Po wielu miesiącach zmagań, Ministerstwo Energii przyznało tu KE rację i szuka nowego pomysłu na wywiązanie się z obietnicy utrzymania cen energii.

Ceny energii z ubiegłego roku nie dla wszystkich!

KE od strony polskiej oczekuje korekt ustawy. Jak poinformował wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski, z ustawy w sprawie cen energii wyłączone byłyby przedsiębiorstwa energochłonne, które miałyby zostać objęte innymi przepisami. Wicepremier powiedział, że prowadzone są rozmowy z samorządami, z instytucjami, które mają być objęte bonifikatami.

Druga nowelizacja ustawy możliwa jest jeszcze w kwietniu, bądź początkiem maja. Według zapewnień, Ministerstwo jest na tyle zdeterminowane, że rozstrzygnięcia w sprawie ustawy nie powinny przenieść się na druga połowę roku.

Dla Redakcji GLOBEnergia sytuację komentuje dr Marek Przychodzeń, prezes EIDOS Sp. z o.o.

Z informacji Dziennika Gazety Prawnej wynika, że dopłaty do sektora MŚP mogą być uznane przez KE za niedopuszczalną pomoc publiczną, natomiast ulgi dla przedsiębiorstw energochłonnych zostaną przyznane oddzielną ustawą, którą przygotowuje ministerstwo przedsiębiorczości i technologii, pod warunkiem, że przedsiębiorstwa te nie skorzystają z ulg tzw. ustawy prądowej (o ile w ogóle takie będą) – komentuje dr Marek Przychodzeń.

Jeśli tak rzeczywiście będzie, jeśli nowelizacja ustawy zostawi ulgi tylko dla sektora samorządów, odbiorców indywidualnych i przedsiębiorstw energochłonnych, to staniemy w obliczu chaosu na rynku energii, ponieważ niektóre spółki obrotu już obniżyły swoim klientom ceny do poziomu sprzed 30 czerwca 2018 roku.

Czy ulgi te zostaną wycofane? Jak zareagują na to klienci końcowi? Na pewno ucieszą się spółki obrotu, które od początku powtarzały, że dopłaty są niedopuszczalną pomocą publiczną, wbrew tezom ministra Tchórzewskiego, który właśnie odwołał swoje zdanie i przyznał, że jest to pomoc publiczna. Jak dodaje Marek Przychodzeń, czytając między wierszami możemy zakładać, że ktoś ulg nie dostanie.

Ustawa ws. cen energii – o co chodzi?

Ustawa w sprawie cen energii z 28 grudnia 2018 r. wprowadziła zmianę wysokości opłaty akcyzowej na energię elektryczną – 20 do 5 zł za MWh. Obniżona została również o 95% opłata przejściowa oraz ustalono ceny dla odbiorców końcowych na 2019 r. na poziomie z 30 czerwca 2018 r.

Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny powstał właśnie po to, aby pokryć różnicę między rynkową ceną zakupu, a ceną dla odbiorcy końcowego. W 80% zasilany jest z pieniędzy ze sprzedaży przez rząd w 2019 r. dodatkowych 55,8 mln uprawnień do emisji CO2.

Nowelizacja wprowadzona końcem lutego usunęła m.in. obowiązek ustalenia cen i stawek na 2019 r. w wysokości nie wyższej niż zeszłoroczne stawki dla spółek zajmujących się przesyłaniem lub dystrybucją energii. W tej kwestii przywrócono kompetencje URE.

Czy firmy będą musiały liczyć tylko na siebie?

Źródło: bankier.pl, Dziennik Gazeta Prawna

Redakcja GLOBEnergia