W uzasadnieniu do projektu ustawy wyjaśniono, że w planie rządu jest rezygnacja ze stosowania obliga giełdowego w obszarze energii elektrycznej, które stanowi regulację ograniczającą swobodę funkcjonowania podmiotów na rynku energetycznym. Obligo w początkowej fazie rozwoju polskiego rynku energii elektrycznej miało za zadanie wsparcie dostępu stron trzecich do sieci, odkrywanie ceny referencyjnej oraz mitygowanie siły rynkowej wytwórców. W przekonaniu projektodawcy, czyli Ministerstwa Klimatu i Środowiska, cele te zostały zrealizowane.

Stanowisko URE

Do proponowanych zmian odniósł się Urząd Regulacji Energetyki. W piśmie z dnia 24 lutego 2021 r. Prezes URE Rafał Gawin wyraża negatywne stanowisko do przedstawionego projektu zmian. Przypomina, że w treści rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/943 z dnia 5 czerwca 2019 r. w sprawie rynku wewnętrznego energii elektrycznej, wskazane jest, iż docelowym modelem wspólnego rynku energii jest transparentny system rynkowy. Systemy wsparcia jak rynek mocy traktuje się jako rozwiązanie warunkowe i wyjątkowe. W ocenie URE likwidacja obliga giełdowego może spowodować trudności w wypełnieniu przez Polskę warunków szczegółowo opisanych w art. 3 oraz art. 7-8 ww. rozporządzenia.

URE wskazuje, że likwidacja obrotu giełdowego nie doprowadzi do obrony przed zawyżaniem cen przez dostawców energii. Oligopolistyczna struktura rynku w Polsce (jak czytamy w dokumencie, z uwagi na trzy dominujące grupy kapitałowe, które posiadającą jednocześnie zasoby wytwórcze, spółki obrotu, spółki dystrybucyjne oraz odbiorców końcowych, tj. PGE Polska Grupa Energetyczna S.A., ENEA S.A., TAURON Polska Energia S.A.) wskazuje na ryzyko działań, których celem będzie maksymalizacja zysku przez głównych graczy rynkowych.

W uwagach Gawin wyjaśnia także, że zniesienie obliga giełdowego spowoduje zasadniczą zmianę struktury zakupu energii elektrycznej przez przedsiębiorstwa obrotu. Brak obowiązku giełdowego wpłynie na przeniesienie kontraktacji do umów dwustronnych OTC. Tłumaczy, że na giełdzie będzie mniej oferowanego wolumenu i de facto obroty na giełdzie zmaleją, co przełoży się na mniej konkurencyjne ceny, które będą bardziej podatne na manipulacje. Na giełdzie będą oferowane w większości drogie kontrakty SPOT dnia bieżącego i dnia następnego, przez co średnia cena na giełdzie wzrośnie. Rynek krajowy stanie się przez to mniej konkurencyjny.

Zauważa, że na zniesieniu obliga sprzedaży energii elektrycznej przez giełdę zyskają przede wszystkim najwięksi wytwórcy energii w kraju, którzy sprzedają swoim odbiorcom końcowym mniej energii elektrycznej niż sami generują.

Ponadto, zniesienie obliga giełdowego przy obecnie istniejących mechanizmach rynkowych nie zmniejszy importu energii, a zatem nie zwiększy krajowej produkcji energii elektrycznej z węgla. Wytwórcy będą przerzucać koszty własnego wytwarzania na odbiorców końcowych przedstawiając im droższe oferty. Wysokie ceny hurtowe będą zatem pokrywali odbiorcy końcowi.

Źródło: RCL

 

Redakcja GLOBEnergia