząc na uruchomienie projektów o mocy blisko 27 GW i poprawę dostępu do energii dla milionów mieszkańców kontynentu.
- Afryka dysponuje około 60% najlepszych zasobów energii słonecznej na świecie, dlatego ma szansę stać się ważnym partnerem Europy w transformacji energetycznej oraz przyszłym dostawcą zielonej energii i wodoru.
- Inwestycje mają służyć nie tylko Europie, ale także rozwojowi Afryki, wspierając elektryfikację obszarów wiejskich, modernizację sieci energetycznych, tworzenie miejsc pracy oraz rozwój lokalnego przemysłu.
Afrykańskie słońce ma napędzić zieloną transformację
Komisja Europejska uruchomiła nową falę inwestycji w odnawialne źródła energii w Afryce. Celem jest nie tylko poprawa dostępu do energii na samym kontynencie, ale również stworzenie fundamentów pod przyszłą współpracę energetyczną między Afryką a Europą. W ramach inicjatywy „Scaling Up Renewables in Africa” UE przeznacza miliardy euro na rozwój energetyki słonecznej, wiatrowej, sieci przesyłowych i magazynów energii.
Według Komisji Europejskiej kampania zgromadziła już ponad 15,5 mld euro zobowiązań finansowych. Dzięki temu możliwe ma być uruchomienie nowych projektów o łącznej mocy niemal 27 GW oraz zapewnienie dostępu do energii elektrycznej dla milionów gospodarstw domowych.
Dlaczego właśnie Afryka?
To nie przypadek, że europejscy decydenci coraz częściej kierują wzrok ku Afryce. Kontynent posiada około 60% najlepszych na świecie zasobów energii słonecznej. Jednocześnie przyciąga zaledwie około 3% globalnych inwestycji energetycznych.
Paradoks jest jeszcze większy, gdy spojrzymy na dostęp do energii. Mimo ogromnego potencjału OZE setki milionów mieszkańców Afryki nadal nie mają dostępu do elektryczności. Według danych Komisji Europejskiej problem ten dotyczy około 600 mln osób.
Dla Europy oznacza to szansę na budowę nowego partnerstwa. Z jednej strony Afryka potrzebuje kapitału, technologii i infrastruktury. Z drugiej strony UE potrzebuje nowych źródeł czystej energii, które pomogą ograniczyć zużycie paliw kopalnych i zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne.
Od pustyni do europejskich gniazdek
Wizja brzmi ambitnie. Na terenach Sahary mogłyby powstać ogromne farmy fotowoltaiczne, a wzdłuż wybrzeży Morza Śródziemnego kolejne elektrownie wiatrowe. Wyprodukowana energia trafiałaby następnie do Europy za pomocą podmorskich połączeń wysokiego napięcia.
Choć takie projekty jeszcze kilka lat temu wydawały się futurystyczne, dziś stają się coraz bardziej realne. Rozwój technologii HVDC, czyli przesyłu energii prądem stałym na bardzo duże odległości, pozwala ograniczać straty energii i zwiększa opłacalność transgranicznych połączeń elektroenergetycznych. Jednocześnie coraz więcej państw afrykańskich inwestuje w modernizację własnych sieci przesyłowych.
Nie tylko eksport energii
Unijne inwestycje nie koncentrują się wyłącznie na przyszłym eksporcie energii do Europy. Znaczna część środków ma zostać przeznaczona na rozwój lokalnych systemów elektroenergetycznych, budowę linii przesyłowych oraz elektryfikację obszarów wiejskich.
Przykładowo w Kamerunie środki mają wesprzeć elektryfikację setek społeczności wiejskich, a na Madagaskarze rozwój lokalnych mikrosieci. W Wybrzeżu Kości Słoniowej powstanie natomiast nowa linia wysokiego napięcia wzmacniająca regionalny handel energią.
Takie projekty mają podwójne znaczenie. Z jednej strony zwiększają dostęp do energii, z drugiej budują fundament pod przyszły rozwój przemysłu, nowych miejsc pracy oraz lokalnych łańcuchów dostaw.
Wodór i zielony przemysł na horyzoncie
Długofalowe plany UE wykraczają poza samą produkcję energii elektrycznej. Afryka postrzegana jest również jako przyszły producent zielonego wodoru, który może odegrać ważną rolę w dekarbonizacji przemysłu ciężkiego, transportu morskiego czy lotnictwa.
Dostęp do taniej energii słonecznej stwarza warunki do produkcji wodoru na dużą skalę. W efekcie część krajów afrykańskich mogłaby stać się ważnym ogniwem globalnej gospodarki niskoemisyjnej.
Wielka szansa czy ogromne wyzwanie?
Przed realizacją tej wizji stoi jednak wiele przeszkód. Kluczowym problemem pozostają wysokie koszty finansowania inwestycji, ograniczona infrastruktura sieciowa oraz ryzyko polityczne występujące w części państw afrykańskich.
Eksperci zwracają również uwagę, że rozwój energetyki odnawialnej powinien przede wszystkim służyć mieszkańcom Afryki. Dopiero w drugiej kolejności może wspierać eksport energii czy produkcję zielonych paliw dla Europy.
Źródła: KE, Renewables Now











