Według oficjalnych danych, w roku 2016 udział energii z OZE w ciepłownictwie i chłodnictwie wyniósł 14,7%. Odpowiednio duży udział ciepła z OZE jest jednym ze sposobów na osiągniecie przez system ciepłowniczy statusu efektywnego.

Zwiększenie wykorzystania tego typu instalacji do wytwarzania ciepła przyczynia się nie tylko do poprawy jakości powietrza, ale również pozytywnie wpływa na poprawę lokalnego bezpieczeństwa energetycznego (wykorzystanie lokalnie dostępnych zasobów – brak konieczności transportu paliw
z innych obszarów).

Ważnym elementem likwidacji problemu niskiej emisji jest korzystanie z efektywnych energetycznie rozwiązań, co wymaga zastępowania przestarzałych kotłów zasilanych paliwami stałymi w budynkach jednorodzinnych alternatywnymi źródłami ciepła. W miejscach występowania sieci ciepłowniczych należy dążyć do ich rozbudowy i przyłączać kolejnych indywidualnych odbiorców. Przejście sieci ciepłowniczych na alternatywne źródła energii oparte na OZE oraz zmiana struktury zasilania i dystrybucji ciepła będą stanowić dla ciepła systemowego nie lada wyzwanie, dlatego konieczne jest przygotowanie odpowiednich regulacji, które wsparłyby implementację odnawialnych źródeł energii w sektorze ciepłowniczym.

Elektryfikacja ogrzewania? Efektywność, łatwość, ekologia

Elektryfikacja ogrzewania poprzez wymianę indywidualnych pieców węglowych na urządzenia zasilane energią elektryczną, np. elektryczne kotły grzewcze indukcyjne, oporowe czy pompy ciepła, wpłynie pozytywnie na ograniczenie niskiej emisji. Instalacje ogrzewania elektrycznego emitują bowiem zdecydowanie mniej pyłów zawieszonych PM10 i PM2,5 oraz benzo(a)apirenu na jedną jednostkę energii niż nawet najbardziej nowoczesne indywidualne piece węglowe.

Co istotne, instalacje ogrzewania elektrycznego charakteryzuje łatwość zakładania (nie ingerują znacząco w konstrukcję budynku) oraz szeroki wybór dostępnych systemów (oferta handlowa krajowych dostawców jest zróżnicowana na tyle, że pozwala dobrać odpowiedni rodzaj instalacji do danego budynku, uwzględniając przy tym uwarunkowania lokalne, konstrukcję budynku oraz profil zużycia energii). Do zalet ogrzewania elektrycznego należy zaliczyć również powszechny dostęp do sieci elektroenergetycznych, który pozwala na korzystanie z takich instalacji nawet na terenach nieprzyłączonych do sieci ciepłowniczej, w tym na dynamicznie rozwijających się przedmieściach oraz w mniejszych miejscowościach wokół aglomeracji miejskich.

Taki sposób ogrzewania może być dobrym sposobem na zagospodarowanie nadwyżek energii elektrycznej produkowanych przez siłownie wiatrowe w okresie jesienno-zimowym i rozwiązanie w ten sposób nadwyżek energii elektrycznej z OZE, które spędzają sen z powiek koncernom energetycznym. Jeżeli jeszcze wykorzystałoby się magazynowanie energii, wówczas możliwe jest stworzenie całkiem efektywnego energetycznie modelu zaopatrzenia w ciepło pochodzące z OZE po tanich kosztach wytwarzania.

Dzięki nowoczesnym technologiom możliwe jest również zmniejszenie strat w obszarze wytwarzania ciepła poprzez efektywniejszą pracę źródła ciepła lub organizację pracy jednostek wytwarzających ciepło wchodzących w skład jednego obiektu. Oprócz magazynowania ciepła, istnieją rozwiązania umożliwiające optymalizację pracy źródła ciepła, np. dynamiczne przewidywanie zapotrzebowania na ciepło bazujące na permanentnie aktualizowanych warunkach pogodowych (temperatura, wilgotność, nasłonecznienie).

Czysta energia po polsku

W Polsce pod terminem czystej energii rozumie się najczęściej produkcję energii elektrycznej przy wykorzystaniu energii pochodzącej z wiatru, paneli fotowoltaicznych, biomasy w dużych instalacjach kogeneracyjnych czy wody. Także w przeszłości, wskazując proces współspalania (tj. spalania w jednym kotle biomasy z węglem kamiennym czy brunatnym), myślało się przede wszystkim o energii elektrycznej, a w dalszej kolejności dopiero o wytwarzanym cieple, przesyłanym przez ciepłociągi do zasilania miejskich i przemysłowych sieci centralnego ogrzewania. Nawet w wypadku biogazowni mówi się raczej o cieple odpadowym, a nie jako o energii uzyskanej w procesie produkcyjnym.

Brak środków potrzebnych do wspierania rozwoju źródeł energetyki rozproszonej i prosumenckiej spowodował, że od lat w Polsce ten segment rynku energetycznego rozwijał się głównie w wyniku inicjatyw oddolnych, nawet jeżeli w projekcie ustawy o OZE pojawiły się pewne zapisy dotyczące produkcji energii w mikroźródłach.

Przykładem tego typu działań było to, że stosunkowo niedawno – w końcowej fazie prac Nadzwyczajnej Komisji Sejmowej ds. Ustawy o OZE, wykreślono praktycznie wszystko, co miało związek z samym ciepłem. Ciepło jako takie pozostało, jako efekt uboczny produkcji energii w procesie kogeneracji. Ta sytuacja spowodowała, że nawet w gronie przedstawicieli energetyki systemowej, w tym także przedsiębiorstw zarządzających dostarczaniem tzw. ciepła systemowego, zaczęto mówić o nieuchronności pochylenia się nad koniecznością uwzględnienia ciepła wytwarzanego w odnawialnych źródłach energii.

Stowarzyszenie Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych już od kilku lat konsekwentnie zwraca uwagę, że pomijanie ciepła wytwarzanego w odnawialnych źródłach energii, w tym także w źródłach rozproszonych, może mieć negatywny wpływ na osiągniecie celów cząstkowych dotyczących wykorzystania OZE w Polsce wynikających z KPD w roku 2020. Dlatego SPIUG wystąpił jesienią 2014 roku z inicjatywą projektu założeń dla nowej ustawy dotyczącej wytwarzania ciepła w OZE, który to projekt został złożony do ówczesnego Ministerstwa Gospodarki i przekazany do Sejmu RP. Później projekt ten był także przekazany do obecnego Ministerstwa Energii oraz obecnych władz Sejmu RP.

Cały artykuł możesz przeczytać TUTAJ 

Janusz Starościk

Prezes Zarządu Stowarzyszenia Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych, Członek Pool of Experts Switzerland Global Enterprise